* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Wydarzenia w Kijowie. Już pięć ofiar śmiertelnych  (Przeczytany 3161 razy)

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Wydarzenia w Kijowie. Już pięć ofiar śmiertelnych
« dnia: Styczeń 22, 2014, 09:07:52 »
__Po ataku przypuszczonym w środę około godzinie 7 czasu polskiego na barykadę ustawioną przez protestujących przy ulicy Hruszewskiego w Kijowie, przy której znajdują się gmachy rządu i parlamentu, ukraińscy milicjanci z oddziałów specjalnych Berkut wycofali się na swoje pozycje. Wcześniej milicja całkowicie rozebrała barykadę, pozostawiając jedynie szkielety spalonych wcześniej autobusów.

Transmisja na żywo z Kijowa na ustream.tv: #EuroMajdan on USTREAM: Dear friends, we've been on air 24/7 since 27 november without a single break. To continue broadcasting, we need your financial hel...
_
foto: twitter.com/Christopher JM

Transmisja na żywo z Kijowa na YouTube (espreso.tv):



Milicjanci oddziałów specjalnych Berkutu strzelając gumowymi kulami oraz z pomocą granatów hukowych i gazu łzawiącego, wyparli opozycjonistów na znajdujący się opodal Plac Europejski. Gdy protestujący zaczęli atakować koktajlami Mołotowa, kamieniami i innymi przedmiotami, milicjanci wrócili na wcześniejsze pozycje.

Gazeta internetowa "Ukrainska Prawda" pisze, że jest wielu rannych oraz trzech zabitych. Potwierdzono śmierć 20-letniego Serhija Nihojana, aktywnego uczestnika Euromajdanu. Według cytowanego przez dziennikarzy lekarza, mężczyzna zginął do ran postrzałowych, a zabił  go snajper. Wiadomo, że jedna kula trafiła go w szyję, druga w głowę. Agencja Interfax-Ukraina, powołując się na anonimowego lekarza, pisze, iż mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran postrzałowych. Lekarz ocenił, iż w ofiarę strzelał snajper. Natomiast służba prasowa ukraińskiego MSW informuje tymczasem o "ciele człowieka" znajdującym się na ulicy Hruszewskiego. "Charakter odniesionych ran i uszkodzeń ciała nie został jeszcze ustalony" - oświadczono.
Informacja o trzeciej ofierze nie została oficjalnie potwierdzona.

__Oglądaj na YouTube, gdy pojawi się napis
_

W szpitalu zmarł także 22-letni mężczyzna, który podczas starć z milicją został najprawdopodobniej zrzucony z 13-metrowej wysokości. Wcześniej został pobity przez milicję Berkut.

W sieciach społecznościowych brzmią nawoływania do mobilizacji. Na atak milicji szykują się także uczestnicy protestów na Majdanie Niepodległości, gdzie od dwóch miesięcy stoi miasteczko namiotowe przeciwników władz.

OD TEGO MOMENTU ARTYKUŁ BYŁ AKTUALIZOWANY. NAJNOWSZE WIADOMOŚCI POJAWIAŁY SIĘ OD DOŁU DO GÓRY. PROSZĘ ZACZĄĆ CZYTAĆ OD DOŁU

00:20

Jak podaje wp.pl ponownie doszło do starć demonstrantów z milicją. Została ranna co najmniej jedna osoba. Według MSW to protestujący: "naruszyli rozejm i sprowokowali milicję do zastosowania siły". Milicja znowu strzela z broni gładkolufowej. Na barykadach płoną opony, które próbuje gasić milicja ale z marnym efektem. Ponoć zapalił się jeden z bilbordów reklamowych przy ul. Hruszewskiego i ogień rozgorzał na dobre. Tymczasem na scenie Euromajdanu trwają modlitwy kapłanów prawosławnych i grekokatolickich.

23:50

Strona kiev.vgorode.ua podaje, że Berkut zaczął ostrzeliwać demonstrantów fajerwerkami i granatami (hukowymi, błyskowymi) i koktajlami Mołotowa. Zachowują się agresywnie.

22:50

Na podstawie relacji obecnego na majdanie Dawida Wildsteina z Gazety Polskiej Codziennie:
Cytuj
- Majdan się rozrasta – zajmując coraz większe połacie miasta, i dojrzewa - tworząc swoje autonomiczne struktury polityczne. Hruszczewskiego wygląda nieprawdopodobnie. Płomienie, nieustające uderzenia w bębny rewolucji, tysiące protestujących


Screen z Espreso.tv

Ochrona Majdanu ustaliła już punkty, gdzie stacjonują snajperzy, którzy w razie szturmu mają za zadanie siać panikę. Obrońcy twierdzą, iż są przygotowani na każdą ewentualność, nawet na użycie w obronie własnej broni palnej, jeśli berkut rozpocznie szturm z użyciem ostrej amunicji. Jest to możliwe, ponieważ jak uważa Ukraińskie stowarzyszenie posiadaczy broni, broń palna jest powszechna na Ukrainie. Ludność Kijowa może posiadać nawet 400 tysięcy sztuk a w całym kraju nawet do 2 milionów. 

