* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności  (Przeczytany 2374 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności
« dnia: Styczeń 26, 2014, 21:06:54 »
Chyba wszyscy słyszeliśmy o endorfinach, ale czy wiemy dokładnie, co to jest i w jakich okolicznościach produkuje je nasz organizm?

Endorfiny to grupa kilkunastu hormonów peptydowych (białkowych), zwanych czasem hormonami szczęścia. Za ich wytwarzanie odpowiedzialne są pewne obszary w mózgu oraz rdzeń kręgowy, w mniejszym stopniu przysadka mózgowa. Są endogennymi opioidami, ich nazwę można tłumaczyć jako "wewnętrzna morfina". Mają silne powinowactwo do receptorów opioidowych μ, których pobudzanie wywołuje stany euforyczne. Dlatego powodują doskonałe samopoczucie i nastrój, zadowolenie z siebie oraz uczucie przyjemności. Zbyt często i w zbyt dużych ilościach wytwarzane mogą doprowadzić do uzależnienia psychicznego i fizycznego. Endorfiny to nie tylko szczęście. Tłumią również odczuwanie drętwienia i bólu. Silny stres, wstrząs lub ból pobudzają wydzielanie endorfin i jest to naturalna obrona naszego organizmu. Endorfiny mają również wpływ na pracę układu krążenia oraz wydzielanie innych hormonów.

Organizm wytwarza endorfiny w przeróżnych sytuacjach. Oto niektóre bodźce stymulujące produkcję tych hormonów:

____Śmiech, a nawet myślenie o śmiechu
Dobry dowcip, obejrzany kabaret lub komedia czy też najzwyklejsze łaskotki. Wszystko, co jest w stanie wywołać na naszej twarzy uśmiech, także napędza mózg, który wytwarza więcej endorfin. Oto kilka ciekawych faktów na temat śmiechu:

1) Uśmiechem sterują dwie grupy mięśni - jarzmowe większe oraz okrężne oka. Te pierwsze biegną po bokach twarzy, łącząc się z kącikami ust. Podczas uśmiechu odsłaniają one zęby i podnoszą kąciki ust. Mięśnie okrężne oka są odpowiedzialne za zamykanie powiek i pojawianie się zmarszczek w kącikach oczu. Ruch mięśni jarzmowych większych możemy kontrolować. Mięśnie okrężne oka działają niezależnie od naszej woli i tylko wtedy, gdy śmiejemy się szczerze.

2) Uśmiech jest zaraźliwy. Naukowcy odkryli w mózgu "neurony lustrzane", które są odpowiedzialne za rozpoznawanie emocji z twarzy drugiej osoby. Uruchamiają one obszary w naszym mózgu odpowiedzialne za te same emocje. Gdy więc widzimy uśmiech na twarzy innej osoby, nam również bardzo łatwo się uśmiechnąć - automatycznie czujemy radość. Badania dowodzą, że jeśli śmiejemy się często, ludzie postrzegają nas jako bardziej przyjaznych, miłych i szczęśliwych.

3) Śmiech to zdrowie. Uśmiechanie się wpływa bardzo dobrze na oddech. Podczas śmiania się szybciej oddychamy i jest to dobre ćwiczenie dla przepony, gardła, a także zwiększa dotlenienie krwi i jej przepływ. Według neurologa Henriego Rubinsteina minuta szczerego śmiechu to 45 minut późniejszego rozluźnienia.

4) Sam fakt uśmiechania się powoduje wydzielanie endorfin w mózgu. Uruchomienie mięśni odpowiedzialnych za uśmiech jest tak silnie sprzężone z dobrym samopoczuciem, że działa to w dwie strony! Więc nawet sztuczny uśmiech powoduje uwolnienie endorfin.

