* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Pierwsza dama rosyjskiej poezji - Anna Achmatowa  (Przeczytany 2843 razy)

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Pierwsza dama rosyjskiej poezji - Anna Achmatowa
« dnia: Luty 27, 2014, 01:47:28 »
__Anna Andrejewna Achmatowa a właściwie Anna Andriejewna Gorienko (23 czerwiec 1889 – 5 marzec 1966) urodziła się na południu ówczesnej Rosji, w mieście Bolszoj Fontan koło Odessy a od 1890 roku mieszkała w Carskim Siole, gdzie uczęszczała do miejscowego Gimnazjum Maryjskiego. W 1905 roku, po rozwodzie rodziców, zamieszkała z matką Inną Erazmowną na Krymie. W 1907 roku podjęła studia na Wyższych Kursach Żeńskich w Kijowie, a w 1911 – studia w Petersburgu na Wyższych Kursach Historyczno-Literackich Rajewa. Po wyjściu za mąż za poetę Nikołaja Gumilowa dwukrotnie odwiedziła Paryż, a w 1912 roku podróżowała po Włoszech. Z tego okresu datuje się jej znajomość z Amadeo Modiglianim.

Achmatowa w młodości była przedstawicielką poetyckiego ruchu zwanego akwameizmem. Akwameiści uważali, że ich twórczość powinna być osadzona w rzeczywistości a za najważniejsze dla poezji uznali wyrazistość opisu, oszczędny znaczeniowo język, intelektualizm i osadzenie w tradycji. Występowali przeciwko futuryzmowi i symbolizmowi.  Początkową popularność Achmatowa zyskała dzięki zbiorom liryków refleksyjno-osobistych. W późniejszej jej poezji sensualizm ustąpił refleksjom filozoficznymi i historiozoficznym. Po wybuchu Rewolucji Październikowej w 1917 roku Achmatowa była szykanowana. Jako nieproletariacka poetka została w 1925 roku wykluczona z Leningradzkiego Oddziału Wszechrosyjskiego Związku Pisarzy. Nie pozwalano jej publikować aż do 1940 roku, kiedy wydała wybór Iz szesti knig. W tym okresie nadal tworzyła coraz głębsze i coraz bardziej przejmujące poezje, ale większość tych utworów zaginęła. Achmatowa każdego nowego wiersza uczyła się na pamięć, a jego rękopis paliła. Znalazła też nowe zainteresowanie – badanie twórczości Puszkina oraz architektury Petersburga. Sporadycznie wygłaszała na te tematy wykłady. Nieregularnie występowała też na wieczorach poetyckich i dokonywała przekładów dzieł z zakresu sztuki.

_
Portret Anny Achmatowej
Kuźma Siergiejewicz Pietrow-Wodkin (1878-1939)


W 1946 władze sowieckie nie zezwoliły na druk retrospektywnego tomiku poezji Stichotworienija Cały nakład został zniszczony i wydano go - już bez przeszkód -  dopiero w 1958 roku. Po aresztowaniu syna w 1949 Achmatowa spaliła większość swoich rękopisów. Po śmierci Stalina w 1953 roku wróciła do pisania, zdobywając coraz większą popularność oraz międzynarodowe nagrody literackie.

Achmatowa jest autorką popularnych zbiorów liryków: Wieczór (1912), Różaniec (1914) - tomik wydany w Polsce w 1925 roku jako Paciorki, Białe ptaki (1917), Ziele przydrożne (1921), Anno Domini MCMXXI (1922), Iz szesti knig (1940), Izbrannoje (1943), Bieg wriemieni (1965).Opublikowała głośny autobiograficzny Poemat bez bohatera (pierwszą wersję w 1940-1942, drugą w 1962). Ofiarom stalinowskiego terroru Achmatowa poświęciła poemat oratoryjny Requiem (1935-1940), który wydano pośmiertnie w 1987. Achmatowa była także tłumaczką poezji m.in. orientalnej, zachodnioeuropejskiej i polskiej.Polskie wybory poezji Achmatowej to: Poezje wybrane (1970), Poezje (1981), Wiersze (1989) oraz przekłady w antologii Pięciu poetów i Akme znaczy szczyt (1986) oraz zbiór pism poetyckich, prozatorskich i dramaturgicznych Anny Achmatowej Drogą wszystkiej ziemi (2007)

___                               ***
Niech znowu zagrzmią organowe tony,
Niczym wiosenne pierwsze burze.
Spojrzę zza pleców twojej narzeczonej
I oczy lekko przymrużę.

