* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Jan Paweł II - TR - Medytacje nad "Księgą Rodzaju" u progu Kaplicy Sykstyńskiej  (Przeczytany 3503 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Po latach przerwy w twórczości poetyckiej, w 2003 roku Jan Paweł II zdecydował się na publikację swoich medytacji, w których przemijanie, sztuka, natura i religia tworzą nierozerwalną całość. Poemat "Tryptyk Rzymski", jak nazwa wskazuje, składa się z trzech części: "Strumień", "Medytacje nad Księgą Rodzaju u progu Kaplicy Sykstyńskiej" oraz "Wzgórze w krainie Moria". Wszystko napisane jest rozumem, sercem i ręką Autora. Dziś pisanie ręką jest rzadkością, ale to nadaje utworowi intymny charakter, bo jest ciepłe, serdeczne i osobiste.
Dzieła tego nie sposób odbierać tylko w wymiarze poetyckim, ale przede wszystkim duchowym. Jest to pozycja wartościowa i poruszająca do głębi.

Jan Paweł II - TRYPTYK RZYMSKI - "Stajemy na progu Księgi"
____
W "Medytacjach nad Księgą Rodzaju u progu Kaplicy Sykstyńskiej" Jan Paweł II pokazuje nam, jak twórczość artystyczna może pomóc człowiekowi w dostrzeżeniu obecności Boga w dziejach i naszym "tu i teraz". Pozwala głębiej uświadomić sobie, że jesteśmy stworzeni na "obraz i podobieństwo" oraz "w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy"... Niech słowa poematu mówią same za siebie (w komentarzach do wątku)
Tekst poematu z Opoka.org.pl
____
____
Poezja Jana Pawła II - Muzyka i wykonanie - Stanisław Soyka
Filmy - użytkownik YT - czerlena
____
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2016, 08:28:51 wysłana przez admin »

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
1. Pierwszy Widzący
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 17, 2013, 14:51:34 »
Michał Anioł Oddzielenie wód od sklepienia niebieskiego (1511) - fresk w Kaplicy Sykstyńskiej

1. Pierwszy Widzący

«W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy» —
   mówi Paweł na ateńskim Areopagu —
Kim jest On?
Jest jak gdyby niewysłowiona przestrzeń, która wszystko
   ogarnia — 
On jest Stwórcą:
Ogarnia wszystko powołując do istnienia z nicości
   nie tylko na początku, ale wciąż.
  Wszystko trwa stając się nieustannie — 
  «Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało».
Tajemnica początku rodzi się wraz ze Słowem, wyłania się
   ze Słowa.
Słowo —  odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie.
Ten, który stwarzał, widział —  widział, «że było dobre»,
widział widzeniem różnym od naszego,
On —  pierwszy Widzący — 
Widział, odnajdywał we wszystkim jakiś ślad swej Istoty,
   swej pełni —
Widział: Omnia nuda et aperta sunt ante oculos Eius —
Nagie i przejrzyste —
Prawdziwe, dobre i piękne — 
Widział widzeniem jakże innym niż nasze.
Odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie:
«Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało»,
wszystko, w czym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy — 
Słowo, przedziwne Słowo —  Słowo przedwieczne, jak gdyby
próg niewidzialny
wszystkiego co zaistniało, istnieje i istnieć będzie.
Jakby Słowo było progiem.

Próg Słowa, w którym wszystko było na sposób niewidzialny,
odwieczny i boski —  za tym progiem zaczynają się dzieje!

Stoję przy wejściu do Sykstyny —
Może to wszystko łatwiej było wypowiedzieć językiem
   «Księgi Rodzaju» —
Ale Księga czeka na obraz. —  I słusznie. Czekała na swego
   Michała Anioła.
Przecież ten, który stwarzał, «widział» —  widział,
   że «było dobre».
«Widział», a więc Księga czekała na owoc «widzenia».
O ty, człowieku, który także widzisz, przyjdź —
Przyzywam was wszystkich «widzących» wszechczasów.
Przyzywam ciebie, Michale Aniele!

