* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.
Ze względu na brak oznaczeń kategorii wiekowych w zamieszczanych materiałach z Youtube itp., aby chronić dzieci przed nieodpowiednią treścią, zalecamy rodzicom sprawdzenie dopuszczalnej kategorii wiekowej i samodzielne podjęcie decyzji. Dzieci zapraszamy do odwiedzenia działu:

Autor Wątek: Ogromna Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter  (Przeczytany 3147 razy)

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2241
Ogromna Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter
« dnia: Styczeń 30, 2014, 07:52:59 »
__Pozwólcie, że przedstawię Wam Berthę i jej potomka. Dzięki kamerze internetowej obrazy z życia codziennego Berthy i jej urodzonego 14 stycznia nad ranem bobasa - malutkiego słonia morskiego, ogląda cały świat. Oboje zamieszkują cieśninę Juan de Fuca, przy południowym krańcu wyspy Vancouver, w rezerwacie ekologicznym Race Rocks, który jest jedynym miejscem w Kanadzie miejscem rozmnażania się słoni morskich. Noworodek jest piątym od 2009 roku dzieckiem Berthy.

Czy chcecie posłuchać głosów Berthy i jej dzidziusia? http://www.racerocks.ca/wp/2014/01/20/vocalization-of-elephant-seal-mother-and-pup
_
foto: Garry Fletcher

Odgłosy wydawane przez matkę i jej potomka tuż po jego urodzeniu niezbędne są w nawiązaniu pomiędzy nimi kontaktu i dają im możliwością rozpoznania się, gdyby mały słonik morski gdzieś się zagubił. Pierwszy film został nagrany po południu w dniu jego narodzin - 14 stycznia 2014 roku.
Słonik morski szuka jedzenia, ale jeszcze nie ma siły ssać. Drugi film był nagrany wieczorem tego samego dnia.

Berthę i jej ślicznego bobasa można oglądać przez kamery internetowe tutaj:
http://www.racerocks.ca/wp/video-cameras/camera-5-race-rocks/
http://www.racerocks.ca/wp/video-cameras/camera-1-race-rocks-lighthouse.

Niestety nie zawsze udaje się włączyć widok z kamer, gdyż cieszy się on ogromną popularnością w sieci. Oczywiście trzeba pamiętać o dziewięciogodzinnej różnicy czasu pomiędzy Polską a wyspą Vancouver. Gdy w Polsce jest 9 rano, na wyspie Vancouver jest północ poprzedniego dnia, więc oczywiście słonie morskie i wszystkie inne wodne żyjątka w cieśninie Juan de Fuca smacznie sobie śpią i nie będzie ich widać, bo jest noc.

Wybite prawie doszczętnie w XIX wieku słonie morskie zostały objęte ochroną pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. W rezerwacie Race Rocks przebywa rocznie jedynie kilka tych olbrzymich ssaków morskich. Rekordową liczbę - 15 słoni morskich - zauważono tam w czerwcu ubiegłego roku. Natomiast kuzyni słoni morskich - uchatki kalifornijskie, zwane także lwami morskimi, odwiedzają Race Rocks całymi stadami.

__A teraz poznajcie naszego łakomczuszka...Ma na imię Walter, wygląda jak Walter i jest wydrą morską. Poraniony z broni śrutowej Walter znaleziony został w październiku ubiegłego roku na brzegu oceanu niedaleko miejscowości Tofino na wyspie Vancouver. Wystrzały pozbawiły go wzroku, pogruchotały spięte błoną pławną palce kończyn i wybiły mu zęby.

Dostrzegli go ludzie spacerujący dziką plażą i szybko zawiadomili służbę ratowniczą o lewo żywym zwierzęciu. Po jedenastu tygodniach leczenia w centrum ratowania morskich ssaków, wielu operacjach chirurgicznych i dentystycznych, stworzenie odzyskało siły, ale ślepe i z trwałymi okaleczeniami kończyn nie mogłoby przeżyć w swoim naturalnym środowisku.
_

I tak trafił Walter do Vancouver Aquarium - placówki zajmującej się publiczną prezentacją okazów flory i fauny wodnej oraz ich badaniem. Szybko się tam zadomowił, rozpoznając otoczenie dotykiem. Reaguje też na głosy opiekunów, a do towarzystwa ma trzy inne potrzebujące ludzkiej opieki wydry: Katmai, Tanu i Elfinę.

