* Info

* Inspiracje

* Filmy

* Muzyka

* Kącik dla dzieci

* Hobby

* Informacje

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Autor Wątek: Czy musimy przyjąć muzułmańskich uchodźców?  (Przeczytany 1630 razy)

Offline Teofil

  • Administrator
  • ****
  • *****
  • Wiadomości: 561
Czy musimy przyjąć muzułmańskich uchodźców?
« dnia: Wrzesień 11, 2015, 17:18:50 »

screen z YouTube CQepFcBDLBI
 
Temat uchodźców nie daje o sobie zapomnieć i czytając różne opinie postanowiłem poświęcić kilka godzin na głębszą refleksję w temacie. Najbliższa mi jest opinia Dawida Wildsteina, który krytykuje prawicę i lewicę. Zarówno agresywne i ksenofobiczne podejście do sprawy jest złe jak i infantylne, jakie prezentują mniej lub bardziej świadomi niemieccy agenci wpływu, gotowi nam sprowadzić uchodźców i imigrantów, którzy w ogóle nie są zainteresowani azylem w Polsce, a zwyczajnie nasi sąsiedzi chcą nam ich wlepić.

I teraz każdy, i ja sam, bym najchętniej powiedział, że nie chcę ani jednego uchodźcy, bo z tym tylko kłopoty, a dobroduszni ludzie poruszeni rzeczywiście nieciekawą sytuacją tych ludzi, powiedzą, że to egoizm, że jesteśmy coś winni, bo sami byliśmy uchodźcami itd. I człowiek, który słyszy te argumenty staje wobec dylematu, bo jako chrześcijanin, czy w ogóle dobry człowiek nie może być obojętny na ludzi w potrzebie, a z drugiej strony widzi realne i poparte doświadczeniem innych państw zagrożenia. Nie wypada być obojętnym, ale też nieroztropnie narażać się na poważne zagrożenia i niechciane wydatki, gdy sami mamy problemy, nie jest mądre.

I gdy wyłączy się propagandę, usiądzie spokojnie i oceni argumenty, wszystko wygląda nieco inaczej. I tak przychodzi refleksja, co do zaangażowania Polski.

Po pierwsze, uchodźcy wojenni z Syrii i Iraku, oraz inni jakich chcą nam przekazać Niemcy, to nie są już ludzie w pierwszej potrzebie, nic im już w Europie nie grozi, a Niemcy mają dość chleba, ubrań i wszystkiego co potrzebują ludzie w takiej potrzebie, również nie brakuje im terenu do osiedlenia tych ludzi, mają więcej środków produkcji, aby zapewnić im zatrudnienie oraz odpowiednią liczbę tłumaczy i nierzadko już krewnych tych uchodźców, którzy mieszkają w Niemczech. Więc jeśli Niemcy nie zgłaszają braku żywności, odzieży itp. to nie mamy moralnego obowiązku, aby z narażaniem bezpieczeństwa własnych obywateli ściągać wymuszoną przez Unię liczbę uchodźców. Gdyby chodziło o pomoc w postaci wolontariuszy, kontenerów mieszkalnych, odzieży, leków i żywności, to zapewne polskie organizacje udzieliły by potrzebnego wsparcia. Również solidarność może dotyczyć środków z budżetu unijnego i tu zapewne nikt z Polaków nie protestowałby, że ludziom, którzy musieli uciekać przed wojną trzeba pomóc. Jeśli liczba uchodźców przekroczyła by możliwości pomocy ze strony Niemiec i ci ludzie narażeni by byli na głód, bezdomność i tułaczkę, to wtedy rzeczywiście solidarna pomoc i przejęcie części tych ludzi do polskich ośrodków pomocy dla uchodźców byłaby koniecznością, a odmawianie pomocy egoizmem.

Po drugie, obserwujemy, że fala uchodźców i zdesperowanych emigrantów zarobkowych, jacy drogą lądową lub morską próbują się dostać do Europy to w większości zdrowi, młodzi mężczyźni, którzy mają jasno nakreślony cel, jakim są właśnie Niemcy i inne bogate kraje Unii, gdzie już są społeczności muzułmańskie, nierzadko krewni, rodacy lub współwyznawcy. Oni nie szukają azylu w Polsce, czy w nowych krajach Unii, ale w Niemczech i innych bogatych, gdzie jadą, aby się urządzić i potem ściągnąć rodziny. Niemcy chcą nam ich wlepić, bo obawiają się podobnych problemów u siebie, jakie są z muzułmanami we Francji i Szwecji. I już przecieki mówią, że jak dostaniemy tych imigrantów to dla nich Niemcy zamkną granicę i będziemy musieli ich u siebie utrzymywać, z wszystkimi problemami jakie się z tym wiążą. Jest to więc jawne oszustwo i Polska w żaden sposób nie powinna się na to godzić. Skoro sami zainteresowani nie chcą do Polski, byłaby to dla nich kara i dyskryminacja. Jeśli ich nie chcą, niech się jasno określą i zamkną granice. Jeżeli wtedy rzeczywiście uchodźcy będą szukali w Polsce i innych krajach azylu, będziemy się martwić jak im pomóc.

