* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Źródło wszechrzeczy  (Przeczytany 4781 razy)

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1366
Źródło wszechrzeczy
« dnia: Luty 02, 2014, 16:02:28 »
____
Istnieje źródło dobra,
które stworzyło porządek,
światło i człowieka.


Pitagoras
____

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1234
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 02, 2014, 17:30:37 »
Wiedział Pitagoras, wiedzą Afrykanie, wiedzą ludy pierwotne... Ale tłustym, sytym i bezpiecznym ludziom Zachodu przychodzi do głowy PUSTKA. Ona jest źródłem wszechrzeczy...
PUSTKA niczego nie chce. Nie jest lustrem, nie stanowi moralności.  Może to właśnie jest ukrytym motorem ateizmu. Do komfortu ciepła, obfitości pożywienia,rozrywki, współcześni chcieliby dodać coś jeszcze - wolność od sumienia!

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2252
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 04, 2014, 04:08:31 »
Naprawdę uroczy obrazek. Połączyłaś w piękny sposób obraz ze słowem - jakby ilustrując cytat z  listu apostolskiego Jana Pawła II  Mulieris dignitate: "Macierzyństwo zawiera w sobie szczególne obcowanie z tajemnicą życia, które dojrzewa w łonie kobiety."

A swoją drogą,  czy zauważyłaś, że o macierzyństwie najwięcej i najchętniej rozprawiają ludzie, którzy nigdy go nie doświadczyli? Bo ci, którzy go doświadczyli - piszą o wiele mniej wzniośle, ale o wiele bardziej prawdziwie: "Tylko matka może oglądać z takim samym przejęciem proces wchłaniania, trawienia i pierwszą kupę swojego dziecka, co jego świadectwo maturalne, dyplom uniwersytecki, czy też pismo powiadamiające o przyznaniu mu nagrody Nobla."(Halina Auderska).

« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2014, 22:12:32 wysłana przez marylaossowska »

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1366
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 05, 2014, 18:27:38 »
Macierzyństwo ze wszystkimi swoimi urokami jak kupki, zupki, cenzurki szkolne i bezwarunkowa miłość jest o tyle normalne, co piękne, wzniosłe, co absorbujące. A obrazek do aforyzmu, owszem, też uważam, że udało mi się fajnie dobrać. :D

Szczęśliwa kobieta z dzieckiem w brzuszku i kwitnąca jabłoń skąpane w promieniach Słońca. "Porządek, światło, człowiek".
Słoneczne promienie to światło, kwitnąca co wiosnę jabłoń symbolizuje tu porządek w naszym świecie. Ciężarna kobieta to człowiek, a nawet dwoje ludzi. Jak również pewien porządek - następstwo pokoleń, ale i życie, symbol stworzenia, tu - nowego człowieka.
Wiosna jest piękna, kobieta się uśmiecha. Z obrazka emanuje dobro!

I tu przejdę do meritum. Nazwałam wątek: "Źródło wszechrzeczy". Bo czymże jest to źródło? Pitagoras powiedział: "Istnieje źródło dobra, które stworzyło porządek, światło i człowieka". Widział więc źródło, stwórcę wszystkiego i wiedział, że jest ono dobre.
Dla mnie i jak widzę, Sokratesa (tego naszego, portalowego ;)) jest to przeczucie istnienia Boga! Jedynego Boga-Stwórcy, źródła wszelkiego Dobra.

Pitagoras (VI/V w p.n.e.) był politeistą, konkretnie wyznawcą orfizmu, ale przecież bóstwa greckie nie były jednoznacznie dobre, wręcz przeciwnie, ludzie często przypisywali im najgorsze ze swoich wad. Skąd więc u niego taka myśl? Może dlatego, że był nie tylko filozofem i matematykiem, ale i mistykiem.
Z przekazów wynika, że był prawym, dobrym człowiekiem. Dość mocno propagował także życie rodzinne, ale o tym dopiero teraz przeczytałam ;D

To co Sokrates napisał o PUSTCE jest bardzo smutne, ale ta pustka i doczesność są niestety mocno lansowane we współczesnym, materialistycznym świecie...

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2252
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 05, 2014, 23:08:39 »
Hmm, jakże pięknie byłoby, gdyby naprawdę było tak jak napisałaś o Pitagorasie. O jego poglądach i słowach....Niestety, to jedynie połowa cytatu :(

A cały brzmi: "Istnieje źródło dobra, które stworzyło porządek, światło i człowieka – i źródło zła, które stworzyło chaos, ciemność i kobietę."
Nie będę tutaj już dyskutować o truizmie, że to kobieta jest matką...