Na początku XX wieku wydry morskie, zabijane dla ich futra, zniknęły całkowicie z wybrzeży Brytyjskiej Kolumbii, najbardziej wysuniętej na zachód prowincji Kanady. Dzięki sprowadzeniu w latach 1969-72 osiemdziesięciu dziewięciu wydr z Alaski ich populacja zaczęła się odradzać i liczy dzisiaj ponad 5000 tysięcy osobników.

Wciąż nie wiecie, dlaczego nazywam Waltera łakomczuszkiem? Kliknijcie na film z Vancouver Aquarium i wyjaśni się tajemnica  :D
__
foto: Vancouver Aquarium/CTV
_
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2014, 08:26:31 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Mama Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 30, 2014, 15:21:35 »
Fajne zwierzaki :)

Offline marylaossowska

  • Moderator
  • ******
  • Wiadomości: 2241
Odp: Mama Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 04, 2014, 08:28:17 »
No pewno, że fajne. Trochę mnie zadziwiło, że poza Tobą nikogo nie obeszło uratowanie zwierzaka, bo bardziej ekscytujące okazuje się np. robienie kartonów z grzybów. Cyber świat :(
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2014, 08:28:02 wysłana przez marylaossowska »

Offline Casper

  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
Odp: Mama Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 04, 2014, 22:43:51 »
Ojej ... Zupełnie odwrotnie. Zanieczyszczenie plastikiem zabija masę zwierzątek morskich. Nawet nie mówię o górach śmieci pływających wszędzie, również na plażach takiej pięknej krainy jak Hawaje. Najgorsze są malutkie kawałki udające plankton. One są zjadane przez bardzo wiele morskich stworzeń, a potem cyrkulują w łańcuchu pokarmowym. Zastąpienie plastiku produktami naturalnymi jest niesłychanie ważne, też dla kolegów uratowanego zwierzątka...
Kilka podstawowych faktów:
Charles Moore o oceanach plastiku

Naprawdę naturalne opakowania, to droga do bio - świata, przyjaznego ludziom i zwierzętom.
Ile pakuje się styropianu do pudeł z towarami, by zapewnić im bezpieczny transport? Co się potem z nim dzieje? A co z ociepleniem domów? Przecież się je rozbiera i buduje nowe. To lawina potencjalnych zanieczyszczeń oceanów, groźna dla koleżanek Berthy na wolności. Ich maleństwa mogą mieć masę śmieci w brzuszku!

Może cytat z Wikipedii na koniec:

Wielka Pacyficzna Plama Śmieci – duże dryfujące skupisko śmieci i plastikowych odpadów utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego między Kalifornią a Hawajami. Odkryta w 1997 przez Charlesa Moore’a. Druga, podobna, znajduje się bardziej na zachód, pomiędzy Hawajami a Japonią.
Szacowana masa dryfującej plamy wynosi 3,5 mln ton. Zbudowana jest w 90% z tworzyw sztucznych, z czego większość to materiał fotodegradowalny , który nie ulega pełnemu rozkładowi, lecz rozpada się na pył. Większość plastikowej materii unoszącej się w oceanach jest rozłożona do postaci pyłu tworzącego nie zwartą masę, lecz zawiesinę. Ilość tego typu plastikowych odpadów unoszących się w północnym Pacyfiku bywa szacowana z grubsza na 100 mln ton. Cząstki plastiku znajdowane są na różnych głębokościach, przy czym na otwartym oceanie więcej ich unosi się blisko powierzchni niż w głębi, podczas gdy w strefie przybrzeżnej zagęszczenie zawiesiny jest podobne w całym słupie wody, co częściowo wynika z faktu, że drobiny porasta peryfiton, z którym opadają na dno. W skład plastisfery, czyli zespołu organizmów, dla których zawiesina plastikowych drobin jest siedliskiem, Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci wchodzą głównie bakterie z rodzaju Bacillus (średnio 1664 os./mm²) i okrzemki pierzaste (średnio 1097 os./mm²). Towarzyszą im ziarenkowce, okrzemki centryczne, bruzdnice, kokolitofory i promienice. Bakterie są związane raczej z cząstkami styropianu, podczas gdy okrzemki preferują cząstki plastiku o chropowatej powierzchni, a większe zróżnicowanie wykazują na większych odpadach.
Zarówno pył plastikowy, jak i większe odpady trafiają do sieci troficznej.

