* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Humor zeszytów - część 1  (Przeczytany 2620 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Humor zeszytów - część 1
« dnia: Sierpień 26, 2013, 12:54:47 »
Chyba każdemu z nas zdarzyło się w czasach szkolnych napisać w wypracowaniu lub na klasówce coś, z czego dorośli "boki zrywali"... a my nie wiedzieliśmy, dlaczego. Przez wiele lat do czasopisma Przekrój nauczyciele lub rodzice przysyłali takie perełki. "Humor zeszytów" został wydany również w formie książkowej i stamtąd właśnie zaczerpnęłam cytowane zdania. :)

Część 1

"Kazimierz Wielki, choć bardzo się starał, nie mógł mieć dzieci, niestety."


"Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt"


"Dziś od rana miałam pecha, bo idąc do szkoły zgubiłam pokarm."


"Była to wyspa położona z dala od morza."


"Kapitan spuszcza się zawsze ostatni."


"Znanym drapieżnikiem leśnym jest drapichrust."


"Wacek wszedł na lód i zaczął pękać."


"A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem."


"Maciek Dobrzyński był konfederastą i nie stronił od króla."


"Kościuszko tylko w nagłych potrzebach wracał do kraju."


"Utwór Stepy Akermańskie ciągnie się w kierunku południowo-wschodnim od Odessy."


"Ślimakowa wciąż napierała na męża, szepcząc, żeby się nie cofał."


"Pożyczyłam książkę od koleżanki, która była bardzo zniszczona."


"Do uprawy roli Barbara nie nadawała się, więc Bogumił sam ją uprawiał."


"Gustaw ze Ślubów panieńskich miał magnes, którym przyciągał kobiety."


"Akcja książki Hamingwaya jest krótka, bo przez pół książki ciągnie rybaka, a potem odwrotnie."


"Rydel chodził bez gatek, bo chciał pokazać chłopom, że są sobie równi."


"Ślimakowi ciężko było bronować, ponieważ kamienie wchodziły mu w zęby."


"Staś z miłości do Nel pozwolił bawić się słoniem."


"Goethe pisał Fausta przez całe życie, a nawet dłużej."
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2013, 17:59:57 wysłana przez Puella Clara »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 563
Odp: Humor zeszytów cz.1
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 26, 2013, 15:55:12 »
 ;D ;D :D Dziękuję za zamieszczenie. Niektóre, to powinny być tylko dla dorosłych :) Ja też pamiętam dwa śmieszne z zeszytów, uczniów.

"Adam i Ewa dali się skusić przez jabłko pełne grzechu."

"Do Maryi przyleciał anioł, wszedł do Jej brzucha i urodził się Jezus."




Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Humor zeszytów cz.1
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 27, 2013, 01:59:01 »
Ha ha hahah ha :))

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
Odp: Humor zeszytów cz.1
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 27, 2013, 15:54:41 »
Dzięki, Puello, za dużą dawkę naturalnego i nieświadomego humoru. Uśmiałam się niesamowicie  :D ;D

Miałam kiedyś gruby skoroszyt z wycinanymi w latach młodości z Przekroju "Humorami zeszytów" oraz innymi dowcipami z różnych czasopism, ale niestety padł on ofiarą jakiejś lubiącej humor albo klej myszy.

Opiszę więc coś z życia. Gdy chodziłam z małą córką na religię, byłam świadkiem zabawnego zdarzenia. Na pytanie siostry katechetki: "Jakie dary przynieśli maleńkiemu Jezuskowi Trzej Królowie?", jeden z chłopców odpowiedział: "Chlebek, masełko, ...." - trzeciego "daru" nie zdążył wymienić, bo zagłuszył go gromki śmiech dzieci i rodziców. :)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Odp: Humor zeszytów cz.1
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 27, 2013, 17:25:23 »
He, he, he... dobre! :D Te "katechetyczne" pomysły dzieci, o których napisali Aniks i Marcin :) :)  ;D

Ja z własnego podwórka pamiętam, że jedna z koleżanek w podstawówce wymieniła następujące etapy ewolucji człowieka: małpiatki, małpy,... małpoludziska!
Sama natomiast, w jednej z klas początkowych, w opracowaniu jakiejś legendy napisałam "Chłop zbaraniał"... i całkowicie nie mogłam zrozumieć, dlaczego nauczycielka podkreśliła słowo zbaraniał i postawiła duży znak zapytania :)

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.