* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"  (Przeczytany 3753 razy)

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 399
Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« dnia: Czerwiec 12, 2013, 16:00:53 »
____
Jarema Junosza-Stępowski (1921-2001) to niezapomniany aktor i piosenkarz. Znany jest z wykonań wielu piosenek nawiązujących tematycznie i językowo do gwary i folkloru warszawskiego, które wykonuje z wielką swadą i humorem, perfekcyjnie! Co tu dużo mówić... trzeba go po prostu posłuchać!  "Jadziem na Bielany" jest piosenką przedwojenną.
____
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2016, 20:18:44 wysłana przez admin »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 12, 2013, 19:02:55 »
Fajne :) Te Warszawskie i Lwowskie, przedwojenne kapele podwórkowe miały swój specyficzny klimat. Mój pradziadek miał taką kapelę w Łodzi i przygrywali na różnych imprezach w parkach itp. Cała rodzina od strony babci była zaangażowana w takie granie. Babcia grała na skrzypcach. Nawet mojego dziadka zaangażowali i jak przychodził na randki, musiał grać na gitarze.

Rodzina mojej mamy też była uzdolniona w tym kierunku, jeden wujek grał w kapeli na weselach, jego syn  też. Drugi wujek gra na trąbce. Ja też trochę grałem na gitarze :)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 12, 2013, 20:34:47 »
Ho, ho, Marcin, ciekawe rzeczy piszesz! Już my Cię nakłonimy, żebyś nam coś zagrał. ;D Wszak w genach masz to zapisane! Super jest takie rodzinne muzykowanie, o którym napisałeś.

"Jadziem na Bielany" z przyjemnością posłuchałam. Warszawski folklor i gwara są już prawie w całkowitym zaniku. Nie to, żebym tęskniła do "sziemranego towarzycha", ale piosenka fajna, dziękuję za przypomnienie, Aniks. :)

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 399
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 14, 2013, 21:09:12 »
Dzięki za ciekawą opowieść o rodzinnym muzykowaniu. Fajne były randki babci i dziadka ;)

Niektórzy członkowie mojej rodziny również byli muzycznie uzdolnieni. Najmłodszy brat ojca, oprócz tego, że malował, ładnie grał na akordeonie.
Mąż siostry ojca działał muzycznie zawodowo, grając na saksofonie i skrzypcach w teatrze rewiowym. Był również kierownikiem orkiestry występującej w restauracji z dancingiem. Miał zasadę - odmawiać alkoholu, którym próbowano go częstować, a posiłki konsumować wyłącznie te przygotowane przez żonę, moją ciocię. Mimo że był duszą towarzystwa na rodzinnych imprezach, nigdy nie dał się namówić na grę na jakimś instrumencie. Wymigiwał się, zapraszając na występy do lokalu... ale odpłatnie.
Gratis nam za to robił artystyczne zdjęcia. Pierwszą sesję miałam w wieku 6 lat, razem z moją starszą siostrą, kiedy wujostwo odwiedzili nas w pięknej sosnowej miejscowości. Pamiętam, że taką większą sesję zdjęciową zrobił wujek mi, mojej siostrze i cioci, kiedy miałam 18 lat. W tle cudowne miejsca - warszawska Starówka, Plac Zamkowy, brzeg Wisły. Do ostatniego zdjęcia umieścił aparat na statywie i "załapał się" do fotografii z nami. Z kolei moim kilkuletnim córciom robił m.in. portretowe zdjęcia, jak w najlepszym atelier! Sam wszystkie fotografie wywoływał. Ojej, odbiegłam od tematu! Tak fajne są wspomnienia :)
Ze strony mojej mamy ładnie grał na akordeonie mój cioteczny brat. Inny cioteczny brat z kolei na gitarze, także elektrycznej. Niektórzy członkowie rodziny doskonale potrafili "grać"... ale na nerwach!

Słynną warszawską kapelą jest Orkiestra z Chmielnej. Wieloletnim liderem zespołu był Janusz Mulewicz i wtedy zespół święcił największe triumfy. Grali nie tylko przedwojenne, okupacyjne, czy apaszowskie hity, ale i inne szlagiery. Gdy napotykałam tę orkiestrę w centrum stolicy, dołączałam do słuchaczy, którzy nie skąpili grosza, a zagraniczni turyści - obcej waluty. Tradycja Orkiestry z Chmielnej podtrzymywana jest nadal przez młodszych muzyków.
W latach 60- i 70- po podwórkach krążyły zespoły o nieco niższym poziomie muzycznym. Gdy pewnego letniego dnia taka kapela wystąpiła na moim podwórku, z okien naszego bloku i tego vis-à-vis posypały się monety. Jedna z dziewczynek na podwórku błyskawicznie je wyzbierała i czmychnęła do domu. Oni nadal grali z pokerowymi twarzami, ale zrozpaczonymi oczami. dzieciaki jednak pobiegły za nią i przyniosły im ciężko zapracowane pieniążki ;)

