* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?  (Przeczytany 3027 razy)

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« dnia: Styczeń 14, 2014, 03:42:06 »
Co dzieje się z Ameryką i zresztą z całym światem w ciągu ostatnich 30 lat?
Bardzo ciekawy opis daje Robert Bernard Reich (ur. 24 czerwca 1946) – amerykański polityk i ekonomista, były sekretarz pracy USA, mianowany w 1993 roku przez Billa Clintona. Urząd sprawował do 1997 roku. Obecnie wykłada na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.



Ponieważ dyskusja jest po angielsku, a nie wszyscy znają ten język wystarczająco biegle ( choć powinni!),
podaję główne tezy.



Główna teza Reicha to rozejście się linii wzrostu PKB z krzywą wynagrodzeń w późnych latach siedemdziesiątych.
Płace większości Amerykanów stanęły w miejscu, a nawet spadły w wielu dziedzinach.
Inaczej zupełnie niż  kadry kierowniczej  i 1% najbogatszych. CEO zaczęli zarabiać 438 razy więcej niż mediana pracy robotników w ich firmie.
Koszty życia stale rosną, więc klasa średnia by utrzymać standard najpierw wysłała masowo kobiety do zarabiania, ale potem i tego było mało, zaczęło się zadłużanie.
Aktualnie, zdaniem Reicha część dawnej klasy średniej wchodzi już do sfery ubóstwa prosząc o bony na żywność.

W USA jest już więc sytuacja grożąca wybuchem walki klas.
Mamy bardzo bogatą mniejszość i masy bezradnych ludzi spychanych w ubóstwo.

Dlaczego płace stanęły w miejscu?
Głownie z powodu globalizacji i nowych technologii.
Globalizacja prowadzi do zagrożenia konkurencją tanich robotników w Azji, a nowe technologie zmniejszają dostępne miejsca pracy.
Na przykład amazon.com zatrudniający kilkaset ludzi,
pozbawił pracy tysiące w lokalnych centrach sprzedaży.

Jak na to rada? Zdaniem Reicha takie ustawienie reguł gry w kapitalizmie,
by więcej pieniędzy móc przeznaczać na wyrównywanie szans, przez rozwój szkolnictwa na przykład.
Związki zawodowe w jego koncepcji mają doprowadzić do wymuszenie podwyżek płac i większego uczestnictw pracowników w zyskach firm.

Poprawa statusu finansowego nabywców daje szansę na wzrost liczby miejsc pracy, bo kreacja ich zależy od istnienia kupujących!


Warto rozważyć kilka myśli i skojarzeń z tez Reicha.

Kapitalizm musi mieć dobrze ustawione reguły gry. Inaczej prowadzi do niebezpiecznych nierówności, grożących kryzysem gospodarczym i niebezpiecznych dla demokracji.
Rozwój technologii pozbawia pracy wiele grup. Może wkrótce kierowców  i listonoszy?
Praca pozostaje dla wysoko kwalifikowanych.
"Zwyczajni ludzie " mogą mieć kłopot z jej znalezieniem.
Dobre cele wymagają nacisku na rząd. Inaczej ulega on naciskom kapitału.
Związki zawodowe są konieczne, również dla funkcjonowania gospodarki.

Jakie wnioski dla Polski?

Te same procesy co w USA dzieją się u nas.

Gospodarka i reguły gry wymagają starannego przemyślenia. Sam kapitalizm niczego nie załatwia.
Potrzebna jest państwowa koncepcja rozwoju. Tylko, ze u nas kryteria doboru do takiej instytucji kierującej byłby zapewne sitwowe ...
Tylko profesjonalne osoby mają przyszłość . Każdy uczciwy premier powinien sobie wywiesić hasło: edukacja, głupcze.
Niestety, wykształceni ludzi gdzie indziej mieliby ciekawsze propozycje.
Walka ze związkami zawodowymi  w imię konkurencyjności gospodarki prowadzi do zabicia wewnętrznego popytu, jest więc bez sensu.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2014, 04:09:44 wysłana przez Uczeń Sokratesa »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 563
Odp: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2014, 16:38:14 »
Z tego co opisujesz widać, że Reich zauważył pewne zależności, ale co do recept już nie jestem pewien, czy można się z wszystkim zgodzić. Pobożne życzenia, albo wskazówki wyciągnięte z Marksa i innych socjalizmów niczego nie rozwiążą. Gospodarka jest jak przyroda, ani nie jest z natury kapitalistyczna, ani socjalistyczna. Raczej działa jak prawo karmy, mszcząc się bezwzględnie na wszystkich, którzy nie przestrzegają podstawowych zasad, swego rodzaju ekologii. Koncepcje ekonomiczne próbują ujarzmiać tę naturę, ale w efekcie praktycznie wszystkie przegrywają. Czy sinusoidalność jest naturalną cechą gospodarki, czy raczej jej reakcją na agresywne kapitalistyczne jej ujarzmianie, to już sprawa dla socjologów ekonomicznych.

