* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Coś na jesienne wieczory  (Przeczytany 1965 razy)

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1217
Coś na jesienne wieczory
« dnia: Październik 14, 2013, 23:39:24 »
Czy istnieje muzyka podnosząca na duchu nawet w jesienny wieczór?
Tak,  Boogie!
Może najpierw współczesna rekonstrukcja dawnych wykonań- The Puppini Sisters



Współczesne tańce:Za Wiki:
Boogie-woogie – styl gry fortepianowej zapoczątkowany przez Afroamerykanów, przeważnie w instrumentalnym bluesie, z charakterystycznymi, mocnymi figurami basowymi. Rozwinął się po 1920 roku w Chicago i St. Louis.

Styl wywodzi się z instrumentalnego bluesa, przy czym często w pierwszej fazie jego rozwoju zdarzały się formy pograniczne, sąsiadujące ze stylem ragtime oraz stride piano. Utworem przełomowym jest Pinetop's Boogie (1928), ponieważ występuje tu po raz pierwszy nazwa tego stylu. Figury basowe i melodyjne bywają bardzo żywe, powodując u słuchaczy wesoły nastrój.

Od niego swoją nazwę wziął swingujący taniec towarzyski pochodzący od tańca boston. Jest to taniec bardzo dynamiczny, o dużym zakresie ruchów. Obecnie tańczony zarówno do stylu muzycznego boogie-woogie, jak i, częściej, do rock and rolla.

Głównymi przedstawicielami boogie-woogie byli Albert Ammons, Meade Lux Lewis oraz Pete Johnson. Grywali często razem, a ich legendarnym koncertem był wspólny występ w Nowym Jorku w Carnegie Hall (1938). Po tym wydarzeniu odźwierni musieli rzekomo poprosić niektórych uczestników koncertu, by zeszli z żyrandoli, na które się powspinali.

Dzisiejsi pianiści boogie-woogie wzorują się na stylu wymienionych wyżej artystów. Styl ten przeżył znaczący renesans od początku lat 70. ubiegłego stulecia, szczególnie w Austrii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii i Holandii. Głównymi przedstawicielami boogie-woogie dziś są Axel Zwingenberger, Vince Weber, Nico Brina, Jörg Hegemann, Christian Bleiming, Michael Pewny, Christoph Steinbach, Frank Muschalle, Jean Bertrand, Martijn Schook, Silvan Zingg, Jools Holland oraz Henning Pertiet.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2013, 23:41:07 wysłana przez Uczeń Sokratesa »

Offline admin

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 239
Odp: Coś na jesienne wieczory
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 15, 2013, 00:52:17 »
Boogie-woogie, zakazana muzyka w stalinowskiej komunie. Pierwszy teledysk w wykonaniu stylizujących na lata czterdzieste Sióstr Puppini, które nawiązują do Andrews Sisters.  Niestety ta fajna i zabawna muzyka w okresie swojego rozkwitu była na indeksie u komunistów w czasie stalinowskiej okupacji i ubeckiego terroru. Władza komunistyczna kazała śpiewać młodzieży przyśpiewki o kołchozach i socjalizmie. Młodzi ludzie musieli spotykać się w garażach, piwnicach i na stołówkach, aby po kryjomu posłuchać i zatańczyć jak potrafili do tej muzyki. Tak więc i Boogie-woogie wspierało nas w walce z reżimem. Dopiero po 1956 r. z oporami powoli pozwalano na słuchanie i granie, jednak już wtedy Jazz w tej formie ustępował i zaledwie po dekadzie weszła na dobre nowa epoka rock & roll'a. Pozostała jakaś nostalgia za nieobecnym w pełni Boogie-woogie. Nasi dziadkowie nie mieli okazji nauczyć się takich wywijasów jak np tu:
Chattanooga Choo Choo!
Ta piosenka doczekała się kilku żałosnych polskojęzycznych wersji, o których lepiej zapomnieć ...
Rock & roll, który niemal natychmiast zastąpił prawie nieobecne Boogie-woogie, z powodu braku rozpowszechnienia tego poprzedniego, był trochę nieadekwatny. Nieliczni mieli odwagę tak wywijać jak to można zobaczyć na zachodnich filmach z tamtych czasów. Całe pokolenie lat pięćdziesiątych w Polsce było opóźnione i oderwane od ciągłości kulturowej. Podobny szok  przeżyło wielu z nas po 1989 r. gdy z dnia na dzień zerwano kurtynę odgradzającą nas od ludzi żyjących w zachodnim świecie. Dla wielu nawet  do dziś nie udało się przywrócić tej ciągłości. Coś naszym dziadkom, rodzicom i nam ukradziono...

Marcin

« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2013, 22:46:05 wysłana przez admin »

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
Odp: Coś na jesienne wieczory
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 16, 2013, 10:54:27 »
A czy na pewno
Pan Jeden i Drugi
nie wstydziłby się
tańczyć boogie-woogie?
:)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1353
Odp: Coś na jesienne wieczory
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 16, 2013, 12:55:48 »
He, he, Aniks, dobre! :)
Może, gdyby tamto było problemem, to chociaż to..... ;)

Boogie Woogie

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.