* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.
Ze względu na brak oznaczeń kategorii wiekowych w zamieszczanych materiałach z Youtube itp., aby chronić dzieci przed nieodpowiednią treścią, zalecamy rodzicom sprawdzenie dopuszczalnej kategorii wiekowej i samodzielne podjęcie decyzji. Dzieci zapraszamy do odwiedzenia działu:

Autor Wątek: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę  (Przeczytany 5759 razy)

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« dnia: Wrzesień 05, 2013, 20:04:51 »
_Wielu osobom brukselka kojarzy się z gąbczastą, niesmaczną potrawą o niezbyt zachęcającym wyglądzie, gdyż nasze mamy i babcie miały zwyczaj niemiłosiernie ją rozgotowywać.

Świeża brukselka prezentuje się natomiast bardzo atrakcyjnie. Małe kapustki o żywej zielonej barwie aż proszą się o przygotowanie z nich czegoś pysznego. Doświadczeni kucharze doskonale wiedzą, że odpowiednio przyrządzona brukselka jest nie tylko bardzo smaczna, ale zachowuje także swoje niezwykłe wartości odżywcze.  Wystarczy zastosować jeden z kilku sposobów, które pozwolą pozbyć się gorzkiego smaku oraz właściwie brukselkę przyprawić.

_

Nazwa małych kapustek nie pozostawia wątpliwości, skąd pochodzi ten smakołyk. Nie wiadomo natomiast, kiedy Belgowie rozpoczęli uprawę warzywa, które powstało prawdopodobnie ze skrzyżowania kapusty głowiastej i jarmużu. Jedne źródła podają, że działo się to w XVI w., według innych – dopiero na początku XIX w.

W przeciwieństwie do innych warzyw kapustnych, będących ważnym składnikiem diety ubogich warstw społecznych, brukselka była początkowo traktowana jako potrawa wyższych sfer i ozdoba bogatych stołów. Do Polski dotarła dopiero pod koniec XIX w., ale nigdy nie zyskała zbyt dużej popularności, być może dlatego, że przez lata nie potrafiono w naszym kraju odpowiednio jej przygotowywać.

Co ukrywa się w brukselce?
_Brukselka to kopalnia witamin i mikroelementów. W małych kapustkach jest więcej witaminy C niż np. w cytrynie - 100 g brukselki zapewnia nam 80 procent jej dziennego zapotrzebowania.  W warzywie znajdziemy także sporo innych witamin: E, K, a także witamin z grupy B (wśród nich kwasu foliowego - bardzo istotnego dla kobiet w ciąży, ponieważ jest on niezbędny do prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu).
_

Brukselka zawiera też mnóstwo błonnika oraz wspomaga prawidłowe funkcjonowanie jelit – poprawia ich perystaltykę. Mogą ją bez obawy jeść osoby dbające o linię – 100 g tego warzywa dostarcza zaledwie 42 kalorii. W małych kapustkach jest też wiele niezbędnych dla naszego zdrowia minerałów: potasu, magnezu, wapnia, sodu, żelaza, manganu, miedzi czy cynku.

Bardzo ważnym składnikiem brukselki są substancje fitochemiczne, które chronią nas przed nowotworami. Onkolodzy zalecają włączenie tego warzywa do jadłospisu osób cierpiących na nowotwory prostaty, wątroby, jelit, żołądka, okrężnicy, odbytnicy, trzustki, przełyku oraz w przypadkach guzów piersi.

Zimowe warzywo

Brukselka jest warzywem jesienno-zimowym. Zazwyczaj pojawia się na rynku we wrześniu lub październiku. Zbierać ją można nawet do stycznia, bo bardzo dobrze znosi niewielki mróz. Po pierwszych przymrozkach rosną nawet jej walory, a warzywo nabiera wówczas łagodniejszego smaku. Wybierajmy przede wszystkim świeżą brukselkę, ponieważ długo przechowywana charakteryzuje się nieprzyjemnym smakiem i zapachem. Kapustki powinny być jasnozielone, mieć ciasno upakowane listki i świeżo wyglądające łodyżki, które świadczą o tym, że została niedawno zebrana.

Jeśli zamierzamy przyrządzać brukselkę w całości, powinniśmy dobierać główki równej wielkości, by ugotowały się równomiernie. Mniejsze mają zwykle łagodniejszy, lekko słodkawy smak.  Jak każda roślina kapustna, brukselka może wywoływać wzdęcia. Dlatego warto ją łączyć z majerankiem, koperkiem, kminkiem czy ziołami prowansalskimi.