Liderzy zmienili też radykalnie język. Kolejny raz zostali zmuszeni przez Majdan do zmiany retoryki. Teraz ich zwroty są nasycone terminami militarnymi i rewolucyjnymi. Przebiła się też informacja od Julii Tymoszenko wzywającej, aby cały naród powstał do walki.

22:10

Od 20 polskiego czasu znowu zaczęło się obrzucanie stanowisk milicji przez protestujących płonącymi przedmiotami oraz petardami i pojedyncze wystrzały ze strony milicjantów. Nie wiadomo kto zaczął. Ponownie płoną barykady z opon. Jest mnóstwo dymu. Milicja używa potężnego, oślepiającego reflektora. Widać też zielone światła laserów, którymi prawdopodobnie snajperzy straszą demonstrantów.

Trwają przemówienia liderów, którzy relacjonują sytuację w kraju, gdzie spontanicznie tłumy ludzi przejmują kolejne administracje rządowe. Pokazywane są filmy o korupcji władzy. Co chwilę słychać okrzyki nazywające władzę Janukowycza i jego popleczników bandytami.

20:40

Wiadomości Espreso.tv podają, że w coraz większej liczbie miast w zachodniej Ukrainy urzędy są przejmowane przez tłumy ludzi.
Pojawiają się wciąż nowe umocnienia i przeszkody na barykadzie przy ulicy Hruszewskiego, obrońcy budują nawet zabezpieczenia przeciw wozom pancernym.
W internecie pojawiają się kolejne zdjęcia łusek, co potwierdzają używanie przez milicję ostrej amunicji. Manifestant Mychajło Hawryluk, którego wczoraj upokorzyli na mrozie milicjanci jest znów na Majdanie.

Na stronie kiev.vgorode.ua jest informacja, że lekarze dyżurujący na barykadach wezwali protestujących do pisania na wewnętrznej stronie lewego przedramienia  drukowanymi literami imię i nazwisko, datę urodzenia, miasto zamieszkania i numer telefonu osoby kontaktowej, aby móc zgłosić na pogotowiu w przypadku zagrożenia. Nakazał również wskazać choroby przewlekłe, jeśli taka osoba jest chora. Inni lekarze obawiają się o zdrowie protestujących, którzy wdychają szkodliwy dym z płonących opon.

Od ok. 30 minut słychać pojedyncze wystrzały z petard wystrzeliwanych w powietrze przed stanowiskiem miicjantów. Obrońcy barykad uderzają rytmicznie w tarcze.

18:20

Według oceny prezydenta Janukowycza to radykałowie zmuszają milicjantów do podejmowania odpowiednich działań, by powstrzymać te procesy. Uważa on, że milicja działa w ramach swych kompetencji i obowiązującego ją prawa. Zapewnił również, że zrobi wszystko, aby powstrzymać eskalację przemocy w kraju, a jeżeli nie uda się tego osiągnąć "po dobremu" to władze wykorzystają wszystkie środki prawne.

Jak podaje niezalezna.pl za Wojciechem Muchą jeden z Berkutowców zrzucił mundur i przeszedł na stronę demonstrantów. Na Majdanie rozbijane są kolejne namioty.

od godz. 11 - 17

Według informacji w mediach, opozycjoniści otrzymali informację od funkcjonariusza ukraińskich służb specjalnych, że snajperzy, którzy strzelali do demonstrantów mogą być rosyjskimi najemnikami. Stanisław Reczynskij, były rzecznik prasowy Służby Bezpieczeństwa nazywa to wprost rosyjską interwencją zbrojną.

Jak zapewniał wcześniej przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Rybak i potwierdził Janukowycz, na wtorkowym posiedzeniu parlamentu Ukrainy, deputowani nie będą omawiać wprowadzenia stanu wyjątkowego, ale mają zająć się sposobami rozwiązania kryzysu drogą pokojową. Prezydent podczas spotkania z Radą Kościołów zapowiedział "przeformatowanie rządu". Ma on podpisać dekret, którym ustali optymalny wariant profesjonalnego składu rządu.

