* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?  (Przeczytany 1717 razy)

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« dnia: Grudzień 12, 2013, 02:58:05 »
____
Trwa kolejna noc protestu Ukraińców przeciwko rządom Janukowycza. Po próbach szturmu w środę i rozebraniu barykad, milicja niespodziewanie wycofała się i w ciągu dnia protestujący odzyskali plac Majdanu, odbudowali również barykady. Spodziewając się kolejnego nocnego szturmu milicji.
_____________


Z przewijających się w środę informacji można wywnioskować, że znaczna liczba milicjantów odmówiła udziału w pacyfikacji Euromajdanu, były też przypadki rzucania tarcz. Cała jednostka ok. 200-stu funkcjonariuszy odmówiła wyjazdu na akcję i nawet groźby dyscyplinarnego zwolnienia nie robią na nich wrażenia. Sam Janukowycz zachowuje się dziwnie w typowo sowieckim stylu, z jednej strony wysyła jednostki do tłumienia demonstracji, z drugiej potępia agresywne działania milicji, godzi się na rozmowy przy okrągłym stole i wysyła listy z zaproszeniem do opozycjonistów, aby ustalili wspólną wersję. Zapewnia, że nie jest przeciwko wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej. Na takie pokrętne działania nie dają się jednak nabrać opozycjoniści i odmawiają współpracy, dopóki prezydent Ukrainy nie spełni żądań. Właściwie w obecnej chwili to już chyba w grę wchodzi tylko dymisja i rozpisanie nowych wyborów. Wypowiedziała się również Julia Tymoszenko nazywając tę władzę bandą. Wysłannicy Unijni również wyrażają swoje niezadowolenie potępiając używanie przez władze przemocy wobec obywateli. Polscy i unijni politycy reprezentują dwie opcje, jedni chcą stosować sankcje personalne i ekonomiczne wobec polityków odpowiedzialnych za niedemokratyczne zachowania, drudzy chcą podjąć się mediacji rządu z opozycją.

O godzinie 2:20 Polskiego czasu uczestnicy zebrali się wokół sceny i prawie połowa przy zbudowanej z worków piasku trzymetrowej barykadzie i umacniają te fortyfikacje. W najbliższych godzinach rozstrzygnie się, czy rząd Janukowycza użyje po raz kolejny argumentu siły, czy jednak dojdzie do rozmów. Czekamy...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 15:13:52 wysłana przez Marcin »

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 12, 2013, 03:30:56 »
Niektórzy obserwatorzy twierdzą, że prezydent Janukowycz stracił kontrolę i sytuacją na Ukrainie sterują teraz dwaj politycy znani ze swoich prorosyjskich sympatii: Wiktor Medwewczuk oraz Andrij Klujew.

Wiktor Medwewczuk jest prezesem skrajnie prorosyjskiej organizacji „Ukraiński wybór” i jednym z najbogatszych ludzi na Ukrainie. Medwewczuk kontroluje trzy spółki offshore zarejestrowane na Cyprze i w Belize, Ukraiński Bank Kredytowy, Pierwszy Bank Inwestycyjny, bank Big-Energia, Towarzystwo Ubezpieczeń Skaid-West, klub Dynamo Kijów oraz 10 zakładów energetycznych, telewizje: 1+1, Inter, Tet, państwowy kanał UT-1 i gazetę „Kijowskie Wieści” Przed pomarańczową rewolucją był szefem prezydenckiej administracji postkomunisty Leonida Kuczmy.

Andrij Klujew to z kolei sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Oligarcha wywodzi się z z prorosyjskiej Partii Regionów. Był wicepremier ds. energii w rządzie Wiktora Janukowycza i pierwszym wicepremierem w gabinecie Mykoły Azarowa. Ukraińska prasa sugerowała, że zamieszany jest w wielomiliardowe afery korupcyjne dotyczące interesów z klanem prezydenta Janukowycza.

Za http://europejczycy.info/28261/wiadomosci/europa/janukowycz-odstawiony-na-boczny-tor-teraz-za-sznurki-pociagaja-promoskiewscy-lobbysci/
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 03:51:46 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 12, 2013, 03:48:08 »
Właśnie o to chodzi, że ci czerwoni oligarchowie muszą w końcu zostać osądzeni moralnie. I być może właśnie to, co się dzieje na Ukrainie to wydarzenia na skalę zburzenia muru Berlińskiego. To może właśnie dotknąć te bezczelne typy, bo młodzi ludzie mają dość. Majdan to nie jednorazowe wystąpienie, ale coś, co będzie uznawane za wydarzenie historyczne. Musimy to śledzić i popierać ich dążenia do niezależności od postsowieckich układów i Rosji...