Nie trzeba być ekonomistą, aby przewidzieć, że naruszenie równowagi powoduje problem. Gospodarka nie jest wyjęta spod zasad moralnych i elementarnej sprawiedliwości. To co znamy jako siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieopanowanie w konsumpcji, gniew, lenistwo), tak samo szkodzi gospodarce jak relacjom międzyludzkim. Brak pokory, kończy się często bolesnym krachem. Chciwość powoduje wyzysk i rozwarstwienia społeczne, złote zamki otoczone slamsami. Z chciwością wiążą się nieczyste interesy i demoralizacja bogaczy, rabunkowa gospodarka, marnotrawstwo. Rosnący wyzysk jednych i widoczne lenistwo, powoduje zazdrość i gniew tych, którzy ciężko na nich pracują żyjąc w nędzy. Gniew powodował wojny zamieszki, rewolucje. Zdemoralizowane podejście do gospodarki i polityki zawsze się mści i powoduje tę sinusoidę wzrostów i upadków gospodarczych. Naruszeniem może być zarówno nieograniczona i niesprawiedliwa chęć zysku w kapitalizmie powodująca wyzysk i gniew ludu jak i socjalistyczne zrównywanie dostępu do dóbr wszystkim, co skutkuje powstaniem orwelowskich elit czerwonych wieprzów, przemoc i lenistwo, deficyt towarów, w konsekwencji głód i gniew ludu. 

Ani narzucony odgórnie kapitalizm, ani socjalizm nie rozwiąże problemu. Uzdrowieniem dla gospodarki powinno być sprawiedliwe prawo i podatki, które by stały na straży moralności gospodarczej. Międzynarodowe prawo powinno zabraniać praktyk spekulacyjnych na żywności, surowcach energetycznych (ropa, gaz) oraz innych surowcach strategicznych dla gospodarki. Państwo powinno nakładać wysokie cło i podatki antydanpingowe dla firm wykorzystujących tanią siłę roboczą z krajów azjatyckich oraz roboty i nowe technologie. Prawo do bogacenia się nie powinno być nieograniczone. Podatki powinny być ustalone proporcjonalnie do dochodu i posiadanego majątku na zasadzie przelicznika. Powyżej pewnego pułapu, majątki ulegałyby nacjonalizacji (można by też tych oligarchów zachęcać do oddawania na skarb państwa nadwyżek w zamian za ulgi podatkowe).  Należałoby wprowadzić wiele podobnych ograniczeń dla bardzo bogatych, zmuszając ich do inwestowania na rodzimym rynku, sprawiedliwego podziału środków, niwelując kominy płacowe. Żadnego komunizmu, czy zbytniego liberalizmu. Jeśli pracodawca będzie miał wybór pomiędzy oddaniem 70% zysku jaki wygenerowałby wyzyskując pracę ludzi skarbówce, a podwyżką dla pracowników i niszszy podatek z takim samym zyskiem do kieszeni, wybierze drugie wyjście. Zarabiający godziwie ludzie będą kupowali, oszczędzali, wspierali biednych i nawet nie będą potrzebne związki zawodowe i sztucznie narzucane płace minimalne. Sam pracodawca, będzie chciał dać ludziom godziwą płacę adekwatną do kwalifikacji i pracowitości.