Pitagoras zajmował się matematyką i wszystkim, o czym pisałaś, z równą intensywnością jak....własnym żołądkiem. Jedna z jego wiekopomnych myśli brzmiała: "Jedzenie bobu jest zbrodnią, którą da się porównać ze zjadaniem głów własnych rodziców."  :D Wymyślił sobie bowiem, że to bób jest μετεμψύχωσις czyli metempsychicznym elementem, który łączy ziemię z zaświatami. Oraz pomaga w reinkarnacji duszy po jej śmierci  ;)

Skąd u niego taka myśl?   :D  ;) Najwyraźniej miał mistyczne koszmary senne z powodu niestrawności  :D  :P

« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2014, 05:38:00 wysłana przez marylaossowska »

Offline Puella Clara

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1366
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 06, 2014, 00:39:05 »
He. he, he... to całkowicie zmienia postać rzeczy! Mea culpa. Mogłabym teraz napisać własną złotą myśl:

"Nigdy nie korzystaj z książeczki dając aforyzm, ale zawsze szukaj jego pełnej wersji w sieci" :D
(zwłaszcza, kiedy ta książeczka nosi tytuł "Jaki piękny jest świat")
A coś mi mówiło, żeby jednak sprawdzić w Internecie te słowa Pitagorasa! ;D

O wierze Pitagorasa w wędrówkę dusz wiedziałam, ale "udziale w niej bobu" nie miałam pojęcia. :)
Niech już jednak zostanie ta fajniejsza połówka aforyzmu z tym pięknym zdjęciem. Nie psujmy za bardzo wizerunku człowieka, dzięki któremu możemy sobie wiele rzeczy wyliczyć, choć właściwie i prawdziwe "twierdzenie Pitagorasa" brzmiało nieco inaczej niż to, które znamy. ;)

PS1. Ale chyba oprotestuję ten aforyzm w wydawnictwie, bo ewidentnie wprowadzają człowieka w błąd!!!

PS2. A teraz będę wredna i Ci wypomnę aforyzm Szymborskiej, wobec której masz "więcej niż mieszane uczucia" za jej działalność komunistyczną, a który to dałaś, być może nie wiedząc, że pochodzi z wiersza broniącego pamięć jednych komunistów przed innymi komunistami. http://www.rzeczysedno.pl/index.php/topic,2917.0.html

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2252
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 06, 2014, 05:07:41 »
Ależ jaka tam "wredna"  :)  Piszesz co myślisz i bardzo mnie to cieszy  :-*  Swoją drogą, tę samą książeczkę z aforyzmami dostałam w prezencie i pewno ratuje mnie to, że ją gdzieś zapodziałam :D ;) Chyba zgubiłam ją w trolejbusie ;D. Z tą siecią, też do końca nie wiadomo, czy już doszukaliśmy się kompletnej i zgodnej z prawdą informacji. A co jeśli nigdzie nie ma kompletnej, bo np. z sentencji Pitagorasa zachował się jedynie pierwszy kawałek, bo drugi kawałek kamiennej tabliczki się rozbił? Albo kawałek papirusu z resztą zdania jego żona użyła do zawinięcia ichniej helleńskiej kaszanki? :D ;)

W stosunku do Szymborskiej faktycznie uczucia mam więcej niż mieszane ;) Bardzo lubię niektóre jej wiersze - całe utwory i ich fragmenty. Ten, o którym wspominasz, był być może próbą samo-rehabilitacji naszej noblistki. Przyznaniem, jak pochopne i przypadkowe były jej oceny rzeczywistości. Może już w 1957 roku zaczęła źle się czuć w butach piewczyni komunizmu. A może prawda jest smutniejsza i taka...prostacka. Bezsprzecznie "wychwalanie Stalina" w 1957 zaczęło być nie tylko obciachowe, nie tylko bardzo mało lukratywne, ale wręcz niebezpieczne. A może Szymborska coś wtedy naprawdę zrozumiała? Tak jak zrozumiał w 1951 roku Czesław Miłosz. Do dzisiaj mam jednak co do tego ogromne wątpliwości, znając jej opinie po kilkudziesięciu latach.

Natomiast nie jest to z pewnością wiersz "broniący pamięci jednych komunistów przed innymi komunistami". Jest to wiersz-refleksja o tym, jak niestałe, chaotyczne, jak często zależne od okoliczności są nasze oceny ludzi i zdarzeń. Napisany po tragicznych wydarzeniach czerwcowych w Polsce w 1956 roku i po powstaniu na Węgrzech, stłumionym krwawo po interwencji wojsk Układu Warszawskiego, niesie też echa lat wcześniejszych - gdy w Polsce mordowano Żołnierzy Wyklętych, nazywając ich zdrajcami i faszystami...a z pytaniem czy pozostał po nich popiół czy diament,  nie tylko Szymborska się wtedy borykała. Mam uczucia bardzo mieszane wobec naszej noblistki, ale błagam - nie wrzucajmy  wszystkich jej utworów napisanych w latach 50. czy 60. do jednego worka z napisem "komunistka". 