Po trzecie, Polska jest ostatnim krajem, który Niemcy mogą pouczać w sprawie pomocy uchodźcom. Choć pomagali naszym obywatelom w latach 80-tych ubiegłego wieku, za co należy im się pochwała, była to konsekwencja wojny jaką rozpoczęli w 1939 r. Nie było by tych wszystkich tułaczek, gdyby razem ze Stalinem nie napadli na Polskę. Również obecna sytuacja to nie jest udzielanie azylu Niemcom przed reżimem politycznym, na co prawdopodobnie mogli by liczyć w adekwatnej sytuacji. Tu zwyczajnie chcą się pozbyć nie takiego wielkiego dla nich kłopotu jak nam malują, na który nas nie za bardzo stać, bo mamy inne i to pilne wydatki, a to nie jest sprawa życia i śmierci dla tych uchodźców.

Po czwarte, rezerwa, jaką musimy mieć na możliwy napływ uchodźców z Donbasu i Krymu to jest sprawa priorytetowa i bardzo prawdopodobne. Ukraina to nasz najbliższy sąsiad i mieszka tam wielu Polaków i Ukraińców polskiego pochodzenia, którzy z obawy o swoje bezpieczeństwo mogą się zdecydować na przyjazd do Polski. Ci uchodźcy są dla Polski pierwsi w kolejności. Mamy również moralne zobowiązania wobec Polaków, którzy mieszkają w Kazachstanie, Rosji oraz na ziemiach, które utraciliśmy po wojnie. Część z nich potrzebuje dłuższego procesu repolonizacji i będą wymagali podobnych nakładów jak uchodźcy z Syrii. Poza tym nie budzą oni takich obaw jak muzułmanie z Afryki, którzy będą mieli duże problemy z asymilacją w Polsce. Mamy dość innych problemów, aby bez potrzeby brać kolejny.

Po piąte, Polska miała już w swojej historii doświadczenie znacznej i niezbyt wdzięcznej, nie asymilującej się społeczności żydowskiej, również Romów, którzy do dziś nie chcą się w pełni integrować. Doskonale znamy te problemy, które dzisiaj przerabia Francja i Szwecja, a wkrótce też Niemcy. Jednak to Polska w ciągu tysiąca lat naszej historii przyjmowała i chroniła uchodźców żydowskich i innych, gdy inni ich prześladowali i wygnali. Jeśli Polska stała się dziś krajem wyjątkowo jednoetnicznym to nie z własnej winy, ale właśnie przez Niemców, którzy rozpoczęli nazistowskie szaleństwo i najstraszniejszą wojnę w historii. Ci sami Niemcy uczestniczyli w wyzysku kolonialnym przodków tych ludzi, którzy dziś szukają u nich azylu. Nie musimy mieć poczucia winy, że im teraz, gdy bez problemu sobie radzą, odmawiamy zabrania części imigrantów.

Po szóste, nasz kraj ma własną politykę imigracyjną i ok 18 ośrodków pobytowych dla cudzoziemców. Nie można nam zarzucać, że nie chcemy pomagać, robimy to na miarę naszych możliwości i więcej nie pomagamy. W Polsce pomocy potrzebują również sami nasi obywatele, którzy z różnych powodów stali się bezdomni i żyją w nędzy. Ok. 50 tysięcy naszych Rodaków, to bezdomni, którzy są w pilnej potrzebie, wymagającej znacznych nakładów. To im w pierwszej kolejności powinno pomóc nasze Państwo, a nie Niemcom.

Po siódme, Polska i Polacy deklarują, że przyjmą część chrześcijan z Syrii, bo uważamy, że są oni naprawdę prześladowani i nie budzą naszego niepokoju, jeśli to będzie liczba do zweryfikowania. I tylko tych możemy wziąć. Sami zresztą gotowi są przyjechać do Polski, bo szukają drugiej ojczyzny i bezpieczeństwa. Mamy prawo brać do siebie tych, których chcemy. Jeśli Niemcy, chcą żeby ich odciążyć to nam ich przyślą. Nie dajmy sobie podrzucić  innych, bo nie musimy innych brać.

Jeśli chodzi o pomoc, to przede wszystkim należy dążyć do zakończenia wojny i tego dżihadystycznego szaleństwa, aby uchodźcy mogli wrócić i zacząć odbudowę. Nasza pomoc powinna polegać na monitorowaniu potrzeb i dowożeniu brakujących leków, żywności itp. do ośrodków w Turcji i krajach sąsiadujących z Syrią. Po wojnie trzeba będzie wysłać kontenery mieszkalne, aby ludzie, którzy wrócą mieli gdzie mieszkać. Również należało by uczyć budownictwa młodzież i inne osoby bez kwalifikacji.

Powinniśmy również zbudować duże, ośrodki, gdzie powstało by osiedle kontenerów mieszkalnych dla uchodźców i bezdomnych, czy osób po odbyciu kary. Tam by się uczyli języka, kultury, socjalizacji i pracowali np. przy produkcji kontenerów mieszkalnych, produkcji odzieży na potrzeby socjalne na plantacjach, na własne potrzeby lub dla innych ośrodków. Po takim ośrodku mogli by się usamodzielniać, przechodząc przez kolejne etapy.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2020, 19:24:55 wysłana przez admin »

 


Prezentowane na stronie zewnętrzne materiały multimedialne nie są częścią naszego serwisu. Oprogramowanie Aeva oraz inne skrypty przetwarzają metodą framingu odnośniki internetowe do kanałów lub stron, na których są prezentowane te materiały. Nośniki i strumienie znajdują się na serwerach należących do właściwego nadawcy prezentującego publicznie treści multimedialne (np: YouTube). Wszelką odpowiedzialność za udostępnione treści ponoszą właściciele kont (kanałów), którzy je publicznie udostępniają ("wyświetlają"). Nasz serwis nie ma w tym żadnego udziału ani wpływu.