Jaremę Stępowskiego chyba znał każdy Polak w kraju i za granicą. Wyśpiewał nam super humorystyczne piosenki w gwarze "siemranej". Jego epizodyczna rola w "Wojnie domowej" - człowieka zbierającego suchy chleb dla konia - przeszła do historii! Miałam szczęście być na jego koncercie i wraz z publicznością wspaniale się bawiłam. Znałam jego sposób śpiewania z radia i TV. W mojej świadomości tak zawsze go słyszałam, więc byłam zaskoczona, kiedy między piosenkami, zwracając się do nas, mówił piękną, czystą polszczyzną. Po raz pierwszy usłyszałam jego prawdziwą mowę i poczułam się dziwnie, jakby to ktoś zupełnie inny do nas mówił. :) Ponieważ siedziałam w pierwszym rzędzie i wyraźnie widziałam, zapamiętałam jego duże, niebieskie oczy.
Załączam klip z piosenką "Andrusowskie tango" w wykonaniu Orkiestry z Chmielnej. Nagranie pochodzi prawdopodobnie z przełomu lat 60/70:
Orkiestra z Chmielnej - Tango Andrusowskie

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 16, 2013, 04:00:11 »
Fajnie Jarema śpiewa...

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 16, 2013, 22:48:33 »
Te kapele podwórkowe tworzyły specyficzny klimat. Miały w sobie coś naszego, polskiego. Nie tylko warszawskie, czy lwowskie, ale wszystkie z tego okresu. Niestety to już zanika, a nasze rodzime kapele wyparli rumuńscy Cyganie fałszujący jakieś melodyjki na popsutych akordeonach.

Ja poszukuję takich elementów polskiej tożsamości. Chętnie słuchałem opowieści dziadków o czasach przedwojennych. Sporo o polskiej tożsamości można wyczytać z literatury. Mamy bogatą przeszłość liczącego się niegdyś w Europie państwa o niepowtarzalnym dziedzictwie. Politycznie za wiele nie możemy, ale nasza kultura i misja dziejowa jest jedyna w swoim rodzaju.
 
Niestety przez długie lata okupacji sowieckiej narzucono nam obce rosyjsko-leninowskie myślenie i utopijny socrealizm, po którym powinna była być wprowadzona ogólnonarodowa terapia. Taka dekomunizacja nie tylko polityczna, ale również mentalna. Potrzebujemy odnowienia tożsamości narodowej, niemalże na każdym poziomie. Mam nadzieję, że jeszcze ta nasza dumna polskość się odrodzi. Ona została w pomnikach, wspomnieniach, literaturze i muzyce i prostym motcie: "Bóg, honor i Ojczyzna".

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2013, 04:09:48 »
Może i ja także dołożę się do wspomnień o kapelach podwórkowych. W opowieściach starszych Krakusów muzykujące po krakowskich podwórkach małe kapele z gitarą, akordeonem i bandżo stanowiły charakterystyczny obrazek w czasach przedwojennych oraz wczesnego PRL-u, a papierowe zawiniątka z drobniakami gęsto wówczas sfruwały z okien i lądowały u stóp muzykantów. Najbardziej znaną kapelą podwórkową była w latach powojennych Szmelcpaka, która miała w repertuarze stare przeboje lwowsko-wileńsko-krakowskie. Kapelą, którą dobrze pamiętam ja, były Andrusy. Słowo andrus w gwarze krakowskiej oznacza łobuza-dżentelmena, takiego cwaniaka z honorem. Andrusy przez wiele lat kultywowały krakowski folklor miejski i śpiewały piosenki pełne miłości do Krakowa... "Dopóki na Wawelu", "Któż wypowie Twoje piękno, Krakowie prastary", "Walczyk z hejnałem", "Tango Krakowa". Nie pamiętam, czy mieli w repertuarze piosenkę "Jestem sobie krakowianka" ;) ;D, ale i tak ją tutaj umieszczę, w zupełnie nieznanym mi wykonaniu.....no bo ją lubię :)  ;D

Makino i Andrusy - Jak Długo Na Wawelu

Kapela Wojtowicz Jestem Sobie Krakowianka
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2013, 07:28:38 wysłana przez Maryla »

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 17, 2013, 07:41:30 »
Warszawski folklor i gwara są już prawie w całkowitym zaniku. Nie to, żebym tęskniła do "sziemranego towarzycha", ale piosenka fajna....

Żal trochę tej gwary i folkloru....doskonale pamiętam pisane gwarą warszawską opowiadania Wiecha i jego bohaterów Walerego Wątróbkę, szwagra Piekutoszczaka, Maniusia Kitajca i innych - zaśmiewałam się do rozpuku czytając o ich warszawskich przygodach. O ich cwaniackich odzywkach nawet nie wspomnę, bo to majstersztyk humoru :)

https://www.youtube.com/watch?v=r8pArPGrHt8

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: Jarema Stępowski - "Jadziem na Bielany"
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 19, 2013, 22:07:31 »
Oj, tak, Wiech warszawski folklorystyczny klimacik rozsławił! :) Jego imieniem nazwano pasaż, przy zbiegu którego z Chmielną został nakręcony filmik "Tango andrusowkie", pokazany przez Aniks na tym wątku.
Fajne są te krakowskie piosenki! :)

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.