Globalizacja i nowe technologie to jest zmora naszych czasów, ale jeśli spełni się masoński sen o rządzie światowym i jednym państwie wszystkich ludzi, to trzeba będzie podzielić wszystko na strefy ekonomiczne i zadbać o sprawiedliwy podział zysków, aby ograniczyć z jednej strony kosmiczne bogactwo jednostek i ogromną nędzę całych mas ludzi. Jeśli pracę ludzi zastąpią roboty i programy komputerowe, państwa będą musiały w większym stopniu przejąć inicjatywę tworząc inną pracę dla ludzi. Może to być ekologia, edukacja, prace naukowe, badawcze, historia, wirtualny świat, w którym ludzie będą pracować nad różnymi projektami, idea odtwarzania populacji zwierząt i roślin, czy też gatunków zniszczonych przez człowieka, zagospodarowanie Księżyca, obserwacje zagrożeń ze strony kosmosu i inne. Pomysłów na zagospodarowanie czasu ludzi może powstać jeszcze wiele. Bezrobocie można bardzo szybko zlikwidować, ale trzeba by zmusić do tego rządy. Prace interwencyjne, systemy samopomocy i inne. Rządy powinny być przezroczyste, eksperckie (uznani profesorowie, specjaliści z dziedziny), trzeba odciąć od partii politycznych i wszelkich nacisków. Politykiem nie powinien być celebryta ale fachowiec z dorobkiem naukowym i to takich ludzi należałoby wybierać w wyborach, a nie przywódców partii. Naprawdę w tej kwestii niewiele się zmieniło od średniowiecza.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2014, 16:43:36 wysłana przez Marcin »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Odp: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 15, 2014, 00:40:16 »
Wywody Reicha mają słabe punkty. Jest prawdą, że zarobki są w USA bardzo nierówno dzielone, ale już posiadane bogactwo trochę równiej.
Inni ekonomiści wliczyli do rachunku wartość posiadanych mieszkań i wtedy okazało się, że położenie klasy średniej poprawiło się o wiele bardziej niż sugerowały to wykresy przedstawiane w filmie.
Reich na ten argument odpowiada , że to statystyczna sztuczka , bo mieszkać i tak gdzieś trzeba. Nie wydaje mi się to ok wyjaśnienie.
Bogaci w Ameryce w robią zdumiewające rzeczy od firmy Apple po Virgin Galactic. To nie przez nich średniacy zarabiają mniej. Bez nich zarabialiby jeszcze gorzej jak sadzę.
Obawiam się, że Reich robi propagandę Demokratom i rozpętuje nienawiść klasową w USA zupełnie nieświadomie.

Problemem jest chyba jak żyć z globalizacją i robotyzacją , a nie jak opodatkować bogatych.
Potrzebne są systemowe reguły gry i może w tym kampania Reicha pomoże , że sprowokuje dyskusję.
Republikanie, moim zdaniem zupełnie nie potrafią odpowiedzieć na zarzuty i tracą bardzo.
Przewaga Demokratów oznacza więcej totalitarnych praw nierespektujących przekonań wierzących jak wymagania od katolickich instytucji pomagania w aborcji ...

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 563
Odp: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 15, 2014, 01:11:58 »
Dlatego prawami w państwie powinni zajmować się eksperci z kilku niezależnych uczelni a nie ideolodzy partyjni. Podatki i prawo ograniczające patologie jest konieczne. Nie wierzę w niewidzialną rękę rynku. Jeśli ustalamy płacę minimalną, to powinna być też płaca maksymalna, powyżej której podatek rósł by do 100%. Dotyczyłoby to majątku osobistego właścicieli, a nie kapitału firmy, który z oczywistych powodów nie może być bezmyślnie taksowany. Nie może być tak, że ktoś ma we własnym sejfie miliardy dolarów, co grozi destabilizacją państwa i korupcją. Chociaż pozbawianie kogoś majątku jest zabiegiem komunistycznym. Może powinno być to na zasadach depozytu, że majątek nadwyżkowy pozostawałby depozytem skarbu państwa i mógłby być wykorzystany w czasie klęsk żywiołowych, wojny, czy innych ważnych przyczyn, a w normalnej sytuacji należałby do prawnego właściciela. Może lepsze byłoby prawo antywyzyskowe nakazujące wpłacenie nadwyżek finansowych na fundusz wynagrodzeń, który wyrównywałby zarobki, aby pracownicy nie zarabiali mniej niż płaca minimalna. Jeśli zatrudnieni mieliby zapewnione pensje zgodne z warunkami to wtedy pracodawca może odprowadzić dla siebie zysk od którego płaciłby podatek.

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Odp: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 15, 2014, 01:20:12 »
Jest faktem, że ogromne pieniądze dają ogromną władzę, ale ustawianie górnych limitów nie podoba mi się - to czysta dyktatura. Wystarczy podatek progresywny. :)
Zarabiasz kolejny miliard, dostajesz do kieszeni milion, a reszta dla   społeczeństwa i jest ok. :)) To dla super, super, super, super bogaczy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2014, 02:16:19 wysłana przez Uczeń Sokratesa »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 563
Odp: Dlaczego klasa średnia w USA przestaje istnieć?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 15, 2014, 16:08:59 »
Oczywiście z tymi limitami to zbyt dyktatorskie. Chciałem przez tę przesadę coś pokazać, sprowokować. Bo jeśli sprawiedliwość nakazuje, aby był próg podatkowy od pewnej sumy, czyli zerowy to powinien też być lustrzany próg w drugą stronę, czyli 100%. I tu się okazuje, że jeśli wobec pierwszego progu nie ma wielu oponentów, to wobec drugiego mamy protest i zarzut dyktatury.