Nieopłukaną bruselkę można przechowywać nie więcej niż 3-4 dni w papierowej torbie włożonej do lodówki. Możemy ją również zamrozić, najlepiej po uprzednim zblanszowaniu.


Poetyczne zielone kapustki

Brukselka jest bohaterką nie tylko w kuchni, lecz stała się także natchnieniem dla poetów - dużych i małych.  Pisał o niej Jan Brzechwa, a w sieci znalazłam uroczy wierszyk o małych kapustkach autorstwa ośmioletniej Ani Grobelskiej.

Na straganie stał pomidor
I brukselka z hardą miną.
Pan pomidor rzecze do niej:
- Może złapiesz moje dłonie?
Może razem zatańczymy?
- Pan nie wpuści mnie w maliny
i nie wzruszą mnie te miny!
Ja mam sukien chyba z dwieście,
a pan jedną - (mówią w mieście).
Ja zielony kolor wolę,
czerwonym się nie zadowolę.
- Szkoda moja pani droga.
Idzie zima bardzo sroga,
Więc te suknie nic nie dadzą.
I tak Cię do zupy wsadzą!
Przy mnie mogłabyś troszeczkę
Mniej się smucić na łyżeczce.


______________

_
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2013, 09:24:21 wysłana przez marylaossowska »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1240
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 05, 2013, 20:36:37 »
Malutka brukselka a tyle zalet :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:26:01 wysłana przez marylaossowska »

trzynastka

  • Gość
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 06, 2013, 05:31:03 »
_Brukselkę można zamiast zamrażać, po prostu trzymać w ekologicznej samozamrażarce czyli na krzaczku w ogrodzie :)  Świeżo zerwane smakują zdecydowanie lepiej niż sklepowe mrożonki. Wyczytałam w sieci, że należy wtedy bruselkę zebrać do lutego, bo potem główki miękną. Hmm, tylko ciekawe jak te główki miękną na mrozie? A może po prostu autor tej porady przewiduje ocieplenie klimatu, czyli pogodę "na plusie" już od lutego :) ;)
_
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:26:35 wysłana przez marylaossowska »

Offline Puella Clara

  • Moderatorzy
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 09, 2013, 18:06:19 »
Fajny artykuł. Ciekawa jestem, jak smakuje brukselka ugotowana na parze, bo tak u mnie w domu przygotowuje się warzywa...
Pamiętam, że jak moja siostra była mała, to wyjadała całą brukselkę z zupy lub innych potraw i dla reszty rodzinyjuż nie starczyło :)

Co do rozgotowywania... Krąży anegdota o tym, jak pewien Włoch goszczący na obiedzie u Jana Pawła II, powiedział:
- Smaczna jest ta zielona miazga, ale co to takiego?
- Brokuły - odpowiedział papież
- Brokuły? - zdziwienie gościa było ogromne
- A, bo to są specjalne brokuły, przygotowane po polsku - padła odpowiedź

Ten wierszyk 8-latki super. Ja chyba dopiero w wieku 10 lat napisałam pierwszy "poważny" utwór poetycki ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:26:58 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 09, 2013, 20:12:04 »
Ten wiersz coś za dojrzały dla ośmiolatki.
Mama musiała pomóc:)
Ta koszmarna scena bycia na łyżeczce...
Pociecha z bycia razem przed zjedzeniem!
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:27:21 wysłana przez marylaossowska »

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 09, 2013, 21:16:21 »
Nie tylko brokuły a la polognese  ;) smakowały papieżom.....

_Dawno dawno temu, w wieku XVI, nuncjusz papieski Ippolito Aldobrandini podczas pobytu w Polsce bardzo zasmakował w piwie warzonym w mieście Warka.  W swoich wspomnieniach z Polski zanotował, iż wareckie piwo było wyborne, szczypiące, z koloru i smaku do wina podobne.
_
Arturo Petrocelli "Mnisi pijący piwo"

Po powrocie do Rzymu kardynał Aldobrandini, po śmierci Innocentego IX, został wybrany papieżem  i przyjął imię Klemens VIII, a po niedługim czasie poważnie zachorował.  Osłabiony gorączką i spragniony wyszeptał "...sancta piva di Polonia... sancta biera di Warka..."....Obecni przy nim duchowni, sądząc, że chodzi o jakąś nieznaną im świętą, zaczęli się modlić: "Santa Piva ora pro nobis" czyli "Święta Piwo, módl się za nami". Chory, słysząc to, wybuchnął serdecznym śmiechem....i gdy tak zanosił się śmiechem, wrzód, z którego powodu ciepiał, pękł i papież Klemens VIII zaczął dochodzić do zdrowia.

