* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Oszukać Wielkiego Brata  (Przeczytany 3379 razy)

Offline Brawur

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 134
Oszukać Wielkiego Brata
« dnia: Listopad 30, 2013, 07:21:25 »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 02, 2013, 16:31:39 »
To jest straszne, jak bardzo jesteśmy inwigilowani. Praktycznie nie da się ukryć przed WB, jeśli ma dojścia do tych informacji. Te pierwsze etapy to śmierć społeczna. Facet pokazuje jak uśmiercić swoją prawdziwą tożsamość. Amerykanie żyją już w Matriksie. Jeśli chcemy uciec przed rządem, jest to praktycznie niemożliwe i chyba tylko jako bezdomny, można się ukryć, żyjąc w kanałach.

Wiele z tych wskazówek warto zastosować, aby uchronić się przed cyberprzestępcami i firmami, które za dużo chcą wiedzieć o naszych zwyczajach, aby nam coś sprzedać. Już nawet tajna karta do komórki (niewielki koszt), którą podmieniamy, gdy wybieramy się w zaciszne miejsce, gdzie nie chcemy, aby nas namierzono, wystarczy do minimum prywatności. Być może warto poznać własny profil, aby w sytuacji jakiegoś zagrożenia i potrzeby ukrycia się, przed stalkerem, czy mafią, gdy przypadkiem coś za dużo zobaczymy, móc unikać takich zachowań, bo oni naprawdę mogą być groźni. Policjanci  detektywi również mogą mieć potrzebę ukrycia, przed przestępcami, których tropią itd.

Elementy takiej ucieczki mogą być przydatne w programie ochrony świadków, albo ofiar stalkerów, czy innych groźnych tropicieli. Prześladowane kobiety, mogą ukryć się w innym mieście, zmienić nazwisko i wygląd, znikając skutecznie przed prześladowcą.

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 02, 2013, 20:31:29 »
Jeśli wg Ciebie Amerykanie żyją w Matrixie, to gdzie żyją narody europejskie? Dane międzynarodowej organizacji, prowadzącej badania na temat inwigilacji i kontroli ludności cywilnej Surveillance Studies Network, mówią, że najbardziej inwigilowanym i kontrolowanym krajem na świecie jest Anglia. Raport Komisji Konstytucyjnej angielskiej Izby Lordów z 2009 roku bił na alarm "(...) increasing use of surveillance by the government and private companies was a serious threat to freedoms and constitutional rights. (...) The expansion in the use of surveillance represents one of the most significant changes in the life of the nation since the end of the Second World War."

W Niemczech okazało się, że telefony komórkowe obywateli tego kraju są masowo podsłuchiwane przez Bundesnachrichtendienst, czyli Federalną Służbę Informacyjną. Bundesnachrichtendienst wpadł, gdy błąd oprogramowania spowodował, że na rachunkach telefonicznych właścicieli komórek pojawił się ich numer telefonu. Telefonując, właściciel komórki każdorazowo dzwonili jednocześnie do Bundesnachrichtendienstu.

Organizacji zajmujących się badaniem inwigilacji jest kilka, dane w ich raportach nie zawsze się pokrywają, ale trend jest widoczny i jasny - wszystkie kraje na świecie są coraz bardziej inwigilowane. Przejrzałam wszystkie kolejne dostępne raporty jednej z tych organizacji o nazwie Cryptohippie i ich ostatni raport, z 2010 roku, wskazuje następującą kolejność krajów najbardziej inwigilowanych i kontrolowanych przez służby państwowe (w nawiasie miejsce w poprzednim raporcie, sporządzonym w 2008 roku):

1. Północna Korea [2]
2. Chiny [1]
3. Białoruś [3]
4. Rosja [4]
5. USA [6]
6. Wielka Brytania [5]
7. Francja [9]
8. Izrael [8]
9. Singapur [7]
10. Niemcy [10]
11. Irlandia [12]
12. Malezja [11]
13. Holandia [14]
14. Włochy [24]
15. Południowa Korea [5]
16. Australia [18)
17. Belgia [17]
18. Hiszpania [43]
19. Austria [21]
20. Ukraina [16]
21. Grecja [28]
22. Szwajcaria [30]

Całość raportu tutaj: https://secure.cryptohippie.com/pubs/EPS-2010.pdf
Natomiast raport z 2008 roku jest tutaj: http://secure.cryptohippie.com/pubs/EPS-2008.pdf
Następnych raportów organizacja ta nie stworzyła, poza tym w 2011, który tak naprawdę jest jedynie ostrzeżeniem przez wzrostem inwigilacji i państwowej kontroli: https://secure.cryptohippie.com/pubs/EPS-2011.pdf

Jak widać, poziom kontroli i inwigilacji zarówno w krajach europejskich, jak i USA ma tendencję wzrostową. Najbardziej wzrósł w ciągu 2 lat poziom inwigilacji we Włoszech, Hiszpanii i  Szwajcarii. Polska zajęła miejsce 31 (32 w roku 2008).

