* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Ks. Jan Twardowski - "Nie anioł stróż"  (Przeczytany 3738 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Ks. Jan Twardowski - "Nie anioł stróż"
« dnia: Luty 03, 2014, 21:41:19 »
Wszyscy z dzieciństwa pamiętamy słodkie obrazki, na których Anioł Stróż otacza swymi ramionami śpiące dziecię lub dziatki idące przez kładkę. To pozwalało poczuć się bezpiecznym, a świadomość istnienia kogoś, kto w dzień i w nocy nad nami czuwa jest taka błoga.
Każdy swego Anioła Stróża ma, w to wierzę. Ma nad nami pieczę, chce dla nas dobrze, smuci się, gdy robimy coś źle, a raduje, gdy nasze serce jest czyste. Jednak jak to się dzieje, że upadamy konkretnie lub duchowo, że czasem idzie coś nie tak, że sami wiele trudu musimy włożyć?


Danny Hahlbohm Nadchodzi burza
____NIE ANIOŁ STRÓŻ

mojego Anioła Stróża nie widać
choć nie zazdrości archaniołom
nie strzeże nikogo jak na obrazku
przewraca kładkę po której idę
rzuca w przepaść na zbitą głowę
wyciąga za nogawki
pyta - jak leci
mówię mu nieprzyzwoity po łacinie banał
- Aniele tobie łatwo bo nie masz ciała
ale mnie sempiterna zabolała
nie rozumie strzeżonego Pan Bóg nie strzeże
do Boga idzie się na całego
przez kładkę skopaną
przez miłość która wyszła bokiem
przez rozpacz ze szczegółami
przez korek uliczny w którym ugrzęzło pogotowie z syreną
czasem jak stonoga co pomyliła nogi i stanęła jak noga
tłumaczył i ja tłumaczę ale na obrazkach inaczej

____

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1228
Odp: Ks. Jan Twardowski - "Nie anioł stróż"
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 04, 2014, 00:33:07 »
Ja jednak doświadczam pomocy  mojego Anioła w sprawach sempiterny by nie bolała za bardzo. :))
Mam jedną uwagę. My często chcemy "normalnych" rzeczy. Miłości, przyjaźni, uczciwości, zdrowia...
Jakby nie było Edenu, jakbyśmy sami nie mówili ciągle Bogu, że mu nie ufamy.
Żyjemy w upadłej cywilizacji, zdolnej do ludobójstwa na skalę setek milionów.
W takim horrorze, już odrobina "normalności" jest cudem.

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1354
Odp: Ks. Jan Twardowski - "Nie anioł stróż"
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 06, 2014, 18:00:05 »
Kiedy przeczytałam ten wiersz, miałam mieszane uczucia. Z jednej strony jakoś kłócił się z moimi wyobrażeniami, ale z drugiej pokazał pewną prawdę - że do Boga trzeba iść z całych sił, ścieżka jest wyboista, a nie usłana płatkami róż. Że wiele trudu musimy włożyć i nie ustawać w dążeniu, nawet jak ta nieszczęsna sempiterna jest poobijana ;)

Ja w jakiś sposób czuję obecność mojego Anioła Stróża. Wiele razy wprost widziałam jego interwencję. Kiedy dzieje się coś nie tak, przychodzi mi do głowy dziwna myśl: "Aaa, poszedł sobie pewnie teraz gdzieś i nie zauważył". Może jednak jest tak, że niektóre rzeczy musimy przeżyć, bo ostatecznie wypływa z nich jakieś dobro. I może jest tak, że Anioł czasem dopiero za nogawki wyciąga? :)
Znacznie trudniej jest zrozumieć to, że mógłby sam kładkę kopnąć. Przyjmijmy, że to subiektywne zdanie poety...

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.