PS. A la polognese nie istnieje....wymyśliłam je na potrzebę chwili, bo rymuje mi się z a la bolognese ;D. Istnieje jedynie francuskie a la polonaise,....ale skoro jesteśmy we Włoszech.... ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2013, 09:22:29 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 09, 2013, 21:36:47 »
Ale mi zrobiłaś smak na dobre piwo :)
A ja nie mogę, niestety:)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:28:12 wysłana przez marylaossowska »

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 09, 2013, 21:55:02 »
Czyżby duszki nie piły piwa? ....eee, chyba się mylisz Casperku  ;D  Popatrz, mam dla Ciebie piwo ducha  ;)



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:28:29 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 09, 2013, 22:18:08 »
Hmmm :))) Sprawdzę :)) Jak się nie da wypić , zawsze mogę pobawić się pianą :)))
Dziękuję :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:28:45 wysłana przez marylaossowska »

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 13, 2013, 06:12:53 »
Jak się bawić pianką, to się bawić  ;D ;)



Właśnie taka pianka pojawiła się na plaży u wybrzeży Pacyfiku, w miasteczku Yamba w australijskim stanie Nowa Południowa Walia. Pianka zjawiła się zupełnie niespodziewanie, pokryła całą plażę oraz wiele pobliskich budynków i rozciągała się ponad 40 kilometrów w głąb oceanu. Była tak lekka, że gdy na nią ktoś dmuchnął, płynęła w powietrzu.

Naukowcy wyjaśniają, że pianka taka powstaje z zanieczyszczeń - soli, obumarłych części roślin i glonów oraz muszli skorupiaków, które zostają ubite wraz z wodą na pianę przez silne prądy oceaniczne. Gdy fala zaczyna się formować na powierzchni oceanu, ruch wody powoduje, że bąbelki unoszą się do góry i skupiając się razem, gdy już są ich całe masy, tworzą pianę na powierzchni wody. Jeden z oceanografów tak opisał fenomen na plaży w Yamba "Jest to zjawisko identyczne do ubijania koktailu mlecznego w blenderze. Im mocniejszy jest wir, tym więcej powstaje pianki i tym jest ona lżejsza." Zjawisko takie zdarza się na Pacyfiku raz na kilkadziesiąt lat.



Jeśli chcesz Casperku pobawić się z australijską pianką, tutaj jest artykuł po angielsku: http://www.dailymail.co.uk/news/article-478041/Cappuccino-Coast-The-day-Pacific-whipped-ocean-froth.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 08:29:01 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 451
Odp: Urocze zielone kapustki czyli pora na brukselkę
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 16, 2013, 00:15:12 »
:))))))))))))))))))))))))))) Woooooooooooooooooow :)) Suuuper:))) Już lecę do znajomego Aniołka by mnie zapisał na czasowy transfer i ... piana moja! Dzięęęęęęęęęĸi:) Marylko piankowy detektywie :))))

 


Poniżej przegląd wątków w tym dziale

Jeśli nie wyświetlają się filmy z YouTube, odśwież, wyczyść pamięć podręczną przeglądarki, sprawdź aktualność wtyczki Flashplayera :)
Kwiecień 23, 2014, 18:48:14 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 4182 | Komentarze: 11

__Prorosyjscy separatyści ze wschodniej Ukrainy porwali pracującego dla telewizji informacyjnej Vice News amerykańskiego dziennikarza Simona Ostrovsky'ego. Od wielu tygodni reporter relacjonował kryzys na Krymie i we wschodniej Ukrainie.