Co natomiast rzuciło mi się w oczy, gdy czytałam informacje na temat kontroli i inwigilacji, jest fakt, iż pomimo tego, że coraz bardziej inwigilowany jest cały świat, a szczególnie Europa i USA (pomijam kraje niedemokratyczne i totalitarne jak Północna Korea, Chiny, Białoruś i Rosja), to najbardziej zaniepokojeni tym są mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i to właśnie oni tworzą organizacje bijące na alarm. Może dlatego, że USA tradycyjnie był krajem bardzo wolnym, w którym rząd miał zawsze stosunkowo niewielką władzę nad obywatelami i niewielkie możliwości ich kontroli. W USA (i Kanadzie) nigdy nie było obowiązku meldowania się w miejscu zamieszkania...nawet trudno jest im wytłumaczyć o co chodzi z tym "zameldowaniem stałym i czasowym", tak obcy jest to dla nich koncept. W USA obywatele wciąż mogą nosić broń - nie twierdzę, że jest to dobry pomysł, ale sam ten fakt mówi o poziomie wolności, jaką się cieszyli...Jeszcze kilkanaście lat temu to właśnie USA było praktycznie jedynym krajem na świecie, w którym obywatele cieszyli się tak ogromnymi wolnościami....No ale potem był 11 wrzesień 2001, który spowodował przymus zmniejszenia poziomu wolności, którymi Amerykanie się cieszyli (to była kwestia - albo zgodzimy się na zmniejszenie naszych wolności, albo będą nas zabijali terroryści). I tak już poleciało...a potem przyszedł Obama i o wolnościach Amerykanie mogą zapomnieć. Znaleźli się w miejscu, w którym "od zawsze" jest Europa...tylko, gdy się wolności nie zna, to się nie wie, że nie żyje się w kraju wolnym. Amerykanie wolność znają, dlatego myślę, że niedługo ujrzymy jeszcze wielu Snowdenów.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2013, 09:47:52 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 02, 2013, 21:09:53 »
Nie mówię, że w USA jest największy poziom inwigilacji. Chodzi o to, że jest tam bardzo dużo technicznych środków ułatwiających inwigilację. Facet na filmie pokazał potencjalnych kapusiów i taka możliwość istnieje. Można się tylko zastanawiać, czy opłaca się inwestować w sprzęt analizujący i zapisujący te dane. Zapis obrazu i dźwięku zajmuje sporo pamięci na twardym dysku, ale nie jest to aż tak duży koszt, żeby rząd nie mógł sobie na to pozwolić. Zapewne mają potężne serwerownie i banki danych na których przechowują te wszystkie informacje. Część informacji mogą zapisywać  w postaci skompresowanej, a zapisy rozmów telefonicznych po odczytaniu przez voice recognition jako tekst. Jeśli jest możliwość to być może nawet ktoś inny to robi. Już dziś za pomocą samej przeglądarki Google można łatwo namierzyć wierzącego w swoją anonimowość, ukrywającego się pod nickiem aktywnego w internecie człowieka wystarczy kilka minut i można się dowiedzieć jak się nazywa i gdzie mieszka. Rząd, mafia i hakerzy mają o wiele więcej możliwości uzyskania informacji. Dlatego takie obawy nie są paranoją. Im mniej jest o nas w internecie, tym da nas lepiej. Tylko niestety jak widać nie wystarczy unikać ujawniania swojej prywatności na tym polu, bo w systemie zapisywane jest wszystko, co kupiliśmy, co lubimy, co oglądamy, jakie mamy poglądy, nałogi, jaki stan zdrowia, wszystko co może ktoś wykorzystać przeciwko nam. Jeśli chcemy się ukryć przed niebezpiecznymi ludźmi, okazuje się, że jesteśmy bezradni, bo matriksowe roboty mogą nas wszędzie znaleźć. 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2013, 21:12:56 wysłana przez Marcin »

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 02, 2013, 21:40:11 »
Ja nie mówiłam, że mówiłeś   ;)  :P Po prostu uważam, że nie można wskazać palcem na jakiś kraj i twierdzić, że to akurat "oni żyją w Matrixie". Wszyscy jesteśmy bowiem w identycznej sytuacji, kontrolowani w sieci (czy jesteśmy tego świadomi, czy nie), nagrywani przez kamery przemysłowe, nasze zwyczaje są skrzętnie i szczegółowo zapisywane...przez kogo? gdzie? czy i jak zostaną wykorzystane? Pierwszy krok - to mieć tego świadomość.

Każda zarejestrowana osoba używająca YouTube łatwo zauważy, że YT "wie" czym on/ona się interesuje - zapisuje historię oglądanych filmów i podpowiada następne pozycje bardzo celnie i zgodnie z uprzednimi zainteresowaniami użytkownika. Precyzyjny profiling...słowo chyba nie ma jeszcze potocznego odpowiednika w języku polskim i oznacza ekstrapolację, prognozowanie informacji o kimś, oparte na podstawie skompletowanych uprzednio danych. Użyteczne? Niewinne? Może. Ale jednocześnie oznacza to, że YouTube (właścicielem jest Google), wie praktycznie wszystko o naszych zainteresowaniach...