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 12, 2013, 03:51:15 »
Ukraińskie władze wynajmują przeciwko opozycji dresiarzy. Na placu Maryńskim pojawiło się ich około 2 tysiące

photo: Twitter/Witalij Kliczko

Na Ukrainie naprawdę dzieje się coś więcej niż Pomarańczowa Rewolucja. Zgadzam się z Tobą, że Polacy powinni wesprzeć Ukrainę w jej dążeniu do uniezależnienia się od Rosji, bo leży to w witalnym interesie Polski. Wcale nie oznacza to pogodzenia się, ani zapomnienia tego co stało się na Wołyniu w 1943 roku. Wręcz przeciwnie. Z wolną i niezależną Ukrainą powinniśmy o tych sprawach rozmawiać i domagać się restytucji. Teraz jednak najważniejsze dla Polski powinno być wspieranie Ukraińców w ich dążeniu do zbliżenia z Europą. Jak bardzo brakuje w tym momencie Lecha Kaczyńskiego! Reakcja władz polskich, a raczej brak reakcji - to wielotygodniowe już dreptanie w miejscu Komorowskiego, Tuska, Sikorskiego - jest niczym innym jak aktem serwilizmu wobec Rosji. Polska należy do EU, więc nie mogą zająć stanowiska przeciwnego stanowisku EU, zatem drepczą i drepczą w jakichś chocholich podrygach. Bo na pewno nie w interesie Polski. Jedynie Jarosław Kaczyński, który pojechał na Ukrainę bez wahania, uratował Polsce twarz!
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 03:52:52 wysłana przez marylaossowska »

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 12, 2013, 04:04:47 »
Moralnie? Nie! Oni powinni być w krajach post-sowieckich osądzeni realnie i naprawdę. Zauważ jednak, że nie słyszymy o problemach oligarchii na Węgrzech, w byłym NRD czy w Czechach. Dlaczego? Bo dokonano tam lustracji. W Polsce natomiast (i na Ukrainie oczywiście także, już nie mówiąc o Rosji) lustrację bardzo skutecznie powstrzymała gruba kreska Mazowieckiego, a ostatecznie nocna zmiana w wykonaniu teamu Wałęsa/Tusk/Pawlak/Borusewicz, etc. Następne próby lustracyjne wobec reprezentantów wymiaru sprawiedliwości, dziennikarzy czy wykładowców na uczelniach powstrzymała skuteczna nagonka na rządy PiS!  Po dwudziestu latach wmówiono już skutecznie Polakom, szczególnie młodym Polakom, że lustracja to bezsens, bo "patrzmy w przyszłość, a przeszłość się nie liczy", że lustracja to jakieś polowanie na czarownice, bo przecież "generał Jaruzelski to człowiek honoru, który Polskę uratował", a generalnie ci, którzy domagają się rozliczeń z przeszłością PRL to oszołomy i nieudacznicy.
Wielu młodych ludzi - ZADZIWIAJĄCO (i wbrew propagandzie) zaczyna rozumieć o co chodzi z tymi Żołnierzami Wyklętymi, bo chyba działa to na ich wyobraźnię, ale jeszcze nie rozumie, że żołnierze wyklęci są właśnie wśród nich...tacy, którzy nie mieli co prawda karabinu i granatu w ręce, ale to oni - górnicy kopalni Wujek, stoczniowcy ze Szczecina, hutnicy z Nowej Huty, robotnicy WSK Świdnik - polegli w walce z komuną, może nie fizycznie, ale polegli... a teraz dogorywają z kilkuset-złotową emeryturą, gdy ich oprawcy żyją w dostatku i śmieją się im w nos.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 08:45:18 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 12, 2013, 14:56:02 »
Może są dwa wyjścia, zabić hydrę albo poczekać, aż sama padnie. W Polsce i na Ukrainie może być z tym problem, bo trudno już oddzielić, kto uczciwie dorobił się wielkich majątków, kto był cwaniakiem, wykorzystującym zamieszanie, a kto świadomym i cynicznym czerwonym wieprzem. Ci, którzy zasługują na największą karę, to już często starcy w podeszłym wieku, którzy w najbliższych latach zejdą z tego świata, a jeśli nie zdążą się nawrócić i odpokutować, kara Boska będzie sprawiedliwa. W większości oni sami wyrzucili na śmietnik dawne, udawane dla kariery poglądy i nawrócili się na kapitalizm, a jeśli nie oni to ich dzieci. Nieuczciwe firmy, też systematycznie wypadają z rynku. Powstają różne popularne programy rzetelności, czarne listy dłużników itd., które utrudniają im życie.

