* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Jacek Wójcicki - Modlitwa o wschodzie słońca (z filmu "Ostatni dzwonek" 1989)  (Przeczytany 1522 razy)

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294

Jacek Wójcicki - Modlitwa o wschodzie słońca
___
Piosenka została napisana w 1989 roku dla filmu Magdaleny Łazarkiewicz Ostatni dzwonek Twórcą muzyki jest Przemysław Gintrowski, słowa napisał Natan Tenenbaum.
__

Inne piosenki napisane dla potrzeb tego filmu, wykonywane przez Jacka Wójcickiego i Piwnicę pod Baranami to A my nie chcemy uciekać stąd, Lekcja Historii i Nadzieja.

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę.
Ale chroń mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże.

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa.
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj.

Co postanowisz, niech się ziści.
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy, Panie.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2013, 06:16:00 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Jacek Wójcicki - Modlitwa o wschodzie słońca
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 16, 2013, 14:18:40 »
Ta pieśń z "Ostatniego dzwonka" bardzo silnie mi utkwiła w tamtym czasie w pamięci i być może przyczyniła się do powrotu do chrześcijaństwa i Kościoła po kilku latach błądzenia w różnych szamaństwach.

Piosenka prawdopodobnie jedna z wielu przeciętnych chrześcijańskich, trafiła jednak wtedy na właściwy grunt. Wezwanie do takiej chrześcijańskiej "walki, bez walki", było wtedy jedynym wyjściem. Bezbronni ludzie musieli protestować jedynie słowami i solidarnością przeciw "tankom". Jednak nie zwycięża ten co ma czołgi i duże pięści, ale ten, kto jest wierny prawdzie i wartościom, choćby został pokonany. Bohaterami zawsze są ci, którzy bronią wartości.

Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo moralne. I to się wtedy udało. Skompromitowany i powszechnie potępiany zbrodniczy system stracił reputację, którą wymuszał siłą. Wtedy w kilka miesięcy na naszych oczach całe to imperium zła się rozsypało.

Niestety za szybko uwierzyliśmy wtedy w sukces zgadzaliśmy się na "okrągłe stoły", "grube kreski" i przyjęliśmy naiwnie pod dach kanalie, które udawały skruchę. Teraz te same kreatury zadrwiły z naszej dobroci, przejęły podstępnie inne "tanki", czyli media i uczą uczciwych ludzi z zasadami swojej "tolerancyjnej" moralności. Wojna na słowa to nowa forma walki, której skutki jak widzimy są niekiedy gorsze niż fizyczna napaść...

Jednak słowa "Chroń mnie Panie od nienawiści i od pogardy mnie zachowaj" wciąż pozostają w mocy.