* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.
Ze względu na brak oznaczeń kategorii wiekowych w zamieszczanych materiałach z Youtube itp., aby chronić dzieci przed nieodpowiednią treścią, zalecamy rodzicom sprawdzenie dopuszczalnej kategorii wiekowej i samodzielne podjęcie decyzji. Dzieci zapraszamy do odwiedzenia działu:

Autor Wątek: Pierwsza teoria mechaniki czyli jak to naprawdę było z tym Newtonem  (Przeczytany 759 razy)

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2013, 02:00:15 wysłana przez Maryla »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Pierwsza teoria mechaniki czyli jak to naprawdę było z tym Newtonem
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 20, 2013, 02:24:15 »
Ha :)  Ja wiem jak to było ... Newton męczył się nad Księżycem. Starał się przewidzieć jego ruchy ... A Księżyc to nic prostego. Jak był zmęczony już strasznie, to sobie poszedł odpocząć pod jabłonkę i naprawdę sobie skojarzył podobieństwo spadania jabłka i Księżyca. Ciekawe czy wiecie jaki jest najważniejszy organ pracy naukowej? Głowa, mózg? O nie ... Pupa! Tak :)))
Bo pomysły się wysiaduje czyli męczy je i siebie. Jak już są długo wysiedziane , nagle Eureka ! i następuje postęp.
Hmmm a może coś pomyliłem? Archimedes je wypływał? Tylko z niego nie warto brać przykładu bo biedak goły latał po ulicach Syrakuz i krzyczał to swoje Eureka...

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.