5) Towarzyski uśmiech. Badania dowodzą, że śmiejemy się znacznie częściej, gdy jesteśmy w towarzystwie innych ludzi, niż gdy jesteśmy sami. Psycholog i neurolog Robert Provine twierdzi, że jedynie 15% naszego śmiechu pochodzi z zabawności dowcipu! Śmiech pełni więc ważną funkcję społeczną - jest sposobem na nawiązywanie więzi.  Sama wiem po sobie, że o wiele lepiej bawię się, gdy oglądam komedię z kimś :)
____

____Wysiłek fizyczny
Jogging, pływanie, aerobik, siłownia – nasz organizm uwielbia ruch, czujemy się po nim zrelaksowani, a endorfiny wprawiają nas w poczucie szczęścia. Wzmaga się wówczas produkcja hormonów szczęścia, aby dodać energii i zneutralizować negatywne skutki obciążeń działających na mięśnie i stawy.
Wyniki badań na sportowcach pokazują, że poziom endorfin wzrasta, jeśli ruchowi towarzyszy rywalizacja. Sporty ekstremalne, z dużą dawką adrenaliny, dają dużego endorfinowego "kopa". Specyficznym rodzajem wysiłku fizycznego jest taniec, który pobudza nie tylko zmysły, lecz także pomaga w akceptacji własnego ciała. Do tego fajna muzyka! :)
____

____Niedotlenienie
W tym miejscu muszę wspomnieć o niedotlenieniu, które poprzez działanie stresogenne stymuluje produkcję dużych ilości endorfin. Istnieje coś takiego, jak "euforia biegacza". W czasie długiego biegania może dojść do wystąpienia długu tlenowego, a w efekcie nie tylko zakwasów, ale i wyrzutu sporych ilości endorfin do krwi. Także wśród himalaistów, czy alpinistów, występuje efekt "euforii wysokościowej", do której dochodzi na skutek niedotlenienia mózgu na dużej wysokości. Mogą pojawić się wtedy halucynacje czy dziwne zachowania.
Hmm.. na podobnym mechanizmie może opierać się euforyzujące działanie alkoholu na organizm, gdyż substancja ta ma zwiększone powinowactwo do tlenu.
UWAGA! Nie wolno eksperymentować z niedotlenieniem, gdyż grozi to utratą życia!
____

____Czekolada
Magnez zawarty w czekoladzie reguluje sprawność komórek nerwowych, a cynk i selen zwiększają wydzielanie endorfin . Czekolada pobudza także wydzielanie serotoniny, która sprawia, że czujemy znaczny przypływ energii i mamy lepszy humor. Przy uszczęśliwianiu się czekoladą warto jednak pamiętać, że wciąż jest to bardzo tucząca przyjemność, od której również można się uzależnić. Najlepiej wybierać czekoladę gorzką.
Czekolada zawiera również kofeinę, teobrominę (uwaga - szkodliwa dla zwierząt!), której działanie można porównać do kofeiny i kodeiny oraz euforyzująco działające neuroprzekaźniki: anandamid i fenyloetyloaminę.
____

____Przyprawy
Za "dostawców" endorfin uznaje się wszystkie przyprawy zawierające kapsaicynę, czyli m.in. paprykę chili i pieprz. Dając uczucie pieczenia w ustach, drażni zakończenia nerwowe, a mózg produkuje naturalne środki przeciwbólowe, czyli endorfiny. W organizmie nie dzieje się nic złego, ale oszukany mózg "leczy" go, co odczuwa się jako przyjemny błogostan.
____

____Miłość
Oczywiście najlepiej wzajemna :)
Naukowcy dowiedli, że w organizmie osoby zakochanej poziom hormonów szczęścia utrzymuje się na wysokim poziomie przez długi czas, a bodziec nie musi znajdować się w pobliżu. Wystarczy pomyśleć o kimś ukochanym, by wzrosła produkcja endorfin. W czasie miłosnych igraszek poziom endorfin rośnie aż o 200%. Wyraźnie wzrasta też poziom serotoniny. Bodźce płynące z całego ciała odbiera mózg, będący generatorem orgazmu, a ten uwalnia dodatkową porcję hormonów szczęścia.
____