Cały wiersz, zatytułowany Rehabilitacja brzmiał tak:

Korzystam z najstarszego prawa wyobraźni
i po raz pierwszy w życiu przywołuję zmarłych,
wypatruję ich twarzy, nasłuchuję kroków,
chociaż wiem, że kto umarł, ten umarł dokładnie.

Czas własną głowę w ręce brać
mówiąc jej: Biedny Jorik, gdzież twoja niewiedza,
gdzież twoja ślepa ufność, gdzież twoja niewinność,
twoje jakośtobędzie, równowaga ducha
pomiędzy nie sprawdzoną a sprawdzoną prawdą?

Wierzyłam, że zdradzili, że niewarci imion,
skoro chwast się natrząsa z ich nieznanych mogił
i kruki przedrzeźniają, i śnieżyce szydzą
- a to byli, Joriku, fałszywi świadkowie.

Umarłych wieczność dotąd trwa,
dokąd pamięcią się im płaci.
Chwiejna waluta. Nie ma dnia,
by ktoś wieczności swej nie tracił.


Dziś o wieczności więcej wiem:
można ją dawać i odbierać.
Kogo zwano zdrajcą - ten
razem z imieniem ma umierać.

Ta nasz nad zmarłymi moc
wymaga nierozchwianej wagi
i żeby sąd nie sądził w noc,
i żeby sędzia nie był nagi.

Ziemia wre - a to oni, którzy są już ziemią,
wstają grudka po grudce, garstka obok garstki,
wychodzą z przemilczenia, wracają do imion,
do pamięci narodu, do wieńców i barw.

Gdzież moja władza nad słowami?
Słowa opadły na dno łzy,
słowa, słowa niezdatne do wskrzeszania ludzi,
pis martwy jak zdjęcie w blasku magnezji.
Nawet na pół oddechu nie umiem ich zbudzić
ja, Syzyf przypisany do piekła poezji.

Idą do nas. I ostrzy jak diament
- po witrynach wylśnionych od frontu,
po okienkach przytulnych mieszkanek,
po różowych okularach, po szklanych
mózgach, sercach - cichutko tną.
« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2014, 10:02:31 wysłana przez marylaossowska »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1234
Odp: Źródło wszechrzeczy
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 06, 2014, 22:33:01 »
Wydaje się, że Pitagoras kobietę zaliczał do zła.
Tylko to jest sprzeczne ze wszystkim innym co o nim wiemy. W jego grupie kobiety miały dostęp do pełnej edukacji i były same filozofkami.
Uczył mężów szanować żony, zakazywał kontaktów z kurtyzanami... Dziwna sprawa.
Nie znalazłem żadnego klucza do wyjaśnienia drugiej części aforyzmu. To coś zupełnie niespotykanego w powiedzeniach filozofa.
Kilka z nich:
1. Niełatwo iść przez życie kilkoma drogami równocześnie.
2. Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów.
3. Kto zatraca się w cierpieniu, nie może być człowiekiem wolnym.
4. Naprawdę poznajemy człowieka dopiero po jego śmierci.
5. Milcz, albo powiedz coś takiego, co jest lepszym od milczenia.
6. Tak postępuj z przyjaciółmi, aby nie stali się nieprzyjaciółmi, a z nieprzyjaciółmi tak, żeby jak najprędzej stali się tobie przyjaciółmi.
7. Natura jest wszędzie taka sama.
8. Dwie najkrótsze odpowiedzi: Tak i Nie, wymagają najdłuższego zastanowienia.
9. U przyjaciół wszystko jest wspólne.
10. Każde twierdzenie filozofa daje się obalić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia,
11. Kto mówi, sieje, kto słucha, zbiera,
12. Liczba jest istotą wszystkich rzeczy (wersja stwierdzenia "wszystko jest liczbą"),
13. Tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i miłości,
14. Nic w nadmiarze (Pitagoras doceniał wartość umiarkowania we wszystkich aspektach życia),
15. Zły język zdradza złe serce,
16. Wszystko jest piękne dzięki liczbie (wersja stwierdzenia "wszystko jest liczbą"),
17. Ostrze miecza odwracać
18. Nie gasić ognia mieczem (Ognia mieczem nie poruszać),
19. Własnego serca nie zjadać
20. Podobizną boga nie zdobić palca.