Idealnym rozwiązaniem ułatwiającym życie i rozwiązującym zawiłości byłby podatek progresywny, ale nie na zasadzie progów, ale rosnący sukcesywnie w miarę wzrostu podstawy opodatkowania (w okolicach obecnych progów byłyby łagodniejsze przejścia do wyższych podatków) nie takie wampiryczne, golące do 50% już mało bogatych, ale dopiero takich którzy zarabiają naprawdę wielkie pieniądze. Pierwszy przedział od 2-10% (płace minimalne, do 1/2 średniej), drugi od 1/2 średniej do średniej (10-20%), trzeci od średniej krajowej do średniej w przedsiębiorstwach -małe i średnie firmy (20-30%), czwarty od podstawy 100 tys. rocznie do 300 tysięcy (30-50%), piąty od 300 tysięcy do miliona zł rocznie (50%-70%), szósty od miliona do 10 (70-80%), siódmy powyżej 10 milionów (90%). Oczywiście naukowcy powinni ustalić dokładniej, ale w takim układzie większość ludzi nie odczuje nawet, że jest jakiś sufit.

Podatkiem uzupełniającym mógłby być VAT od towarów i usług, ale również ustalony progowo. Pewne produkty powinny być albo całkowicie wolne od VATu, albo z niskim, lub odliczane (książki, podręczniki, ubrania dziecięce podstawowe produkty spożywcze itp.). Najwyższa stawka powinna być od towarów luksusowych, na które stać bogatych i bardzo bogatych. Po przekroczeniu pewnego limitu, nadwyżka powinna być zwrócona z podatku (mogło by to wpłynąć na wzrost konsumpcji, czyli też wzrost PKB w skali makro).

Problem ZUS-u można rozwiązać w inny sposób niż haracz od przedsiębiorców i obcinanie pensji, albo OFE. Państwo powinno zapewnić emeryturę socjalną na poziomie podstawowym. Pozostałe świadczenia to już z funduszy. Przedsiębiorca i pracownik wpłacający na taki fundusz określoną przez państwo kwotę mógłby odliczyć to od podstawy opodatkowania, a część nawet od ogólnego podatku, który by musiał zapłacić. Wszystkie podobne wpłaty mogły by być odliczone. Przy braku decyzji, państwo automatycznie dzieliłoby taksę wg potrzeb.

Generalnie wszystkie wydatki państwowe (poza takimi, które wymagają tajemnicy ze względu na bezpieczeństwo) powinny być transparentne i płacący podatki ma prawo wiedzieć, gdzie to poszło. W społeczeństwie obywatelskim, Państwo powinno być jak przedsiębiorstwo usługowe, które dba o wspólny interes obywateli a wybierani do zarządu reprezentanci muszą spełniać wszystkie kryteria kwalifikacyjne na dane stanowisko. Dopiero po spełnieniu kryteriów mogą starać się o głosy. Za niegospodarność powinni być traktowani tak jak się traktuje niesolidnego pracownika. Nie może być tak, że jakiś celebryta zostaje ministrem od spraw, które wymagają fachowej wiedzy, znajomości historii, dyplomacji itd.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2014, 16:20:40 wysłana przez Marcin »

 


Puella Clara
Marzec 04, 2014, 17:41:11 wysłana przez Puella Clara
Wyświetleń: 1602 | Komentarze: 0


Ceny USD i euro względem rubla
____Brak napływu nowych inwestycji, wycofywanie się kapitału, wyższe koszty obsługi długu - to rachunek, jaki Rosja już płaci za konflikt krymski. Bank Centralny Rosji sprzedał w poniedziałek ok. 10 mld dolarów, aby powstrzymać osłabianie się rubla. To 2 proc. rezerw w walutach obcych i złocie, jakie posiadał.

