* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskiego  (Przeczytany 1284 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskiego
« dnia: Listopad 28, 2013, 17:07:07 »
Wschodnie sztuki walki, joga, feng shui, tai chi, medytacje, wiszące kryształki i kawałki metalu pobrzękujące na balkonach - wszystko to znajduje wielu entuzjastów w świecie zachodnim. Tak samo, jak buddyzm... Czy jednak dobrze wiemy, co to właściwie jest? Religia - nie religia, filozofia - nie filozofia? Warto sięgnąć do źródeł, aby zrozumieć.

Film przedstawia spojrzenie na buddyzm oczami znanego podróżnika Wojciecha Cejrowskiego. Ten odcinek z cyklu "Boso przez świat" wywołał spore zamieszanie, szczególnie w kręgach "postępowej" tolerancji.... wszystkiego co inne.


Gloria.tv
« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2016, 21:24:54 wysłana przez admin »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1240
Odp: Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskeigo
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 28, 2013, 22:59:45 »
Po tym programie rozpętała się burza. Widziałem jak jakiś znawca tematu tłumaczył , że buddyście nie czczą demonów, tylko one są odpowiednikami sił psychicznych. Tu jest podwójny problem, bo są zarówno realne jak i są odpowiednikami sił psychicznych. Jest też różnica w systemach "eksportowanych" i rodzimych. Na eksport nie mówi się wszystkiego. Jakie są realne praktyki buddyzmu w Tajlandii, to rzecz do zbadania tam, nie w gabinecie religioznawców.

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskeigo
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 29, 2013, 05:29:29 »
Odcinek "Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskiego" został wyemitowany w telewizji i wywołał ogromne oburzenie środowiska buddystów. Wysłali oni listy protestacyjne do Rady Etyki Mediów i stacji TVN, która go wyemitowała. Na zarzuty Wojciech Cejrowski odpowiedział w długim poście na swoim profilu na Facebooku:

"Do realizacji tego odcinka byłem przygotowany w sposób wyjątkowo staranny - spodziewając się takich protestów, jak Wasz. Scenariusz napisali mi dwaj eksperci (obaj Tajlandczycy, obaj praktykujący wyznawcy buddyzmu): profesor uniwersytetu buddyjskiego w Tajlandii, który wykłada teologię buddyjską dla obcokrajowców oraz mnich buddyjski obecnie w świątyni, a wcześniej po studiach... teologicznych z tytułem magistra.

Żadne stwierdzenie wypowiedziane przeze mnie do kamery (poza "głupie ludzie") nie pochodziło z mojej wyobraźni - całą wiedzę przekazaną w tym odcinku, uzgodniłem wcześniej z ekspertami. Nie jestem głupi - nie pakowałbym się w kłopoty. Od początku było jasne, że ten temat wywoła kontrowersje.

Mam kilkugodzinne nagranie wywiadu z ekspertami, w którym oni sami informują mnie, że w buddyzmie nie ma boga, że w buddyzmie czci się i oswaja demony, stosuje techniki okultystyczne, a chińskie wróżby wykłada w świątyni po to, by przyciągnąć prosty ludek.

Usłyszeli Państwo to wszystko z moich ust jako cytaty. Szokujące cytaty?

Ja sam byłem zdziwiony, choć przecież pojechałem tam przygotowany i wiedziałem już na przykład, że Dalajlama co dzień modli się do lucyfera - pana ciemności - o to, by ocalił wyznawców buddyzmu, a w zamian za to pochłonął innych, niewiernych, czyli nas. Jedyna kwestia, która pochodziła bezpośrednio ode mnie, to słowa "głupie ludzie". Zostały wypowiedziane o katolikach (polska wycieczka za moimi plecami), a nie o buddystach. O katolikach, którym nie wolno (tak naucza Kościół) uczestniczyć w obcych obrzędach. Skomentowałem głupie zachowanie moich braci w wierze - mam do tego prawo, a nawet mam taki obowiązek, jako współwyznawca. Głupie ludzie skoro najpierw idą na pielgrzymkę do Częstochowy, a teraz dookoła stupy. Głupi, bo nie wiedzą co czynią, a zanim coś zrobią powinni poznać istotę obrzędu - do kogo się modlą i o co".


Odcinek "Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskiego" wyemitowała także TV Polonia. Natomiast TVP wydała tenże odcinek na DVD zatytułowanym "Tajlandia". Nota bene, DVD "Tajlandia" otrzymało nominację do nagrody Bestseller 2010 Empiku w kategorii film dokumentalny. Nagrodę odebrał jeden z dyrektorów TVP. Co ciekawsze, Cejrowski twierdzi, że TVP nie miała do tego odcinka żadnych praw, gdyż nigdy go nie zakupiła. "Telewizja nie chciała mieć ewentualnych kłopotów z niezadowolonymi buddystami, więc nie kupiła tego odcinka. Ale... przez zupełny przypadek, przez przeoczenie, wydano go na DVD pt. Tajlandia" - napisał Wojciech Cejrowski na swoim blogu.


« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2013, 08:05:26 wysłana przez marylaossowska »

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: Buddyzm oczami Wojciecha Cejrowskeigo
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 30, 2013, 16:34:51 »
Na jednym z etapów mojej edukacji "otarłam" się o religioznawstwo i w mojej pamięci pozostała wiadomość, że buddyzm w tym jest najdziwniejszy, że Siddhartha Gautama (późniejszy Budda) głosił, iż bogowie nie istnieją, a jak na ironię został przez swoich wyznawców "ubóstwiony".

W filmie, który zamieściłam, Wojciech Cejrowski w bardzo przystępny sposób przedstawia sedno buddyzmu. Bo czy w otoczce "szczytnej" filozofii i mglistego pojęcia o samodoskonaleniu się i dążeniu do nirwany ludzie zachodu wiedzą coś o obłaskawianiu demonów?
Oglądałam kiedyś film "Mały Budda" i pamiętam sceny duchowej walki Siddharthy z demonami, a w końcu jego "oświecenie".
Czy człowiek może zapanować nad demonami i sprawić, żeby mu służyły??? Absolutnie nie! Pogromcą demonów może być tylko Bóg. Taką prawdę przyjmujemy w chrześcijaństwie. Dla chrześcijan wchodzenie w buddyzm jest śmiertelnie (dla duszy) niebezpieczne!

Wojciech Cejrowski jako socjolog, etnolog i podróżnik jest pełen wyrozumiałości dla obcych kultur i wierzeń. Wierzeń, które uznają istnienie bóstwa, stwórcy świata. Buddyzm jednak zakłada, że żadnego boga nie ma! Są co najwyżej demony, które mogą służyć człowiekowi... a to niestety jest już okultyzm.

Czy demony można utożsamić z siłami psychicznymi? Ludziom może się tak wydawać, ale bywa że to, co gnębi człowieka, jest nie jego myślami, ale właśnie obcymi, złymi, niematerialnymi bytami.

Dobrze, że Maryla zamieściła fragmenty bloga Cejrowskiego. Znamy dzięki temu kulisy powstawania filmu oraz nagonki na człowieka, który powiedział prawdę...
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2013, 16:47:59 wysłana przez Puella Clara »

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.