Kolejne odcinki jego reportaży zatytułowanych "Russian Roulette" umieszczaliśmy na portalu: http://www.rzeczysedno.pl/index.php/topic,4254.0.html

Na zdjęciu po lewej zrobionym 13 kwietnia, reporter Simon Ostrovsky stoi obok zamaskowanego i uzbrojonego separatysty prorosyjskiego przed budynkiem milicji w Słowiańsku, 25 km od ukraińskiej granicy z Rosją. 
_
foto: Efrem Lukatsky/The Associated Press

...
Kwiecień 12, 2014, 21:28:55 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 2486 | Komentarze: 1

__Pytanie o wolność mediów spotyka się w dzisiejszej Rosji z uśmieszkiem. Jeśli rozmawiasz ze zwyczajnym Rosjaninem będzie to uśmiech sceptycyzmu: "Wolność mediów? Wolność słowa? Nie bądź durny, nie ma czegoś takiego". Jeżeli rozmawiasz z dziennikarzem, szczególnie tym z prowincji, pracującym w państwowych mediach, uśmiech jest smutny i podszyty goryczą. Kryją się pod nim utracone zawodowe ideały i niemożność pisania o istotnych dla społeczeństwa sprawach, frustracja z powodu cenzury, wstyd ulegania nieustannej samocenzurze. Rosyjskie media technologicznie wkraczają w XXI wiek, ale telewizja cyfrowa, internetowe media czy błyszczące okładki czasopism ale mają bardzo mało wspólnego z wolnością słowa.
_

Dziennikarstwo w Rosji przeżywa poważny kryzys. Za...
Kwiecień 08, 2014, 22:04:51 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 2808 | Komentarze: 2

Film jest echem podróży do Polski, zarejestrowanym okiem kamery Maggie Okulskiej. Oto jej reminiscencje z wędrówki po naszym kraju:

"Droga Polsko! Co za wibracje!
Żyjemy w dziwnym świecie, nie uważasz? Każdy z nas ma własne opinie na temat innych krajów, nacji, języków… i większość z nich pochodzi z tego co “ktoś powiedział” lub “gdzieś to usłyszałem” - a nie z własnego doświadczenia. Podróżując po świecie, spotykałam się z wieloma różnymi opiniami o Polsce (o “mnie” jako Polce) - negatywnymi i pozytywnymi. Urodziłam się w Krakowie, jednak od dziecka przemieszczałam się i mieszkałam w wielu miejscach. Osobiście, widzę siebie jako obywatelkę świata. Zatem postanowiłam na własne oczy zobaczyć, a także zdokumentować - jak jest obecnie w Polsce? Mianowicie, w 2012 spakowałam moją kamerę i wyruszyłam do Polski. W ciągu 2-tygodni przejechałam ponad 1120 km pociągiem, od morza do gór. Odwiedziłam duże miasta jak Gdańsk, Kraków, Warszawa; zasmakowałam
...
Kwiecień 08, 2014, 21:21:28 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 6714 | Komentarze: 18

_Wstrząsający artykuł Piotra Lisiewicza o genezie katastrofy smoleńskiej, zacieraniu śladów i przywracaniu Polakom godności. Artykuł poniższy został opublikowany w Gazecie Polskiej.

Jako dopełnienie artykułu Lisiewicza gorąco polecam film Anity Gargas Anatomia Upadku.

Obie części filmu można obejrzeć tutaj: http://www.rzeczysedno.pl/index.php/topic,4372.msg7380.html#msg7380
_
foto: Filip Klimaszewski/Agencja Gazeta

Anatomia zbrodni - no to opowiem Wam, co zdarzyło się w Smoleńsku

Pijany Wania z zepsutym traktorem słuchający ruskiego disco, zdolny do bezmyślnej brutal
...
Kwiecień 08, 2014, 20:00:50 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 2583 | Komentarze: 0

Rosyjska propaganda próbuje przekonywać cały świat, że mieszkańcy wschodniej Ukrainy są bardzo pro-rosyjscy. Kibice dwóch rywalizujących ze sobą klubów z tej części Ukrainy - Metalista Charków i Szachtara Donieck WSPÓLNIE pokazali co naprawdę myślą o Władimirze Putinie. Interesujące, jak ich wspólna przyśpiewka "Putin ch..." spodobała się władzom na Kremlu :) Okazuje się, że nie tylko w Polsce kibice piłkarscy są patriotami.



Źródło: http://censor.net.ua/video_news/279777/lozung_putin_hulo_stanovitsya_lyubimoyi_krichalkoyi_ukrainskih_futbolnyh_fanov_video
Strony: [1] 2 3 4 5 ... 35
Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.