Media za "Korrespondentem" piszą, że na sobotę Partia Regionów planuje wiec poparcia Janukowycza na 300 tysięcy osób. Tymczasem przeciwnicy władzy szturmują siedziby administracji w Iwano-Frankowsku, a w Łucku podał się do dymisji gubernator z nadania prezydenta. Natomiast na znak protestu wobec polityki władz wobec demonstrujących na Majdanie Jarosław Suchyj, deputowany ukraińskiego parlamentu, opuścił klub Partii Regionów.

Jurij Uszakow, doradca Putina ds polityki zagranicznej, oświadczył dziennikarzom w Moskwie, że Rosja nie miesza się w wydarzenia na Ukrainie, ale przyznał się do utrzymywania kontaktów z różnymi przedstawicielami.

We Lwowie odbył się pogrzeb 51-letniego aktywisty z Placu Europejskiego w Kijowie, którego uprowadzono ze szpitala i zakatowano w lesie. Pożegnało go ok. pięć tysięcy osób.

Jak podają media Janukowycz zapowiedział amnestię dla części aresztowanych w związku z protestami, którzy nie dopuścili się ciężkich przestępstw. Obiecał również, złagodzenie przez parlament wprowadzonej niedawno tzw. ustawy dyktatorskiej.

W Warszawie odbyła się manifestacja poparcia dla Majdanu.

od godz. 01 - 11

Na ul. Instytutowej w nocy szybko powstała barykada zbudowana z worków z lodem i śniegiem. Była to odpowiedź na przemówie Jaceniuka, który zapowiedział rozszerzenie terenu zasięgu protestów o ul. Instytutową, prowadzącą do budynku prezydenta, i ul. Hruszewskiego, przy której stoją budynki rządu i parlamentu. Manifestanci do rana dokładali nowe worki z odkuwanego z placu lodu i polewali dla wzmocnienia budowlę wodą, aby lód związał konstrukcję.

Jak podał Biały Dom, wiceprezydent USA Joe Biden w rozmowie telefonicznej wezwał prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza aby odstąpił od przemocy wobec demonstrantów w Kijowie, grożąc „konsekwencjami” w przypadku eskalacji konfliktu.

Do Kijowa udaje się czterech polityków PiS: wiceprzewodniczący partii Adam Lipiński, rzecznik Adam Hofman oraz europosłowie Ryszard Czarnecki i Tomasz Poręba. Mają rozmawiać z przedstawicielami ukraińskiej opozycji. Jak dotąd PiS skupia się na współpracy tylko z partiami Batkiwszczyna i Udar.

Zarówno władze jak i demonstranci przestrzegają ogłoszonego rozejmu. Budowanie nowej barykady uspokoiło gotową do walki sporą grupę młodzieży uzbrojonej w kije i tarcze. Przed kordonem milicji stoją prawdopodobnie reporterzy i pojedyncze osoby próbujące rozmawiać z milicjantami widać też osoby z flagami Ukrainy.

Jak przekazał po spotkaniu z prezydentem Tiahnybok, władze zobowiązały się, że specjalny oddział milicji Berkut otrzyma zakaz używania broni palnej. Do piątkowego poranka ani demonstranci, ani milicjanci nie podjęli walki.

Sejm RP przyjął przez aklamację uchwałę w sprawie Ukrainy. Zakłada ona możliwe sankcje wobec odpowiedzialnych za użycie siły. Oraz apel do społeczności międzynarodowej o pociągnięcie do odpowiedzialności winnych tragicznych wydarzeń na Ukrainie. Posłowie wyrażają solidarność z demokratycznym społeczeństwem Ukrainy, a zwłaszcza represjonowanymi i poszkodowanymi w starciach. Potępiają "tłumienie, przy użyciu siły, wolności i praw obywatelskich, zwłaszcza prawa do pokojowych demonstracji i swobody wypowiedzi". Sejm zwraca się też z apelem o "natychmiastowe zaprzestanie przemocy i przelewu krwi oraz podjęcie przez wszystkie strony dialogu politycznego na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu".

Protestujący zajęli w nocy budynek ministerstwa rolnictwa przy przy ulicy Chreszczatyk. Gmach opanowano bez trudu ponieważ ochrona nie stawiała żadnego oporu. Zorganizowano tam punkt grzewczy dla protestujących. Jak podają media demonstranci ogłosili, że jest to odpowiedź wobec wczorajszego apelu Janukowycza wzywającego do opuszczenia przez nich ulic miasta.