Żegnaj mi, żegnaj, bądź bardzo szczęśliwy,
Twe ślubowanie zwrócę ci bez żalu,
Lecz strzeż się, nie mów przyjaciółce tkliwej
O mej malignie już niepowtarzalnej.

Bowiem przeszyje was piekącym jadem,
Miłości waszej zada cios bolesny,
A ja panować będę znów nad sadem,
Gdzie słychać krzyki muz i traw szelesty.


Anna Achmatowa
przełożył Włodzimierz Słobodnik

_
Cherry Blossom - Annie Keen

___                     Urywek

...Zdawało mi się, że te ognie
aż po świt ze mną leciały,
a nie wiedziałam ostatecznie,
jaką barwą dziwne oczy błyskały.

I pośród drżenia śpiewnych strug
nie rozumiałam: druh czy wróg,
czy zima jesteś, czy upały.


Anna Achmatowa
przełożył Jarosław Iwaszkiewicz

_
Sen - Leszek Sokół

___                Wieczorem

Muzyka brzmiała w tym ogrodzie
boleścią tak niewysłowioną.
I morza ostry zapach wionął
od ostryg na półmisku w lodzie.

Rzekł: “Jestem zawsze wierny tobie!”
i lekko dotknął mej sukienki.
Jak te dotknięcia jego ręki
są do uścisków niepodobne.

Tak ptaki głaszcze się lub koty,
tak patrzy się na woltyżerki.
I drwiące świecą się iskierki
pod rzęs osłoną jasnozłotych.

A rozpaczliwych skrzypiec głosy
dochodzą poprzez dym rozwiany:
“Błogosławże szczęśliwe losy
za pierwsze sam na sam z kochanym.”


Anna Achmatowa
przełożył Seweryn Pollak

_
Portret Achmatowej - Jurij Annenkow (1921)

___                               ***
Z pamięci twojej tamten dzień wykreślę,
By wzrok twój pytał bezradnie zdumiony:
Gdzież ja widziałem takie bzy przy ścieżce
I te jaskółki, i drewniany domek?

O, jakże często wspomnienia twe zmąci
Gwałtowny smutek nienazwanych pragnień
I będziesz szukał po miastach drzemiących
Tamtej ulicy, której nie ma w planie!

Jeśli za drzwiami czyjś głos zaszeleści
Albo list jakiś przypadkiem dostrzeżesz,
Z drżeniem pomyślisz: “To ona nareszcie
Przyszła na pomoc mojej niewierze.”


Anna Achmatowa
przełożyła Irena Piotrowska

_
Portrait of a Woman - Carrie Vielle

___                               ***
Któryś nigdy w swą nie zwątpił drogę,
któryś światłość na pustyni ujrzał –
za tę zatraconą, za ubogą,
pomódl się za moją żywą duszę.

W smutnej swej wdzięczności zawstydzona,
za to ci opowiem potem,
jak mnie noc dręczyła zaczadzona
i jak tchnął poranek lodem.

Wiem, niewiele w życiu dróg schodziłam,
wciąż śpiewałam i czekałam,
ale brata nie znienawidziłam
ani siostry nie zaprzedałam.

A więc za cóż Bóg mi karę zsyłał
co dzień nową i nieodwołalną?
Czy też może to Anioł wskazywał
światłość dla nas niedostrzegalną?