Facebook zbiera szczegółowe dane na temat każdego użytkownika...TOTALNA inwigilacja. Naiwni użytkownicy podają nie tylko dane prywatne i zawodowe, nie tylko publikują zdjęcia z każdego nieomal momentu swojego życia, ale dzielą się jego najdrobniejszymi szczegółami. Co wie o nas Facebook? Praktycznie wszystko...."Praca i edukacja", "Rodzina i związki", "Mieszka w:", "Zdrowie i dobre samopoczucie", "Najważniejsze wydarzenia i doświadczenia". Każdy z tych kategorii rozwija się w postaci krótkiej listy zawierające pozycje, które potem udostępniamy na swojej tablicy (Timeline). Dla przykładu, w kategorii "Mieszka w:" mamy do wyboru "Przeprowadzka", "Kupno domu/mieszkania", czy nawet "Dodaj współlokatora", albo "Dodaj pojazd". Pełna, szczegółowa spowiedź o naszym prywatnym życiu...Działa lepiej niż założony podsłuch, czy wynajęty detektyw. I nie tylko. Facebook chce, żebyśmy byli także szpiegami naszych przyjaciół, znajomych, współlokatorów...Orwellowski rok 1984 to niewinny żart w porównaniu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2013, 02:22:42 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 02, 2013, 23:23:46 »
Nie trzeba używać angielskiej terminologii, profilowanie weszło już do języka polskiego i ma podobne znaczenie. W kryminalistyce już od dosyć dawna używa się terminu profilowanie w języku polskim i to już usystematyzowana wiedza. Używają tego wobec przestępców, ale pojęcia takie jak modus operandi to właściwie właśnie jeden z elementów profilowania. Szukając seryjnego zabójcy na podstawie pozostawionych śladów można odkryć, że pozostawiają oni po sobie podpis. Jednak nie tylko seryjni przestępcy mają swoje rytuały, wszyscy je mamy i specjaliści, a nawet maszyny zaprogramowane do wyłapania tych charakterystycznych dla nas cech, potrafią to zapisać i rozpoznać nas w tłumie. Ta wiedza jak widać jest wykorzystywana przez YT i Google. Oni robią na tym interes, bo lepiej zarabiać na tych informacjach dostarczając reklamę towaru potencjalnym konsumentom niż wydawać pieniądze na kontrolę społeczeństwa. Każda władza jak ma do wyboru zarobienie kasy lub wydatki na kontrolę wybierze to pierwsze.

Swoją drogą mechanizmy profilowania YT i Google, można wywieźć w pole, gdy zaczniemy świadomie "oglądać" w równej proporcji inne rzeczy, "wybierać" inne produkty. Można nawet stworzyć program, który w tle oszukuje Wujka, przez cały dzień oglądając losowo wybrane pozycje. Wszystko, co robił ten facet. Wyrzucać śmieci z fałszywymi informacjami sortować śmieci i zniszczyć opakowania identyfikujące (metki, nazwy, kody kreskowe), tworzyć profile na portalach, gdzie kreujemy zupełnie inną postać niż jesteśmy. Nie zapisywać w komórce na abonament numerów naszych znajomych, abo zapisać jako, Szef, księgowa, firma X, firma Y, hydraulik, elektryk, sprzątaczka, nauczycielka angielskiego, dział marketingu, sąsiad Jacek i podobne. Złodziej, który się włamie, albo ukradnie komórkę uzna te adresy za komórkę służbową i pewnie wyrzuci kartę do kosza i informacje uzna jako nieprzydatne. Znajomym w realu można powiedzieć, że to ściema. Niektórzy piszą nazwy zwierząt :)

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 03, 2013, 00:01:35 »
Aaa, to świetnie...istnieje kalka językowa. Szukałam w słownikach słowa profiling i znajdowałam jedynie profil  ;D Jakoś jednak nadal nie jestem przekonana, że słowo profilowanie weszło do potocznej polszczyzny. Może do kryminalistyki? No bo przecież nie chodzi o (wy)profilowanie, np. butów  ;D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2013, 02:19:21 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 03, 2013, 00:14:20 »
Funkcjonuje i angielska i polska wersja. Jednak chyba na razie bardziej kojarzy się z profilowaniem kryminalistycznym. Tam już weszło jako powszechnie używany termin i to od lat.

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1376
Odp: Oszukać Wielkiego Brata
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 03, 2013, 17:51:33 »
A ja w tej całej niefajnej sytuacji chociaż mam taką satysfakcję i ubaw, że Google może być nieco "skołowany", śledząc moje wyszukiwania, bo nie odzwierciedlają one często moich faktycznych zainteresowań, tylko są częścią pracy nad artykułami albo komentarzami na tym portalu, czyli "od sasa do lasa". :)