W piątek na stronie prezydenta Janukowycza został opublikowany dekret o mianowaniu niesławnego Andrija Klujewa na szefa administracji. Klujew pełnił dotychczas funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Klujew oskarżany jest przez opozycję o wydawanie rozkazów pacyfikacji w dniu 30 listopada protestów studenckich na Euromajdanie w Kijowie. Oligarcha oskarżany jest on również o udział w wielomiliardowych aferach korupcyjnych i ciemnych interesów z klanem Janukowycza. Wcześniej prasa pisała, że sam Janukowycz nie kontroluje sytuacji, tylko właśnie prorosyjski Klujew.

Jak podała gazeta "Kommiersant-Ukraina", w związku z zaostrzającymi się protestami wstrzymano sprzedaż broni i innych akcesoriów militarnych.

Piątek, 24 styczeń 2014 

00:20

Zakończyły się przemówienia opozycjonistów na Majdanie. Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnibok wskazali, że władza nie chce prawie w niczym odpuścić i stawia warunek rozwiązania Majdanu, a wtedy łaskawie zgodzi się na wypuszczenie aresztowanych protestujących. Opozycjoniści dowiedzieli się o planowanych na jutro aresztowaniach nawet tysiąca opozycjonistów i wprowadzenia w kraju praktycznego stanu wojennego. W odpowiedzi na to Kliczko wezwał do strajku generalnego. Kliczko zamierza jeszcze podjąć pokojową drugą rundę rokowań, w których będą żądać skasowania wprowadzonych ostatnio antydemokratycznych ustaw i uchwały amnestyjnej dla wszystkich zatrzymanych oraz dymisji i rozliczenia odpowiedzialnych i innych postulatów. Arsenij Jaceniuk wzywał do dyscypliny i aby nikt nie robił nic na własną rękę. Ze sceny padały nawoływania do budowania nowej barykady rozszerzającej Majdan. Przed i w trakcie przemówień liderów ludzie skandowali "Hańba! Wolność albo śmierć!", skierowane wobec władzy.

Po przemówieniu na placu trwają dyskusje uczestników i organizatorów z liderami opozycji, którzy nawołują do spokoju i karności. Niektóre osoby odgrażają się władzy, chcąc radykalnych kroków. Co chwilę słychać okrzyki patriotyczne "Chwała Ukrainie" itp. Tymczasem pomiędzy kordonem milicji a barykadami modlą się duchowni. Na zapleczu milicji widać ruch i ciężki spychacz policyjny.

Przez megafon ogłoszono budowę nowej barykady rozszerzającej Majdan.


foto: Reuters

22:40

Zakończyły się rozmowy opozycji z Janukowyczem. Jak przekazali opozycjoniści jest szansa na pokojowe rozwiązanie i zamierzają kontynuować rozmowy. Tiahnibok ogłosił rozejm do rana. Na scenie Majdanu słychać było informacje, że formowane są oddziały partyzanckie.

Media podają, że oburzeni poczynaniami władzy Ukraińcy opanowali dziś  administracje Lwowa, Równem, Tarnopola i w Czerkasach.

21:30

W dalszym ciągu duchowni modlą się pomiędzy kordonem milicji a barykadą Majdanu. Co kilka minut odwracają się twarzą do milicjantów i opozycjonistów. Widać jak część protestujących nosi worki z lodem na wznoszone barykady. Spodziewają się kolejnego szturmu z użyciem ciężkiego sprzętu. Barykady są już bardzo potężne.

W przyszłym tygodniu do Kijowa zapowiedziała przyjazd szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton, aby podjąć się mediacji pomiędzy Wiktorem Janukowyczem a liderami opozycji.

Już trzy godziny trwają rozmowy Wiktora Janukowycza z liderami ukraińskiej opozycji. Na majdanie trwa oczekiwanie wśród okrzyków "chwała Ukrainie!".

20:00
Pomiędzy barykadą Majdanu a pozycjami milicji ustawili się w rzędzie duchowni i odprawiają modlitwy. Spowodowało to uciszenie obu stron:


Screen z kamery www.ustream.tv

od godz. 18 - 20

Wiktor Janukowycz po raz kolejny wezwał „polityków Wschodu i Zachodu o przerwanie walki, jaką prowadzą między sobą o wpływy o Ukrainę”. W jego narracji protesty są walką pomiędzy politykami Zachodu i Wschodu o władzę na Ukrainie. Z pozycji siły w iście putinowski sposób, dziękuje za dobre chęci, wzywa wszystkie strony do zaprzestania walki, nie uwzględnia faktu, że sam jest agresorem...

Służby medyczne Majdanu poinformowały o jeszcze jednym demonstrancie z ranami postrzałowymi. Znajduje sie on w szpitalu w ciężkim stanie.