Anna Achmatowa
przełożył Andrzej Mandalian

_
Portret Anny Achmatowej - Olga Kardowskaya (1914)

__   
                 ***
I nawet nikt nie wyszedł
Z latarnią mi naprzeciw.
I weszłam w domu ciszę,
Gdy blady księżyc świecił.
Pod zielonym kloszem,
Z uśmiechem wymuszonym
Rzekł mi: "Kopciuszku, proszę,
Czemu masz głos zmieniony?"

W kominie gaśnie płomień,
Świerszcz ćwierka smętne trele.
Ktoś na pamiątkę po mnie
Wziął biały pantofelek.


____

I trzy goździki podał,
W bok odwracając oczy.
O, miłe mi dowody,
Gdzież schowam was tej nocy?

A sercu trudno wierzyć:
Nie minie czasu wiele -
On wszystkim zacznie mierzyć
Mój biały pantofelek.


 Anna Achmatowa
 przełożyła Wanda Grodzieńska

Portret Anny Achmatowej - Natan Altman (1914)

___                           Muza

Gdy późną nocą na jej przyjście czekam,
Znika świat cały, bo i cóż mi po nim?
Niczym jest młodość i wolność, i męka,
Wobec śpieszącej z fujareczką w dłoni.
I oto wchodzi. Biały całun na niej,
Już go odrzuca, wzrokiem mnie przeszyła.
Pytam: „Dantemu strony »Piekła«, Pani,
Tyś dyktowała?” Rzecze: „To ja byłam”.


Anna Achmatowa
przełożył Anatol Stern

_
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2014, 02:26:01 wysłana przez marylaossowska »

Offline Uczen_Sokratesa

  • Użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 1240
Odp: Pierwsza dama rosyjskiej poezji - Anna Achmatowa
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 27, 2014, 02:19:32 »
Przejmujący los ... Tyle zła przychodzącego przez ideologie komunizmu i faszyzmu  i serce kobiety.
Muza ważniejsza od wszystkiego...
Jej życie stało się już, ale przecież ono nigdy nie przestaje być!

Offline marylaossowska

  • Maryla
  • ******
  • Wiadomości: 2294
Odp: Pierwsza dama rosyjskiej poezji - Anna Achmatowa
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 27, 2014, 06:21:24 »
Z pewnością była Anna Achmatowa i nieprzeciętną poetką, i nieprzeciętną osobowością. Znawcy literatury twierdzą, że należy ona do tych poetów, którzy jakby przybywali na ten świat z już ukształtowanym językiem i swoją własną niepowtarzalną wrażliwością. Achmatowa "przybyła całkowicie wyposażona i nigdy nie była do nikogo podobna" - pisał o poetce Josif Brodski. Żadnemu wśród jej licznych naśladowców nie udało się nawet zbliżyć do jej świata wyobraźni i słowa. Jerzy Pilch jest zdania, że żaden z epigonów Achmatowej nie zdołał stworzyć  nawet przekonywującego pastiszu Achmatowej. "Kończyło się na tym, że raczej byli podobni jeden do drugiego niż do niej".

Legendarna była też uroda Anny Achmatowej: "Niepowtarzalność zapewniała dodatkowo jej uroda. Wyglądała naprawdę oszałamiająco. Mierzyła ponad metr osiemdziesiąt, miała ciemne włosy, jasną skórę, a oczy blade, szarozielone oczy rysia. Szczupła i niewiarygodnie gibka była w ciągu pięćdziesięciu lat szkicowana, malowana, rzeźbiona i fotografowana przez niezliczonych artystów, poczynając od Modiglianiego. A jeśli idzie o wiersze, jakie jej poświęcono, to złożyłyby się na więcej tomów niż dzieła zebrane poetki".(Josif Brodski - esej "Muza żałoby")

Faktycznie, w sieci łatwo jest trafić na całe mnóstwo portretów Achmatowej i szkiców z jej wizerunkiem. Jej twarz można znaleźć nawet na mozaice w holu National Gallery w Londynie.

 
 Portret Anny Achmatowej ręki Natana Altmana (1914)
 Państwowe Muzeum Rosyjskie w Sankt Petersburgu
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2014, 06:23:04 wysłana przez marylaossowska »

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.