Czy cokolwiek tu sugeruje, że Pitagoras to wściekły zwolennik męskiej wyższości?
Z moich poszukiwań w sieci wynika, że Pitagorejki to nawet  dla feministek przykłady "zrealizowanych" kobiet, a nie pogardzane niewolnice.

Portret filozofa.


Druga część tej sentencji jest oczywiście FAŁSZYWA. Kobiecość jest gigantycznym dobrem i pochodzi od BOGA.

Teano, żona Pitagorasa:

Za Wikipedią:
Teano, gr. Θεανώ Theanṓ (żyła w VI wieku p.n.e.) – grecka filozof, matematyk, astronom.
W filozoficznej szkole Pitagorasa uczyło się i wykładało wiele kobiet; jedną z nich była prawdopodobnie Teano, która została żoną Pitagorasa. Mieli wspólnie czworo dzieci, trzy córki: Damo, Myie, Arignote oraz syna Telaugesa.
Ponieważ wiele dzieł Pitagoras napisał wspólnie z innymi nauczycielami swojej szkoły, nie można dziś ustalić, jaki udział w tych publikacjach miała Teano. Wiadomo jednak, że zajmowała się nie tylko filozofią, lecz także fizyką, matematyką, astronomią, medycyną i pedagogiką. Po śmierci Pitagorasa kierowała jego szkołą. Uznaje się ją za autorkę teoremu o złotym środku i „złotym prostokącie”. Napisała także książkę Życie Pitagorasa (nie zachowała się).

Czy to znaczy, że pierwsza przestaje być ważna?
Moim zdaniem nie. Paul Dirac, autor równania elektronu,  powiedział kiedyś: moje równanie okazało się mądrzejsze ode mnie - przewidziało pozyton, o którym Dirac nie miał przez lata pojęcia.



Pitagoras wypowiedział wiele ponadczasowych myśli i głupot odrobinę. Jedno nie przeczy drugiemu. To los człowieka szukającego prawdy, że mówi rzeczy mądre, ale i głupie. Te drugie nie zmieniają wartości pierwszych. Nikt z powodu stanowczych wypowiedzi o bobie, nie przestaje uczyć twierdzenia Pitagorasa w szkołach.
Hmmm ... Z tym bobem to nie całkiem bzdura. Pitagoras omijał kuchnię, bo mu się kojarzyła z zabijaniem zwierząt. Musiał jeść surowe rzeczy. Jedzenie surowego bobu nie jest dla wszystkich  zdrowe!

Za ugotuj.to:
"Pomimo tych wszystkich zalet, bób w starożytności okryty był ponurą sławą: w okresie faraońskim zanotowano przypadki śpiączki a nawet śmierci, wywoływanych przez zjedzenie surowego bobu. Dziś wiemy, że związane to było z bardzo rzadką mutacją genetyczną, występującą u ludów zamieszkujących wówczas basen Morza Śródziemnego (nadwrażliwość na surowy bób zdarza się bardzo rzadko i współcześnie wykryto nieliczne przypadki w rejonie Bliskiego i Dalekiego Wschodu). Być może z tego powodu bób często był wiązany ze światem podziemnym: jego spożywanie stanowiło tabu dla egipskich kapłanów (uważano go za pokarm nieczysty) czy też pitagorejczyków."

Pitagoras niezmiernie cenił mądrość Egiptu. Tam jego zdaniem mieszkają mędrcy . On sam jest tylko  - miłośnikiem mądrości, a więc filozofem!
Mówiąc tak wprowadził termin - filozof.
Podsumowując, jego stosunek do bobu nie był stosunkiem głupca. Miał podstawy do takiego stanowiska, jeśli cenił mądrość Egipcjan i był osobiście na niego uczulony( podobno).

Bardzo interesująca jest myśl o liczbie rządzącej światem. Współczesne teorie fizyczne jak superstruny są już czystą matematyką!

Idea, że ogień jest najważniejszy i wszystkie ciała muszą go okrążać znajduje spełnienie w licznych układach obserwowanych w świecie. To miał być ogień centralny, ale faktycznie Ziemia i Słońce krążą wokół centrum Galaktyki. Inaczej niż sobie wtedy wyobrażano, ale siła inspiracji pozostaje.

 Czy można mówić o jakimś objawieniu w jego sytuacji? Kto wie... Był poszukiwaczem  prawdy. O Bogu wiadomo, że nie są mu obojętni kołaczący do jego bram...
Jedno jest pewne. Zostawił bardzo wiele inspirujących myśli i nadal jest ważną postacią naszego dziedzictwa nauki i kultury.
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2014, 00:39:01 wysłana przez Uczeń Sokratesa »

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.