* Info

* Tematy

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Kluby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Aneksja Krymu, pierwsze ofiary, czy to już wojna?  (Przeczytany 1421 razy)

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Aneksja Krymu, pierwsze ofiary, czy to już wojna?
« dnia: Marzec 18, 2014, 19:24:17 »

Image: pic.twitter.com/nL88Jrt0nU
___
Rosja już całkowicie zaanektowała Krym, nie zważając na grożby i zabiegi dypomatyczne Zachodu. Putin wraz z całą rosyjską dyplomacją bez żadnych skrupułów, tryumfuje zadowoleniem, przy ogromnym poparciu nacjonalistów. Wyraźnie kpi sobie z sankcji USA, Zachodu, które są wręcz śmieszne wobec niezwykle dynamicznej sytuacji. Kreml testuje kolejne granice cierpliwości już całego świata, wyraźnie pokazując, że może go powstrzymać tylko radykalna interwencja wojskowa NATO. Świat wciąż naiwnie wierzy w możliwości dialogu z Rosją i zanim otworzy usta staje przed faktem dokonanym. Kraje uzależnione od Rosji czy to energetycznie, czy biznesowo nie są skore do ostrych sankcji, gdyż uderzyłoby to w ich własne interesy.


Dochodzą pierwsze informacje, o zbrojnym ataku na ukraińskie jednostki wojskowe na Krymie. Media podają, że jeden z żołnierzy został zastrzelony, a drugi ranny. Ataku dokonali nieoznaczeni napastnicy. Z kolei agencja Kryminform podaje, że w Symferopolu został zastrzelony przez snajpera jeden z działaczy krymskiej samoobrony. Czy tajemniczy snajper to nie jest kolejna prowokacja rosyjska, która ma dać argumenty dla kremlowskiej propagandy, przekonamy się wkrótce...

Jak podają media, Ministerstwo Obrony Ukrainy zezwoliło swoim żołnierzom na półwyspie na użycie broni w obronie swojego życia. Dotychczasowe rozkazy nakazywały aby nie ulegać prowokacjom okupującej Krym rosyjskiej armii.
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2014, 19:41:40 wysłana przez Marcin »

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 566
Odp: Aneksja Krymu, pierwsze ofiary, czy to już wojna?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 20, 2014, 23:38:46 »
Trwa wojna sankcyjna z Rosją. USA i Unia debatują na kogo nałożyć te sankcje. Z kolei Rosja w odwecie nałożyła sankcje na amerykańskich dyplomatów, co wywołało salwę śmiechu i dowcipy.
Cytuj
Republikański senator USA John McCain, objęty rosyjskimi sankcjami wizowymi, ironizował, że przyjdzie mu odwołać wakacje na Syberii. W podobnym tonie reagowali inni kongresmeni, którzy twierdzą, że są dumni z takiego potraktowania ich przez Moskwę. "Sądzę, że będzie to oznaczać, że moje wiosenne wakacje na Syberii są już nieaktualne, że utraciłem akcje w Gazpromie i że moje tajne konto w moskiewskim banku zostało zamrożone" - mówił McCain.
Niezależna.pl

Inna ciekawa informacja:
Cytuj
Moskwa zapowiedziała, że odpowie adekwatnie i proporcjonalnie w przypadku zajęcia przez Kijów rosyjskiej własności, w tym za granicą. Informując o tym, rosyjski MSZ zaznaczył, że Ukraina zagroziła zajęciem m.in. własności Gazpromu.
Niezależna.pl

Cieszyć może, że jednak USA i Zachód podjęły działania. Słabe niestety i prawdopodobnie nie zmienią planów Putina i jego ekipy. Rosja wyraźnie zaczyna się niepokoić możliwą nacjonalizacją Ukraińskiej części Gazpromu. To może być droga do pokojowego nacisku na Kreml. Przejęcie akcji Gazpromu i innych spółek paliwowych od wszystkich nierosyjskich inwestorów przez rządy krajów zachodnich i zablokowanie ich wyprzedaży na giełdach światowych, może być orężem silniejszym niż broń. I po chwilowej zwyżce doprowadzi to do obniżenia cen ropy i gazu, bo od Rosji nikt nie będzie chciał wziąć, gdy będzie lepsza oferta od stabilnego dostawcy. Równolegle dywersyfikacje dostaw, pozbawią Rosję monopolu i zmusi do rynkowych zachowań. W normalnym świecie to sprzedający robi wszystko, aby atrakcyjną ofertą pozyskać klienta, a klient szuka najlepszej oferty sprzedawcy. W sytuacji, gdy nowe technologie ograniczają zużycie paliw, a świat odkrywa nowe złoża gazu i ropy łupkowej, która jest prawie wszędzie, rosyjska oferta będzie tracić wartość rok po roku. Po aneksji Krymu pozostanie Rosji na dziesięciolecia zła opinia na świecie i brak zaufania, co ma ogromne znaczenie. Zapewne w tej atmosferze na światło dzienne wyjdzie wiele tajemnic i spisków rosyjskiej agentury, co jeszcze bardziej obniży rankingi Rosji. Da wszystkich inwestorów rankingi i przejrzystość finansów firm mają ogromne znaczenie.

Polska, Litwa i inni wkrótce znajdzie zbyt na świnie i inne produkty rolne w Chinach lub innych krajach, które nie będą narzekały z powodów politycznych. W ciągu 5-10 lat również od Rosyjskiego gazu odetnie się cała Europa. Możliwe, że do tego czasu powstaną technologie nie tylko sprawnego pozyskiwania gazu i ropy z łupków, ale również produkcji z węgla i w procesach biologicznych lub w zakładach chemicznych bez potrzeby wydobycia z odwiertów. Rozwój motoryzacji idzie w kierunku zasilania pojazdów energią elektryczną, co  w ciągu 20-30 lat może znacznie ograniczyć zużycie paliw kopalnych. Również technologie grzewcze wykorzystujące pompy ciepła, rekuperację, coraz lepsze systemy ociepleń budynków mogą ograniczyć zużycie. W najbliższych 30-40 latach spadnie znacząco liczba ludności w Europie na skutek niżu demograficznego, co dodatkowo wpłynie na obniżenie zużycia energii. Nie bez znaczenia jest również coraz powszechniejsze wykorzystywanie energooszczędnego oświetlenia LED i urządzeń AGD, komputerów, serwerów. To znacznie zmniejszy globalne zapotrzebowanie na paliwa kopalne i wymusi niskie ceny. Więc nawet jeśli świat nic nie zrobi, sam rozwój cywilizacyjny doprowadzi rosyjską politykę do katastrofy.

Wniosek dla Rosjan jest oczywisty, powinni odrzucić sny o potędze i przekuć miecze na lemiesze, bo rosnące w potęgę przeludnione Chiny i Indie wkrótce będą potrzebowały więcej żywności, a Rosja ma dużo ziemi i stosunkowo małą liczbę ludności. Zamiast w broń powinni zainwestować w rolnictwo. Niestety ludzie pokroju Putina takich rad nie posłuchają i w największym kraju na świecie ludzie mogą zacząć głodować, bo nie będzie miał kto uprawiać roli...