Szefowie MSZ Państw Grupy Wyszehradzkiej wydali wspólne stanowisko, potępiające zabijanie demonstrantów, wyrazy niepokoju zaostrzeniem konfliktu, kondolencje rodzinom ofiar i "stanowcze wezwanie" do zakończenia konfliktu i wspólnego dialogu.

od godz. 11 - 18

Około godziny 11 polskiego czasu, Witalij Kliczko po rozmowach z dowódcami blokady ogłosił przez megafon na barykadzie tymczasowy rozejm do godziny 19. Nie udało się zapanować od razu nad wszystkimi, ale po ok. 2 godzinach wygasły płonące opony walki ucichły. Milicja wycofała się na swoje pozycje a obrońcy barykad umacniali barykady. Na Majdanie słychać było mocne przemówienia antyrządowe i antykomunistyczne, żądające rozliczenia z komunizmem, który od lat dwudziestych ma swoich agentów na Ukrainie, Litwie w Polsce. Na konferencjach pokazywano granaty rzucane przez Berkut na protestujących, owinięte folią z metalowymi kulkami, łuski po nabojach itp. Pokazano również filmik na YT pokazujący stalinowskie metody znęcania się nad opozycjonstami, wystawianymi nago na mróz i publicznie upokarzanymi.

Pojawiły się informacje od reportera "Gazety Polskiej Codziennie", Dawida Wildsteina, że demonstranci mają przygotowaną broń palną i wybranych ludzi, którzy ją otrzymają, gdyby doszło do konfrontacji.

Jak podają ukraińskie opozycyjne media, kilka tysięcy ludzi zajęło siedziby obwodowych administracji państwowych we Lwowie i Równem. Ogłosili przejęcie w nich władzy, żądając wycofania sił MSW z Kijowa. Zmusili szefa lwowskiej administracji Ołeha Sało do napisania podania o dymisję, które pokazywano przed kamerami.

Ok. godziny 16 czasu polskiego Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Wołodymyr Rybak zapowiedział zwołanie pilnego posiedzenia parlamentu w celu "złagodzenia napięcia w kraju". Obiecał też, że na początku przyszłego tygodnia "zaprosimy deputowanych do Rady Najwyższej - oświadczył na spotkaniu z prezydentem Wiktorem Janukowyczem".

Media opozycyjne powtarzają informację o ukazie rządowym, który od jutra ma blokować internet i telefony. Oznacza to formę stanu wojennego. tymczasem Mykoł Azarow w Davos ocenił, że antyrządowe protesty opozycji na Ukrainie to "autentyczna próba dokonania puczu", uważa rozpisanie przedterminowych wyborów prezydenckich jako nierealne.

Prezydium polskiego Sejmu zgodnie zatwierdziło dzisiaj projekt uchwały ws. Ukrainy. Znajduje się tam zapis o możliwości wprowadzenia sankcji personalnych wobec osób odpowiedzialnych za użycie siły. Uchwała ma zostać przyjęta przez aklamację. W mediach ukraińskich, wśród wiadomości z ostatniej chwili zauważono wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego, straszącego Ukraińców możliwymi nieszczęściami i wzywającego do pokojowego dialogu.

od godz. 7 - 11

Opozycja postawiła 24 godzinne ultimatum na rozwiązanie konfliktu pod możiwą groźbą szturmu zbrojnego. Arsenij Jaceniuk napisał: "Janukowycz ma 24 godziny na uspokojenie sytuacji. Jeśli nie - idziemy dalej razem. Jak kula w łeb - to kula w łeb." Równocześnie do opozycjonistów docierały informacje i zdjęcia o sprowadzaniu przez władze czołgów do Kijowa. Władze jednak zdementowały tę informację, stwierdzając, że czołgi jadą do Odessy i nie ma związku z protestami.

W odpowiedzi na deklaracje USA, wynajęci przez reżim chuligani "tituszki" (blokersi), obrzucili jajkami tablicę przed wejściem do ambasady USA. W informacjach pokazywano również współpracę tituszków z Berkutem na przykładzie sfilmowanego napadu na samochód jednego z liderów Majdanu. Opozycja nie może się również doliczyć kilku osób, co do których są przypuszczenia, że zostali porwani. 

Witalij Kliczko potwierdził, że podczas wtorkowych zajść zginęło co najmniej 5 osób. Oznajmił również, że w obecnej sytuacji "Ukrainie daleko do normalnych standardów życia".