Co jeszcze może poprawić nastrój? Wesołe kolory, piękne zapachy, ulubiona muzyka, szybki prysznic lub relaksująca kąpiel, produkty żywnościowe zawierające tryptofan lub tyrozynę i wiele, wiele innych rzeczy.
Jednak tak jak we wszystkim trzeba znać umiar, również w stymulacji produkcji endorfin. Uszczęśliwiajmy siebie i wszystkich dookoła, lecz pamiętajmy, że zwiększone wydzielanie hormonów szczęścia w niektórych przypadkach może uzależniać. Organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego stanu i stara się za wszelką cenę do niego powrócić.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2014, 20:05:57 wysłana przez Puella Clara »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Odp: Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 27, 2014, 04:35:21 »
Endorfiny są bardzo ważne i zupełnie naturalne, ale okazuje się od wszystkiego można się uzależnić.
Słyszałem zadziwiające historie o pilotach bombowych eskadr latających nad Niemcy.
Była obowiązkowa ilość lotów i tylko połowa z nich żyła po ich odbyciu.
Strach i emocje w czasie lotu były ogromne. Okazało się, że Ci którzy przetrwali uzależnili się od endorfin wydzielanych wtedy i szukali znowu okazji do podobnych przeżyć.
Być może taki jest mechanizm uzależnienia od zakochiwania się.  Są ludzie, którzy muszą być zakochani, a że intensywność spada z czasem, to zmieniają obiekty bardzo często.
Można więc być narkomanem bez zewnętrznych narkotyków.

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Odp: Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 29, 2014, 20:49:50 »
Tak, endorfiny są tyleż cudowne, co czasem niebezpieczne. Osobiście znam przypadki uzależnienia od czekolady i od biegania. Czytałam też historię dziewczyny, która przystąpiła do uprawiania joggingu bez żadnego przygotowania, nawet butów dobrych nie miała, nie mówiąc o technice biegania. No i wpadła. Uzależniła się, biegała codziennie godzinami, popsuła sobie zdrowie, a zwłaszcza układ ruchu.

Euforia często pojawia się po silnym stresie, gdy zagrożenie już mija. Pewnie dla tego właśnie uczucia wspomniani przez Ciebie piloci ryzykowali znowu i znowu... aż się przeliczyli.
Jest i mroczniejsza wersja tłumacząca niezwykłą odwagę żołnierzy, ich siłę, wytrzymałość, ale i błędy. Ciekawie i obszernie jest to opisane w artykule "Armia na wspomaganiu" http://www.machina.pl/magazyn/numer,49/id,665/ARMIA-NA-WSPOMAGANIU.html

Najbezpieczniejszy wydaje się jednak śmiech, ale na szczęki trzeba uważać :D

Bywają też sytuacje złożone, kiedy jednym jest do śmiechu, innym nie, jest element stresu i zaskoczenia, no i miłość, jak mi się wydaje ;D


Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Odp: Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 29, 2014, 23:52:21 »
:))) Ale się dobrali. W tym wszystkim najdziwniejsze, że oni jeszcze śpią:). Organizm powinien nauczyć się, że spanie jest niebezpieczne i kończy się gwałtownie:).

Offline Aniks

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
Odp: Endorfiny - nasze wewnętrzne źródło przyjemności
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 01, 2014, 13:33:24 »
Doskonały, wyczerpujący artykuł, Puello. Zawsze dostępnie przekazujesz swoją wiedzę. Dzięki za to. :)

Nie pochwalam tych wzajemnych psikusów-niespodzianek pokazanych na filmiku. Niektórzy może potrzebują tego rodzaju emocji. W takich "kawałach" jedna osoba może jednak przekroczyć granicę zabawy, wywołując szok u drugiej. W programach typu "Ukryta kamera" autorzy prześcigają się w pomysłach.

Najfajniejsze są miłe niespodzianki-upominki, dające radość obdarowanej osobie. Druga osoba zaś jest zadowolona, że podarowała jej odrobinę szczęścia. Prawda, Puelluńko?

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.