* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Adam Asnyk - "W dwudziestopięcioletnią rocznicę powstania 1863 r"  (Przeczytany 1731 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Rok 2013 jest Rokiem Powstania Styczniowego. Obchodzimy 150-lecie tego największego polskiego zrywu niepodległościowego, brutalnie zduszonego przez rosyjskiego zaborcę, po którym Polaków spotkało wiele dotkliwych represji. Tak jak Powstanie Warszawskie pewne środowiska przedstawiają jako coś niedorzecznego, o ile nie karygodnego, tak i Styczniowe różnie było oceniane. A przecież chodziło o wolność, honor i niepodległość! O to, by ukochana Ojczyzna mogła zrzucić kajdany i znów zaistnieć jako świetlisty punkt na mapie Europy!

Odzwierciedlenie tych pełnych bólu kontrowersji widać w wierszu Adama Asnyka (1838-1897), polskiego poety i dramatopisarza, który w czasie Powstania Styczniowego był członkiem Rządu Narodowego. Asnyka znałam raczej z wierszy lirycznych i subtelnych erotyków, lecz nie mogłam obojętnie przejść nad tym utworem. Czytając go, czuję niemal dosłownie to wszystko, co przez lata po powstaniu czuli polscy patrioci...


Powstanie Styczniowe, pocztówka
__ADAM ASNYK
"W DWUDZIESTOPIĘCIOLETNIĄ ROCZNICĘ POWSTANIA 1863 r"

współuczestnikom poświęca autor

Ruchliwe fale czasu nie zatarły
Twych krwawych śladów, o nieszczęścia roku!
Dotąd w swej grozie posępnej zamarły
Ciężysz nad nami - i z przeszłości mroku
Przez lat szeregi kroczysz, widmo blade,
Wlokąc za sobą, jak całun - zagładę.

Wieleż to razy ciebie przeklinano,
A z tobą marzeń zdradliwych ponętę;
Za każdą świeżą z ręki wroga raną
Zawsze twe imię wracało przeklęte
I zamrażało żywsze serc porywy
Krzykiem zwątpienia i bojaźni mściwej.

Z twoich doświadczeń czerpano nauki
I niewolnicze wysławiano cnoty,
Gaszono skrzętnie święty żar - dopóki
Męskim zapałem tchnęła pierś heloty,
Sądząc, że lekiem najlepszym na rany
Jest gwałt polskiemu uczuciu zadany.

Za twoje grzechy Polskę z mieczem w dłoni
Z szat obnażono jak jawnogrzesznicę
I urągano, że praw swoich broni,
I z ran szydzono, i plwano jej w lice,
I z czci ją chciano odrzeć do ostatka,
Jakby to była nie ich własna matka!

Wszystko to w spadku zostało po tobie:
Grzeszne ofiary i grzeszniejsza skrucha,
Bunt tych, co widząc malejące już ciało,
Śmieli doradzać samobójstwo ducha -
I więzy, które mocniej się nam wpiły,
I łzy palące... i wstyd... i mogiły...

A jednak pamięć obchodzimy twoją,
Jak ci, co dawno z niedolą zbratani,
Nieszczęściu w oczy spojrzeć się nie boją
I nawet z ciemnej wynoszą otchłani
Tę nieśmiertelną nadzieję, co z dala
Pracę pokoleń wiąże i utrwala.

My obchodzimy twą rocznicę smętną,
Bo dawnych zwycięstw święcić dziś nie śmiemy;
Niewolnik, hańby swej noszący piętno,
W rocznicę chwały ojców stoi niemy
A tylko ta mu droga jest i święta,
W której sam skruszyć chciał krzywdzące pęta.

My obchodzimy w twym żałobnym święcie
Najbliższą z naszych dziejowych pamiątek
I rycerskiego rapsodu zamknięcie,
Tego rapsodu, co jak krwawy wątek
Przebiegał dziejów pogrobowych kartę,
Zbrojąc wciąż serca pokoleń uparte.

Boś ty nie przyszedł jako klątwa nieba
Ani nie spadłeś jak grom niespodzianie,
Lecz jak duchowa narodu potrzeba
W krwawej wypadków wypłynąłeś pianie -
Aby ostatnim orężnym protestem
Zapisać w dziejach nieśmiertelne: jestem!

Ty byłeś dzieckiem ostatnim epoki,
Która tradycję przechowując żywą,
Z dumnej przeszłości czerpała swe soki
I, wolnych marzeń snując wciąż przędziwo,
Ku zmartwychwstaniu stale naprzód biegła -
Tak jeszcze bliska... a tak już odległa.

Nad tą epoką jaśniał jeszcze w górze
Duch niepodległej ojczyzny widomy,
Jeszcze francuskiej rewolucji burze
Świat wstrząsające rozrzucały gromy,
I biła na nią krwawych świateł fala
Z wojennych ognisk "małego kaprala".

____
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2013, 18:29:09 wysłana przez Puella Clara »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Adam Asnyk - "W dwudziestopięcioletnią rocznicę powstania 1863 r"
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 23, 2013, 04:17:18 »
Że też taka podłość i buta jest narodach, że mają prawo inne najechać , zająć , podbić.
To nie tylko polski los z ręki rosyjskich i pruskich łotrów, ale na przykład Irlandczyków też. Przez tyle czasu nie mieliśmy niepodległości, a teraz Polska idzie w słabość coraz większą, co zawsze się kończy niewolą...

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.