Niemieckie media oskarżały bezpośrednio Putina za eskalację konfliktu, apelują do UE, by przeciwstawiła się Rosji. Stwierdziły, że sam  skorumpowany Janukowycz, już dawno wybrał Moskwę zamiast Brukseli, a Ukraina stała się błyskawicznie krajem policyjnym. Taką decyzję podjął zwłaszcza ze względu na oczekiwaną pomoc w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i obiecaną pomoc finansową. Tymczasem rosyjskie media grają na szantaż, strasząc możliwym anulowaniem pożyczki jeśli Ukraina wybierze Brukselę. Przy okazji w groteskowy sposób, biorąc pod uwagę sytuację, Kreml wyraził oburzenie na próby "ingerencji z zewnętrz w procesy wewnętrzne na Ukrainie". Zapewniają, że sami nie ingerują.

od godz. 3 - 7

Na ulicy prowadzącej do dzielnicy rządowej w Kijowie przez całą noc ze środy na czwartek demonstranci bronili barykady z płonących opon, którą milicjanci próbowali ugasić za pomocą armatek wodnych. Całą noc trwało też wzmacnianie barykad wokół Majdanu.

Słup czarnego dymu z palonych opon unosił się nad centrum Kijowa. Barykada z opon oddzielała grupę kilku tysięcy demonstrantów od sił milicji broniących dostępu do znajdujących się przy ulicy Hruszewskiego siedzib rządu i parlamentu.

Zebrali się tam najbardziej radykalni, w większości młodzi demonstranci uzbrojeni w pałki i pręty; na głowach mieli kaski budowlane, narciarskie lub motocyklowe. Wielu z nich było w maskach przeciwgazowych. Młodzi ludzie przez całą noc rzucali w kierunku sił milicyjnych kamienie i petardy. Odpalali też race i sztuczne ognie.




foto: @ vasilymaximo


foto: Ilya Varlamov

Milicjanci Berkutu próbują gasić barykady z płonących opon samochodowych:


03:09

Demonstranci korzystając z osłony nocy budują nowe barykady z worków z lodem. Przy zjeździe  Władimira, niedaleko Placu Europejskiego wzniesiono nową barykadę - podaje "Interfax-Ukraina".

03:52

Opozycyjne media informują, że Kijowa skierowane zostały czołgi. Ukraińskie władze zaprzeczają i wyjaśniają, że transport czołgów T-64 jest skierowany do Odessy.

Czwartek, 23 styczeń 2014:

22:15

Przedstawiciel partii Swoboda Rusłan Koszułynski poinformował, że do prezydium Rady weszli liderzy trzech frakcji opozycyjnych w parlamencie Ukrainy: przywódca partii UDAR Witalij Kliczko, szef frakcji Batkiwszczyny w parlamencie Arsenij Jaceniuk i szef Swobody Ołeh Tiahnybok.

Ci trzej opozycyjni politycy kierują protestami na kijowskim Majdanie Niepodległości.

21:18

W lesie w Boryspolu pod Kijowem odnaleziono dwa ciała. Jedno z nich, to ciało zakatowanego na śmierć 51-letniego Jurija Werbyckiego - aktywisty antyrządowych, który został porwany wcześniej przez nieznanych sprawców z jednego ze szpitali. Werbyckiego zidentyfikowali członkowie jego rodziny.

Znany działacz społeczny Ihor Łucenko, który został porwany z tego samego szpitala wraz z Werbyckim, lecz odzyskał wolność, poinformował wcześniej, że Werbyckiego wywieziono poza Kijów wraz z nim.

Według relacji Łucenki został on porwany ze szpitala we wtorek wieczorem przez ok. dziesięciu młodych, dobrze zbudowanych ludzi, gdy przywiózł tam człowieka ranionego w oko podczas starć z milicją. Łucenko mówił gazecie internetowej "Ukrainska Prawda", że wraz z Werbyckim został wywieziony do lasu, gdzie był przesłuchiwany przez porywaczy.

- Słyszałem, że ten Jurij jest bardzo silnie naciskany. Dlaczego on, a nie ja? Bo on - jak się okazało - jest ze Lwowa, a dla tych ludzi jest to (mieszkańcy Lwowa) szczególna kasta wrogów. Dlatego się za niego wzięli ci - można powiedzieć - najbardziej aktywni ludzie (porywacze). Mną w porównaniu z nim praktycznie nikt się nie zajmował - powiedział Łucenko.

Łucenko, o którego porwaniu donosiły praktycznie wszystkie najważniejsze media, został pobity, jednak wypuszczono go - jak opowiadał - w szczerym polu, po czym zdołał dotrzeć do jakiejś wsi, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy.

Agencja Interfax-Ukraina podała, że ciało Werbyckiego odnaleźli mieszkańcy wsi Hnidyn wraz z ciałem innego, niezidentyfikowanego dotychczas człowieka. Ich głowy były obwiązane taśmą klejącą.

19:15

Deputowani opozycji do ukraińskiego parlamentu powołali Radę Narodową Ukrainy. W oświadczeniu rady opublikowanym na stronie opozycyjnej partii Batkiwszczyna oświadczyli, że „tylko władza narodu może powstrzymać rozlew krwi”.