Jest w Watykanie kaplica, która czeka na owoc twego widzenia!
Widzenie czekało na obraz.
Odkąd Słowo stało się ciałem, widzenie wciąż czeka.

Stajemy na progu Księgi.

Jest to Księga Rodzaju —  Genesis.
Tu, w tej kaplicy, wypisał ją Michał Anioł
nie słowem, ale bogactwem
spiętrzonych kolorów.

Wchodzimy, żeby odczytywać,
od zdziwienia idąc ku zdziwieniu.

Tak więc to tu —  patrzymy i rozpoznajemy
Początek, który wyłonił się z niebytu
posłuszny stwórczemu Słowu;
Tutaj przemawia z tych ścian.
A chyba potężniej jeszcze przemawia Kres.
Tak, potężniej jeszcze przemawia Sąd.
Sąd, ostateczny Sąd.
Oto droga, którą wszyscy przechodzimy —
każdy z nas.

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
2. Obraz i podobieństwo
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 17, 2013, 15:04:31 »
Michał Anioł Stworzenie Adama (1510) - fresk w Kaplicy Sykstyńskiej

2. Obraz i podobieństwo

«Uczynił Bóg człowieka na swój obraz i podobieństwo,
mężczyzną i niewiastą stworzył ich — 
i widział Bóg, że było bardzo dobre,
oboje zaś byli nadzy i nie doznawali wstydu».
Czy to możliwe?
Współczesnych o to nie pytaj, lecz pytaj Michała Anioła,
(a może także współczesnych!?).
Pytaj Sykstyny.
Jak wiele tu powiedziane na tych ścianach!

Początek jest niewidzialny. Tu wszystko na to wskazuje.
Cała ta bujna widzialność, jaką ludzki geniusz wyzwolił.
I kres także jest niewidzialny.
Choć tu spada na twój wzrok wędrowcze
wizja ostatecznego Sądu.
Jak uczynić widzialnym, jak przeniknąć poza granice
   dobra i zła?
Początek i kres, niewidzialne, przenikają do nas z tych ścian!

On
«W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy».
Czy On jest tylko przestrzenią bytowania bytujących?

Jest Stwórcą.
Ogarnia wszystko stwarzając i podtrzymując w istnieniu —
Sprawia podobieństwo.
Gdy Paweł apostoł przemawia na Areopagu
wyraża się w jego słowach cała tradycja Przymierza.
Dzień każdy kończył się tam słowami:
«I widział Bóg, że było dobre».

Widział, odnajdywał ślad swojej Istoty —
Znajdował swój odblask we wszystkim co widzialne.
Przedwieczne Słowo jest jak gdyby progiem,
za którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.

Człowiek (Ja)
Dlaczego o tym właśnie jedynym dniu powiedziano:
«Widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre»?
Czy temu nie przeczą dzieje?
Choćby nasz wiek dwudziesty! I nie tylko dwudziesty!
A jednak żaden wiek nie może przesłonić prawdy
o obrazie i podobieństwie.

Michał Anioł
Z tą prawdą kiedyś zamknął się w Watykanie,
aby wyjść stamtąd, pozostawiając Kaplicę Sykstyńską.
«Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył,
mężczyzną i niewiastą stworzył ich.
Chociaż oboje byli nadzy,
nie doznawali wobec siebie wstydu»!
I widział Stwórca, że było bardzo dobre.
Czyż nie On właśnie widzi wszystko w całej prawdzie?
Omnia nuda et aperta ante oculos Eius —

Oni
Oni także u progu dziejów
widzą siebie w całej prawdzie:
byli oboje nadzy...
Oni także stali się uczestnikami tego widzenia,
które przeniósł na nich Stwórca.
Czyż nie chcą nimi pozostać?
Czyż nie chcą odzyskiwać tego widzenia na nowo?
Czyż nie chcą dla siebie być prawdziwi i przejrzyści — 
jak są dla Niego?
Jeśli jest tak, śpiewają hymn dziękczynny,
jakieś Magnificat ludzkiej głębi
i wtedy jakże głęboko czują,
że właśnie «W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy» —
   Właśnie w Nim!
To On pozwala im uczestniczyć w tym pięknie,
   jakie w nich tchnął!
To On otwiera im oczy.
Kiedyś Michał Anioł wychodząc z Watykanu
pozostawił polichromię, której kluczem jest «obraz
   i podobieństwo».
Wedle tego klucza niewidzialne wyraża się w widzialnym.
Prasakrament.