Niestrawne elementy, blokując układ pokarmowy, powodują śmierć zwierząt morskich, w tym ponad miliona ptaków i bez mała 100 000 ssaków rocznie

STRASZNE!
« Ostatnia zmiana: Luty 05, 2014, 01:26:46 wysłana przez Casper »

Offline Kera

  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
Odp: Mama Bertha, jej śliczny dzidziuś i łakomczuch Walter
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 05, 2014, 21:57:59 »
Filmiki pokazujące Berthę i jej dzidziusia są takie rozczulające. Więź między matką a dzieckiem u wielu gatunków zwierzaków jest niesamowita. Maluchy to takie słodziaki. A ten mały słonik morski troszkę jak piesek się odzywa :)
I pomyśleć, że mi dotąd słonie morskie kojarzyły się głównie z ostrymi walkami samców i atakami na nurków!
Oglądałam widok z kamerek, ale niestety nie było akurat żadnych zwierzaków na wybrzeżu...

Walter baaardzo mi się podoba. Jest taki milusi. Dobrze, że trafili się ludzie, którzy go uratowali, a pracownicy Vancouver Aquarium mają teraz z niego nie lada pociechę. Nie wiedziałam, że można tak szybko wsuwać małże. A jeszcze rybki dał radę! :D

A w Polsce w Zoo Safari w Borysewie na świat przyszły ponad tydzień temu trzy białe lwy. Nie jest to ani podgatunek, ani albinosy, ale taka odmiana barwna. Są jednak rzadkością i rodzą się, kiedy oboje rodziców ma odpowiedni gen, niezależnie od własnej barwy. Tam w tym zoo to maja jeszcze białe tygrysy, wielbłądy i wilki! Obiecali, że będzie przekaz online od tych lewków, ale jeszcze chyba nie uruchomili. Pokażę więc na zdjęciu :)



A jeśli chodzi o zanieczyszczenie środowiska to jest bardzo złe dla wszystkich, bezbronnych zwierząt też. Dlatego wszystkie pomysły, żeby było czyściej są interesujące. Żeby jeszcze coś zrobili, aby usuwać szybko plamy ropy na wodzie, bo widziałam kiedyś w telewizji biedne stado foczek i jakieś ptaki potwornie umazane.


 


Poniżej przegląd wątków w tym dziale

Jeśli nie wyświetlają się filmy z YouTube, odśwież, wyczyść pamięć podręczną przeglądarki, sprawdź aktualność wtyczki Flashplayera :)
Kwiecień 23, 2014, 18:48:14 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 4812 | Komentarze: 11

__Prorosyjscy separatyści ze wschodniej Ukrainy porwali pracującego dla telewizji informacyjnej Vice News amerykańskiego dziennikarza Simona Ostrovsky'ego. Od wielu tygodni reporter relacjonował kryzys na Krymie i we wschodniej Ukrainie.

Kolejne odcinki jego reportaży zatytułowanych "Russian Roulette" umieszczaliśmy na portalu: http://www.rzeczysedno.pl/index.php/topic,4254.0.html

Na zdjęciu po lewej zrobionym 13 kwietnia, reporter Simon Ostrovsky stoi obok zamaskowanego i uzbrojonego separatysty prorosyjskiego przed budynkiem milicji w Słowiańsku, 25 km od ukraińskiej granicy z Rosją. 
_
foto: Efrem Lukatsky/The Associated Press

...
Kwiecień 12, 2014, 21:28:55 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 3155 | Komentarze: 1