„Nie żądamy już niczego, ponieważ w ciągu dwóch miesięcy protestów władze nie usłyszały ani jednego z naszych żądań. Tylko nowa władza narodu może powstrzymać rozlew krwi i ustrzec Ukrainę od nieuchronnego rozpadu” - czytamy w oświadczeniu.

Opozycyjni deputowani ustalili, że przedstawiciele opozycji w radach obwodów (województw) mają tworzyć terenowe Rady Narodowe. Celem tych działań jest przygotowanie do ogólnokrajowego głosowania, którego celem ma być doprowadzenie do wotum nieufności dla prezydenta Wiktora Janukowycza i odsunięcie go od władzy w sposób konstytucyjny.

18:03

Lekarze Euromajdanu informują o pięciu ofiarach śmiertelnych w Kijowie, które zmarły w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie trwających od godzin porannych walk między milicyjnymi oddziałami specjalnymi Berkut a przeciwnikami rządu. Informację podała gazeta internetowa „Ukrainska Prawda”. Gazeta powołuje się na obecnych na miejscu lekarzy, którzy pracują na Euromajdanie.

Zabitych jest na razie pięć osób. Od godziny 0 w środę rannych zostało 300 osób – oświadczył cytowany przez gazetę Ołeh Musij ze służby medycznej Sztabu Sprzeciwu Narodowego na Euromajdanie. Z relacji lekarza wynika, że ciała czterech zmarłych osób nosiły ślady ran postrzałowych klatki piersiowej, szyi i głowy. Wcześniej Prokuratura Generalna Ukrainy oficjalnie potwierdziła jedynie dwa przypadki śmierci od broni palnej.

Prokuratura Generalna Ukrainy potwierdziła wcześniej jedynie dwa przypadki śmierci od broni palnej.

17:39

Jedną z ofiar starć w Kijowie jest Białorusin, który należał do skrajnie prawicowej organizacji ukraińskiej UNA-UNSO - poinformowało białoruskie Radio Swaboda, powołując się na jednego z liderów UNA-UNSO Mykołę Karpiuka.

Jak twierdzi Karpiuk, Białorusin Michaił Żyznieuski został zastrzelony z pistoletu Makarowa, a kula trafiła go prosto w serce.

Według lidera UNA-UNSO (Ukraińskie Zgromadzenie Narodowe-Ukraińska Samoobrona Narodowa) Białorusin jako członek organizacji był "bardzo zdyscyplinowany, wyszkolony i przedsiębiorczy". - Od pierwszego dnia był na Majdanie, na barykadach. To prawdziwy bohater - dodał Karpiuk.

Radio Swaboda pisze, że 25-letni Żyznieuski wyjechał z Białorusi w 2005 r. Według rzecznika UNA-UNSO Serhija Czumaka mieszkał na Ukrainie już 10 lat.

16:45

Przy atakowanej od niedzieli przez demonstrantów barykadzie milicyjnej na ulicy Hruszewskiego, drodze dojazdowej do dzielnicy rządowej, płoną dziesiątki opon samochodowych. Dym ogranicza widoczność. Odziały Berkutu próbują zgasić płomienie z armatek wodnych. Protestujący atakują Berkut koktajlami Mołotowa, kamieniami i innymi przedmiotami. Słychać eksplozje i strzały, najprawdopodobniej z broni na gumowe pociski oraz syreny karetek pogotowia.

Do ataku milicji szykują się zgromadzeni na Majdanie Niepodległości, gdzie w listopadzie rozpoczęły się trwające do dziś demonstracje zwolenników integracji europejskiej. Media informują, że na polecenie władz ludziom, którzy pracują w instytucjach i sklepach wokół tego placu, polecono wcześniejsze wyjście z pracy.

Na Majdanie znajduje się kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Ze sceny brzmią nawoływania do mobilizacji.


foto: Na Euromajdan przybywa coraz więcej osób/ukrsteam.tv



Źródło:
http://kiev.vgorode.ua/news
wp.pl
niezalezna.pl
RMF FM
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2014, 09:36:13 wysłana przez marylaossowska »

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Odp: Szturm oddziałów milicji Berkut w Kijowie. Trzy ofiary śmiertelne
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 22, 2014, 18:27:46 »
Na kolumnadzie stadionu Dynamo Kijów milicjanci Berkutu brutalnie skatowali dwóch protestantów. Jednego z nich następnie zrzucili z wysokości 13-piętra. 22-latek, który wg oficjalnych doniesień miał połamane ręce i nogi, zmarł w szpitalu na oddziale intensywnej terapii.

