* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: "Wróbelek Elemelek i kartofelek" - Hanna Łochocka  (Przeczytany 5102 razy)

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 399
"Wróbelek Elemelek i kartofelek" - Hanna Łochocka
« dnia: Lipiec 23, 2013, 19:25:39 »


Wróbelek Elemelek i kartofelek

Raz wróbelek Elemelek znalazł w polu kartofelek.
Nie za duży, nie za mały, do jedzenia doskonały.
Lecz ziemniaki na surowo jeść niemiło i niezdrowo.
Znacznie lepsze będą one, gdy zostaną upieczone.
Skrzesał iskrę Elemelek, suche liście wokół ściele,
dwie gałązki kładzie blisko i już pali się ognisko.
A kartofel - czy czujecie? - tak prześlicznie pachnie przecież,
tak kusząco się nadyma, że nie sposób wprost wytrzymać.

Nie wytrzymał Elemelek, chce wyciągnąć kartofelek,
zjeść go szybko, prędzej, zaraz...  -Ajajaj! To ci ambaras!
Macha łapką Elemelek, a na łapce ma bąbelek.
Choć niewielki bąbeleczek, jednak boli, jednak piecze.

W lesie leśna jest apteka, Elemelek więc nie zwleka,
wznosi skrzydła, mówi: "Lecę" - i za chwilę jest w aptece.
A w aptece siedzi wrona, bardzo mądra i uczona.
W czystym, białym jest fartuchu, trąbkę trzyma tuż przy uchu
i przez trąbkę chętnie słucha, bowiem jest troszeczkę głucha.

-Chciałbym maść na oparzenie...
-Hę? Coś dać na przeczyszczenie?
 Weź olejek rycynowy, jutro brzuszek będzie zdrowy.
-Ach, nie brzuszek, wrono miła! Łapka mi się poparzyła
 i wyskoczył brzydki bąbel.
-Plombę? W ząbek włożyć plombę?
 Lecz cóż- choć mam leków trzysta, plombę musi dać dentysta.

Więc wróbelek- trudna rada- hyc! Wskakuje na stół, siada
i wyciąga wprost do wrony swój pazurek poparzony.
Obejrzała wrona palec z każdej strony doskonale,
przyłożyła siemię lniane i kazała pić rumianek,
bo to ziółko znakomite. Wypisała potem kwitek,
grzecznie mówiąc: -Bardzo proszę wpłacić w kasie cztery grosze.

Trzymał się ten bąbelisko chyba coś przez trzy dni blisko,
lecz się w końcu zląkł okładów i gdzieś wyniósł się bez śladu.
Odtąd, jeśli Elemelek piecze sobie kartofelek,
to cierpliwie z boku czeka, kiedy ziemniak się przypieka.
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2013, 16:53:50 wysłana przez Puella Clara »

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: "Wróbelek Elemelek i kartofelek" - Hanna Łochocka
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 11, 2013, 16:35:43 »
Wersja audio wierszyka "Wróbelek Elemelek i kartofelek":

o_wrobelku_elemelku.wmv

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.