Bezprawne działania Putina na Krymie są powodem lawinowych zmian finansowych. Na rynku akcji w Rosji w poniedziałek od rana trwała gwałtowna wyprzedaż. Inwestorzy sprzedają wszystko - od akcji banków po papiery spółek energetycznych i surowcowych. Do historycznych maksimów wzrosły kursy dolara i euro. Tak tani rubel jeszcze nie był. W dodatku przedsiębiorstwa rosyjskie są zadłużone głównie w dolarach. Im słabszy rubel, tym większe zadłużenie rosyjskich firm.
...
Puella Clara
Luty 22, 2014, 16:42:27 wysłana przez Puella Clara
Wyświetleń: 4799 | Komentarze: 2


Hrywna, waluta Ukrainy, traci na wartości
____Nawet jeśli polityczny konflikt na Ukrainie uda się zażegnać, nawet jak ludzie przestaną ginąć od kul, to na pierwszy plan wysunie się tam gospodarka, która jest w opłakanym stanie. Głównymi rozgrywającymi będą nadal Rosja i oligarchowie, bo raczej wątpić należy, że UE nagle rzuci się ratować Ukrainę.

DLA UKRAINY NIE MNIEJSZYM PROBLEMEM NIŻ POLITYKA, JEST GOSPODARKA

W pierwszej chwili wydawać by się mogło, że najgorsze Ukraina ma poza sobą, ale niezwykle trudny czas przed Ukrainą się dopiero zaczyna, bo nawet jak uda się uspokoić nastroje i Janukowicz jednak odejdzie, to na pierwszy plan wysunie się sytuacja ekonomiczna tego kraju.

Rosja już zablokowała realizację porozumienia o 15 mld USD poż
...
Puella Clara
Luty 03, 2014, 18:57:15 wysłana przez Puella Clara
Wyświetleń: 1710 | Komentarze: 0


Satyra na japońskie adopcje biznesowe
____Przychodzi moment, że najwytrwalszy nawet właściciel firmy chce przejść na zasłużony wypoczynek. Jeśli ma syna, który jest równie mądry i ma głowę do interesów, to w porządku. Co jednak zrobić, kiedy syna brak, albo nie w głowie mu praca lub biznes? W Japonii właściciele firm... adoptują sobie następcę! Najczęściej jest to najzdolniejszy menadżer, który często zostaje również zięciem.

W kręgu kultury europejskiej można adoptować osobę niepełnoletnią, co jest równoznaczne z przejęciem opieki nad kimś, kto jeszcze nie potrafi się o siebie zatroszczyć. W Japonii natomiast 98 proc. adoptowanych stanowią dorośli mężczyźni w wieku od 20 do 30 lat. I choć procedury adopcyjne w Japonii do łatwych nie należą, jest to państwo, w którym dochodzi
...
Styczeń 14, 2014, 03:42:06 wysłana przez Uczen_Sokratesa | Wyświetleń: 3027 | Komentarze: 5

Co dzieje się z Ameryką i zresztą z całym światem w ciągu ostatnich 30 lat?
Bardzo ciekawy opis daje Robert Bernard Reich (ur. 24 czerwca 1946) – amerykański polityk i ekonomista, były sekretarz pracy USA, mianowany w 1993 roku przez Billa Clintona. Urząd sprawował do 1997 roku. Obecnie wykłada na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.



Ponieważ dyskusja jest po angielsku, a nie wszyscy znają ten język wystarczająco biegle ( choć powinni!),
podaję główne tezy.



Główna teza Reicha to rozejście się linii wzrostu PKB z krzywą wynagrodzeń w późnych latach siedemdziesiątych.
Płace większości Amerykanów stanęły w miejscu, a nawet spadły w wielu dziedzinach.
Inaczej zupełnie niż  kadry kierowniczej  i 1% najbogatszych. CEO zaczęli zarabiać 438 razy więcej niż mediana pracy robotników w i...
Styczeń 02, 2014, 17:37:01 wysłana przez Cytaty | Wyświetleń: 2117 | Komentarze: 1

_Spowolnienie ekonomii w Chinach nie spowodowało osłabienia chińskiej waluty. Wprost przeciwnie, po kilku miesiącach ekspansji juan wyprzedził euro, stając  się  drugą najczęściej wkorzystywaną walutą w transakcjach handlowych na świecie -
wynika z danych Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication (SWIFT). Juan umocnił się pod koniec 2013 roku także wobec amerykańskiego dolara.

_

Na początku roku 2012 Yuan był używany do rozliczeń handlowych zaledwie 1,9% podczas gdy w ostatnim miesiącu odsetek ten wzrósł do 8,7%. Dla porównania udział Euro spadł do 6,6%. Tak gwałtowny wzrost nastąpił w efekcie dominacji Yuana w rozliczeniach w Chinach, Hong Kongu, Singapurze, Niemczech czy Australii. Drugim czynnikiem stojącym za wzrostem pows...
Strony: [1] 2
Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.