__Pytanie o wolność mediów spotyka się w dzisiejszej Rosji z uśmieszkiem. Jeśli rozmawiasz ze zwyczajnym Rosjaninem będzie to uśmiech sceptycyzmu: "Wolność mediów? Wolność słowa? Nie bądź durny, nie ma czegoś takiego". Jeżeli rozmawiasz z dziennikarzem, szczególnie tym z prowincji, pracującym w państwowych mediach, uśmiech jest smutny i podszyty goryczą. Kryją się pod nim utracone zawodowe ideały i niemożność pisania o istotnych dla społeczeństwa sprawach, frustracja z powodu cenzury, wstyd ulegania nieustannej samocenzurze. Rosyjskie media technologicznie wkraczają w XXI wiek, ale telewizja cyfrowa, internetowe media czy błyszczące okładki czasopism ale mają bardzo mało wspólnego z wolnością słowa.
_

Dziennikarstwo w Rosji przeżywa poważny kryzys. Za...
Kwiecień 08, 2014, 22:04:51 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 3278 | Komentarze: 2

Film jest echem podróży do Polski, zarejestrowanym okiem kamery Maggie Okulskiej. Oto jej reminiscencje z wędrówki po naszym kraju:

"Droga Polsko! Co za wibracje!
Żyjemy w dziwnym świecie, nie uważasz? Każdy z nas ma własne opinie na temat innych krajów, nacji, języków… i większość z nich pochodzi z tego co “ktoś powiedział” lub “gdzieś to usłyszałem” - a nie z własnego doświadczenia. Podróżując po świecie, spotykałam się z wieloma różnymi opiniami o Polsce (o “mnie” jako Polce) - negatywnymi i pozytywnymi. Urodziłam się w Krakowie, jednak od dziecka przemieszczałam się i mieszkałam w wielu miejscach. Osobiście, widzę siebie jako obywatelkę świata. Zatem postanowiłam na własne oczy zobaczyć, a także zdokumentować - jak jest obecnie w Polsce? Mianowicie, w 2012 spakowałam moją kamerę i wyruszyłam do Polski. W ciągu 2-tygodni przejechałam ponad 1120 km pociągiem, od morza do gór. Odwiedziłam duże miasta jak Gdańsk, Kraków, Warszawa; zasmakowałam
...
Kwiecień 08, 2014, 21:21:28 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 7374 | Komentarze: 18

_Wstrząsający artykuł Piotra Lisiewicza o genezie katastrofy smoleńskiej, zacieraniu śladów i przywracaniu Polakom godności. Artykuł poniższy został opublikowany w Gazecie Polskiej.

Jako dopełnienie artykułu Lisiewicza gorąco polecam film Anity Gargas Anatomia Upadku.

Obie części filmu można obejrzeć tutaj: http://www.rzeczysedno.pl/index.php/topic,4372.msg7380.html#msg7380
_
foto: Filip Klimaszewski/Agencja Gazeta

Anatomia zbrodni - no to opowiem Wam, co zdarzyło się w Smoleńsku

Pijany Wania z zepsutym traktorem słuchający ruskiego disco, zdolny do bezmyślnej brutal
...
Kwiecień 08, 2014, 20:00:50 wysłana przez marylaossowska | Wyświetleń: 3027 | Komentarze: 0

Rosyjska propaganda próbuje przekonywać cały świat, że mieszkańcy wschodniej Ukrainy są bardzo pro-rosyjscy. Kibice dwóch rywalizujących ze sobą klubów z tej części Ukrainy - Metalista Charków i Szachtara Donieck WSPÓLNIE pokazali co naprawdę myślą o Władimirze Putinie. Interesujące, jak ich wspólna przyśpiewka "Putin ch..." spodobała się władzom na Kremlu :) Okazuje się, że nie tylko w Polsce kibice piłkarscy są patriotami.



Źródło: http://censor.net.ua/video_news/279777/lozung_putin_hulo_stanovitsya_lyubimoyi_krichalkoyi_ukrainskih_futbolnyh_fanov_video
Strony: [1] 2 3 4 5 ... 35
Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.