Kolejną ofiarą Berkutu, zabitą przez snajpera z oddziałów specjalnych milicji był Siergiej Nihoyan, z pochodzenia Ormianin, pochodzący z Dniepropietrowska.


Tak biją protestantów milicjanci z oddziałów specjalnych Berkut
/Zabity kulą snajpera Siergiej Nihoyan




« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2014, 05:40:49 wysłana przez marylaossowska »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Odp: Wydarzenia w Kijowie. Już pięć ofiar śmiertelnych ARTYKUŁ AKTUALIZOWANY
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 22, 2014, 19:59:41 »
Przysłuchuję się nawoływaniom ze sceny i komentarzom z transmisji na Youtube i z kamerek. Sytuacja raz się zaognia, raz słabnie. Władza najwyraźniej testuje jak daleko może się posunąć. Jednak z chwilą, gdy padły śmiertelne ofiary Janukowycz skazał się na zaostrzenie reżimu pod skrzydłami Putina, albo ucieczkę. Wszystko zależy od reakcji świata. Jednak nasi decydenci swoim zwyczajem nie wiedzą co robić, a Unia uzależniona od rosyjskiego gazu nie chce się za bardzo narażać na straty. Putin też ma dylemat, bo wspierając oficjalnie Janukowycza narazi się na bojkot Soczi, a to jest jego konik. Prorokowanie jest trudne. Prawdopodobnie wszystko zależy od determinacji Ukraińców...

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2240
Odp: Wydarzenia w Kijowie. Już pięć ofiar śmiertelnych ARTYKUŁ AKTUALIZOWANY
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 22, 2014, 21:05:53 »
Kilkanaście godzin temu dość długo obserwowałam obraz na żywo z kamer, gdy snajperzy Berkutu chowali się za drzewami i stamtąd strzelali. A milicjanci pod osłoną drzew i banneru rzucali petardami w kierunku protestujących.  Wbrew temu, co niekiedy piszą na polskich portalach, widziałam, że to Berkut prowokował protestujących. Widziałam milicjantów Berkutu, którzy od tyłu zachodzili ukrytych w kolumnach stadionu Dynamo Kijów protestujących i wrzucali pomiędzy nich granaty z gazem łzawiącym. Telewizja nadająca na żywo na YouTube pokazywała zbliżenia, tego co się działo - co chwilę inne miejsce. Oczywiście następowała kontrreakcja i w stronę oddziałów Berkutu leciały butelki z benzyną i petardy.



W pewnym momencie w okolice wylotu ulicy Hruszewskiego podjechała karetka pogotowia, a w komentarzach na YT  (teraz są już wyłączone) przeczytałam, że snajper kogoś zabił. W Kijowie było jeszcze wtedy ciemno. Potem odziały Berkutu zaatakowały protestujących i rozebrały barykady zrobione z kawałków blachy, drewna, etc, zostawiając jedynie spalone autobusy, po czym wycofały się znowu w kierunku wylotu ulicy Hruszewskiego.







Na kilka godzin zapanował w miarę spokój, protestujący nawet podchodzili do milicjantów i próbowali z nimi rozmawiać.
Tutaj jest seria zdjęć: http://pravda.if.ua/news-49677.html

W tym samym czasie protestujący budowali barykady z worków z lodem i śniegiem oraz opon samochodowych na przestrzeni pomiędzy spalonymi autobusami, a szpalerem oddziałów Berkutu schowanych za tarczami. Jedna barykada, najbliższa Majdanowi, była ogromna, wyższa od człowieka, a dwie następne - zrobione głównie z opon samochodowych połączonych linami - miały, myślę, na celu zatrzymanie ataku Berkutu. Okazało się jednak, że oddziały milicji, pod osłoną tarcz nie miały żadnego problemu z rozebraniem tych barykad. Po prostu w pewnym momencie kilkudziesięciu milicjantów przykucnęło i pod osłoną tarcz nad głowami (wyglądali jak jakiś ogromny ruchomy żółw, ze skorupą zbudowaną z tarcz) zaczęli w kucki rozbierać najpierw jedną barykadę z opon, później drugą. Zza tego "żółwia" z milicjantów i ich tarcz inni Berkutowcy strzelali i rzucali granatami z gazem łzawiącym w protestujących.



Teraz (w nocy ze środy na czwartek) "linia demarkacyjna" pomiędzy oddziałami Berkutu i protestującymi przebiega bliżej majdanu i stanowią ją już nie barykady i spalone autobusy, ale płonące opony samochodowe, które władze próbują zgasić sikawkami z wodą.



« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2014, 06:02:47 wysłana przez marylaossowska »