Stare komusze sitwy rozsypują się, bo biologia jest nieubłagana. Ideologia sowiecka z każdym rokiem przestaje mieć znaczenie. Dzieci zdrajców i sprzedawczyków, często już  myślą inaczej, a wnuki nie pamiętają, o co tam chodziło.  Każdy nowy rocznik, chce żyć duchem swojej epoki i widzimy to na przykładzie młodego pokolenia, które za kilka lat już będzie się musiało w większym stopniu zmagać z innymi problemami niż postkomuna. Idą kolejni naprawiacze świata, którzy zmuszają nas do tolerancji dla dewiantów i uszczęśliwiający następnym szaleństwem. Na ile to się pokrywa z dziećmi komuszych oligarchów, to już temat na pracę habilitacyjną jakiegoś socjologa.

Jeśli byśmy chcieli przyspieszyć zejście tej hydry spóźnioną o ponad 20 lat lustracją, mogło by to dzisiaj przynieść więcej strat niż pożytku.  Często sami, bez naszej winy jesteśmy spokrewnieni z takimi osobami. Lustracja emerytów, to by miało jeszcze sens. Obniżyć emerytury do minimum socjalnego zlustrowanym oficerom, partyjnym przywódcom i prześladowcom opozycji, którzy są na listach IPN-u lub udowodniono im takie działania, a dać podwyżkę represjonowanym, to byłoby sprawiedliwe. Przeprowadzić audyty skarbowe i policyjne z udziałem dziennikarzy śledczych w dużych firmach czerwonych oligarchów. Przeanalizować od 1988 r. i znacjonalizować te firmy, które zostały założone i prowadzone z naruszeniem prawa, a to na 100% da się wykryć i to nawet w bieżącej działalności. Takich firm jest najwyżej kilkaset, więc jest to wykonalne. Podobnym audytem należałoby objąć wszystkie poważne przetargi od 1988 r., kto je wygrywał i na jakich warunkach, kto podpisał decyzję. Tu też łatwo znaleźć i bez specjalnego szukania wyjdą nazwiska. Takie firmy też za karę do nacjonalizacji. Dla winnych nadużyć, kary ograniczenia wolności, przepadek majątku zbudowanego na przestępstwie, pozbawienie prawa do głosowania i startowania w wyborach nawet dożywotnio jeśli wina duża. Więzienie to tylko drogi wydatek dla nas wszystkich i powinny być zastosowane tam, gdzie przestępstwa na to zasługują i mają sens resocjalizacyjny. Ale to już sprawa dla prawników...

Bardziej skuteczna byłaby też edukacja polegająca na oduczaniu sposobu myślenia i zachowań postsowieckich i bardziej radykalny zakaz ideologii marksistowsko-leninowskiej. Ludzie nauczą się tego sami, zwłaszcza w czasie kryzysu gospodarczego, ale edukacja przyspieszyłaby proces uwalniania od tamtej mentalności i zachowań. Resztę dokona biologia. Starzy zatwardzialcy odejdą z tego świata, bez kontynuatorów tej zbrodniczej utopii. I być może tu jest prawdziwe zwycięstwo, bo system skompromituje i wypali się do końca...

Można również powołać specjalne fundusze nastawione na odkupywanie akcji przedsiębiorstw, które należą do tych czerwonych oligarchów. W pierwszej kolejności od betonów, potem pozostałych. Moglibyśmy wszyscy zrobić to w kilka dni jakąś akcją wykupienia udziałów, cegiełek funduszu, a ten by już skupił kluczowe pakiety akcji spółek. I byłaby to lepsza inwestycja na przyszłość niż OFE zarządzane przez maklerów giełdowych...
 

« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2013, 15:45:45 wysłana przez Marcin »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Odp: Czy to już koniec kryzysu na Ukrainie?
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 13, 2013, 01:27:50 »
Dzisiaj jak podaje Niezależna i inni:
Cytuj
Ukraina podpisze wkrótce umowę stowarzyszeniową z UE, biorąc pod uwagę strategiczny interes narodowy - oświadczył w Brukseli wicepremier Ukrainy Serhij Arbuzow.
Jednak Putin nie śpi i już jest gotowy na własną propozycję dla Ukrainy. Zobaczymy co dalej. Opozycjoniści uważają,  że trzeba przetrzymać jeszcze 6 dni, żeby te plany na podpisanie z Rosją 17 grudnia nie wyszły. Deklaracje Arbuzowa wydają się dawać nadzieję, że Ukraina pójdzie jednak w stronę Unii. Na razie grają na dwa fronty i być może na rękę im cały ten Euromajdan, żeby mieć kartę przetargową. Teraz to Unia i Ruscy będą  się prześcigać w ofercie. Wygląda na to, że sprytnie zagrali...