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
3. Prasakrament
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 17, 2013, 15:17:57 »
3. Prasakrament

Kimże jest On? Niewypowiedziany. Samoistne Istnienie.
   Jedyny. Stwórca wszystkiego.
Zarazem Komunia Osób.
W tej Komunii wzajemne obdarowywanie pełnią prawdy,
   dobra i piękna.
Nade wszystko jednak —  niewypowiedziany.
A przecież powiedział nam o Sobie.

Powiedział także, stwarzając człowieka na swój obraz
   i podobieństwo.
W polichromii sykstyńskiej Stwórca ma ludzką postać.
Jest Wszechmocnym Starcem — Człowiekiem podobnym
   do stwarzanego Adama.

A oni?
«Mężczyzną i niewiastą stworzył ich».
Został im przez Boga zadany dar.
Wzięli w siebie —  na ludzką miarę —  to wzajemne obdarowanie,
które jest w Nim.
Oboje nadzy...
Nie odczuwali wstydu, jak długo trwał dar —
Wstyd przyjdzie wraz z grzechem,
a teraz trwa uniesienie. Żyją świadomi daru,
choć może nawet nie umieją tego nazwać.
Ale tym żyją. Są czyści.
Casta placent superis; pura cum veste venite,
et manibus puris sumite fontis aquam —
słowa te czytałem codziennie przez osiem lat,
wchodząc w bramę wadowickiego gimnazjum.

Prasakrament —  samo bycie widzialnym znakiem
   odwiecznej Miłości.

A kiedy będą się stawać «jednym ciałem»
—  przedziwne zjednoczenie —
za jego horyzontem odsłania się
ojcostwo i macierzyństwo.
—  Sięgają wówczas do źródeł życia, które są w nich.
—  Sięgają do Początku.
—  Adam poznał swoją żonę
a ona poczęła i porodziła.
Wiedzą, że przeszli próg największej odpowiedzialności!


Michał Anioł Wygnanie z raju (1509) - fresk w Kaplicy Sykstyńskiej

Spełnienie —  Apocalypsis

Kres jest tak niewidzialny, jak początek.
Wszechświat wyłonił się ze Słowa i do Słowa też powraca.
W samym centrum Sykstyny artysta ten niewidzialny
   kres wyraził
w widzialnym dramacie Sądu —
I ten niewidzialny kres stał się widzialny jakby szczyt
   przejrzystości:
omnia nuda et aperta ante oculos Eius!
Słowa zapisane u Mateusza, tutaj zamienione w malarską wizję:
«Pójdźcie błogosławieni...  idźcie przeklęci»...
I tak przechodzą pokolenia —
Nadzy przychodzą na świat i nadzy wracają do ziemi,
   z której zostali wzięci.
«Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz».
To co było kształtne w bezkształtne.
To co było żywe —  oto teraz martwe.
To co było piękne —  oto teraz brzydota spustoszenia.
A przecież nie cały umieram,
to co we mnie niezniszczalne trwa!

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
4. Sąd
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 17, 2013, 15:25:19 »
Michał Anioł Sąd Ostateczny (1534-1541) - fresk w Kaplicy Sykstyńskiej

4. Sąd

W Kaplicy Sykstyńskiej artysta umieścił Sąd.
W tym wnętrzu Sąd dominuje nad wszystkim.
Oto kres niewidzialny stał się tutaj przejmująco widzialny.
Kres i zarazem szczyt przejrzystości — 
Taka jest droga pokoleń.

Non omnis moriar — 
To co we mnie niezniszczalne,
teraz staje twarzą w twarz z Tym, który Jest!
Tak zaludniła się ściana centralna sykstyńskiej polichromii.
Pamiętasz, Adamie? On na początku ciebie pytał «gdzie jesteś?»
A ty odrzekłeś: «Ukryłem się przed Tobą, bo jestem nagi».
«Któż ci powiedział, że jesteś nagi?»...
«Niewiasta, którą mi dałeś» podała mi owoc...

Ci wszyscy, którzy zaludniają ścianę centralną sykstyńskiej
   polichromii,
niosą w sobie dziedzictwo twojej wówczas odpowiedzi!
Tego pytania i tej odpowiedzi!
Taki jest kres waszej drogi.

Posłowie

I tu właśnie u stóp tej przedziwnej sykstyńskiej polichromii
zbierają się kardynałowie — 
wspólnota odpowiedzialna za dziedzictwo kluczy Królestwa.
Przychodzi właśnie tu.
I Michał Anioł znów ogarnia ich widzeniem.
«W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy»...

Kim jest On?
Oto dłoń stwarzająca Wszechmogącego Starca skierowana
   w stronę Adama...
Na początku Bóg stworzył...
On wszystko widzący...

Sykstyńska polichromia przemówi wówczas Słowem Pana:
Tu es Petrus —  usłyszał Szymon syn Jony.
«Tobie dam klucze Królestwa».
Ludzie, którym troskę o dziedzictwo kluczy powierzono,
zbierają się tutaj, pozwalają się ogarnąć sykstyńskiej
   polichromii,
wizji, którą Michał Anioł pozostawił —
Tak było w sierpniu, a potem w październiku pamiętnego
   roku dwóch konklawe,
i tak będzie znów, gdy zajdzie potrzeba,
po mojej śmierci.
Trzeba, by przemawiała do nich wizja Michała Anioła.
«Con-clave»: wspólna troska o dziedzictwo kluczy,
   kluczy Królestwa.
Oto widzą siebie pomiędzy Początkiem i Kresem,
pomiędzy Dniem Stworzenia i Dniem Sądu...
Postanowiono człowiekowi raz umrzeć, a potem Sąd!

Ostateczna przejrzystość i światło.
Przejrzystość dziejów —
Przejrzystość sumień —
Potrzeba, aby w czasie konklawe Michał Anioł uświadomił ludziom —
Nie zapominajcie: Omnia nuda et aperta sunt ante oculos Eius.
Ty, który wszystko przenikasz —  wskaż!
On wskaże...

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1240
Ciekawe, że w miejscu Konklawe spotyka się sztuka,
Słowo i  ... odpowiedzialność.
Papież ma świadomość, że odejdzie ...
To naprawdę trudne myśleć o świecie bez nas...

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Mi się podoba docenienie roli artystów, dzięki którym "niewidzialne staje się widzialne" :)

Czy papież odszedł? Fizycznie z naszego świata tak... ale przecież wciąż jest z nami! Tajemnica świętych obcowania zawsze mnie ciekawiła.
Jak to jest z tym odchodzeniem... Czy dwa światy, ten i tamten, nie są w jakiś sposób połączone... W każdym razie Kościół na ziemi i zbawieni w Niebie to cały czas ten sam organizm!

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1240
Oczywiście, że dwa światy są połączone:)
Można prosić o modlitwę mieszkańców Nieba
i oni z radością wysłuchują takich próśb.
Z radością, bo kochają Boga i nas...
Wiedzą ze cokolwiek mam uczynią,
czynią Jezusowi :)
To daje ogromną moc , taka ich pamięć i troska w modlitwie.
Naprawdę, warto sobie wybrać przyjaciół w Niebie.
To są solidni Przyjaciele:)))
Ja obecność Jana Pawła
przeżywam tez w inny sposób.
Jego słowa są wciąż obecne w moim umyśle.
Widziałem transmisję z jego wizyty na KUL w 1989 roku.
Mówił o konieczności zastanowienia się nad rozwojem kraju,
o mądrym zaplanowaniu jak zagospodarować wolność,
by była praca i rozwój.
Niestety ... przez długi czas Polska rządzili postkomuniści
w faktycznym sojuszu z GW .
Inni nam układali wizje i myśli.
 

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.