rzeczysedno.pl

Hobby => Humor => Humor słowny => Wątek zaczęty przez: Cytaty w Wrzesień 06, 2013, 21:19:46

Tytuł: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Cytaty w Wrzesień 06, 2013, 21:19:46
W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka płacze.
- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy.
Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu ! On ma tylko jedno ucho !
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę.
Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)

Blondynka jedzie samochodem autostradą A2. Udało jej się włączyć radio i tam słyszy: "Podajemy ważny komunikat dla kierowców jadących autostradą A2. Według wiarygodnych, przed chwilą otrzymanych informacji, autostradą ową jedzie samochód w przeciwnym kierunku". Blondyna spogląda przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie:
- I to niejeden

(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi:
- Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć...
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
- Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane są puzzle. Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka...


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:
- Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
- Nie martw się - mówi barman- znam kogoś kto jest głupszy. Woła siedzącą obok rudą i mówi:
- Idź do domu i sprawdź czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i mówi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
- JAKA GŁUPIA! JA BYM ZADZWONIŁA!


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na genialny pomysł:
- No to może polecimy na Słońce?
Druga odpowiada:
- No coś ty głupia, spalimy się.
- To polecimy w nocy.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)

Leci blondynka samolotem obok bardzo inteligentnego,wszystko wiedzącego biznesmena strasznie lubiącego hazard i po kilku minutach lotu:
- Zagra pani w coś ze mną?
- Nie, dziękuje
- A może jednak.
- Nie, nie.
- Nooo, bardzo panią proszę.
- Ehhh, no dobra.
- No to tak: ja pani zadaje pytanie i jeżeli pani nie odpowie, to daje mi pani 5 dolarów, a jeżeli ja nie odpowiem na pani pytanie to ja pani daję 5 tysięcy dolarów. To jak, ok?
- Ehhh, ok.
No to biznesmen zadaje 1 pytanie:
- Jaka jest odległość między słońcem a księżycem?
Blondynka myśli i myśli:
-Eeeee... mmmm... niestety nie wiem.
Daje mu 5 dolców, po czym sama zadaje pytanie:
- Co to jest: wchodzi pod górkę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Wszystko wiedzący ciągle myśli i myśli i ciągle nie może znaleźć odpowiedzi, więc dzwoni do jednego kolegi, drugiego, trzeciego, żaden z nich nie wie. Cały zdenerwowany, że może przegrać pyta się jeszcze wszystkich pasażerów samolotu, ale nikt nie wie. Po kilku minutach nerwówki w końcu się poddał i dał blondynce te 5 tysięcy dolarów i pyta się jej:
- To co to jest to co wchodzi pod górę na 2 nogach, a schodzi na trzech.
Na to blondynka daje mu 5 dolarów...


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka kupiła sobie sportowy wózek - porshe. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym spod kół, wziuuu... trzask, prask i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondi typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki Scanii wygramolił się mocno zdenerwowany szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę, postawił w tym kółku i krzyczy:
- Stój Ty pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondi stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie... blondi nic - stoi i się uśmiecha...
- Czekaj no... - pomyślał facet wyciągając majcher.
Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondynka chichoce...
- Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanister, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:
- Hihi... haha... hihiii...
- No i co w tym takiego śmiesznego? - pyta facet.
- Hihi... a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka...


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
- Nie mogę wziąć twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i wiedziałam, że ten facet skoczy.
Blondynka na to:
- Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. Wrzuca monetę, czeka aż szklanka napełni się wodą, wypija, wrzuca monetę i tak bez końca.
Ludzie stojący za nią w kolejce niecierpliwią się.
- Niech się pani pośpieszy!
- Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam!


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Przychodzi córeczka do domu i chwali się mamie:
-Mamusiu, wszystkie dzieci umiały liczyć do 5-ciu, a ja do 10-ciu. Czy to dlatego, że jestem Blondynką??
-Tak córeczko. - odpowiada mama.
Przychodzi następnego dnia i mówi:
-Mamo, wszystkie dzieci umiały alfabet do "c" ,a ja do "e". Czy to dlatego, że jestem blondynką??
-Tak córeczko. - odpowiada mama.
Przychodzi w kolejny dzień zapłakana i mówi:
-Mamo, dzieci śmiały się, że mam duże piersi. Czy to dlatego, że jestem blondynką??
-Nie kochanie. To dlatego, że ty masz 14 lat, a one tylko 7.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog.
Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami, tylko stał samotnie z boku.
Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo ja jestem bramkarzem.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Podczas dłuższej jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie może trafić do swojego przedziału.
Stoi na korytarzu i płacze.
Podchodzi do niej inny pasażer i pyta co się stało, po czym mówi:
- Niech sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
- Już wiem, za oknem było jezioro!


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


W Sądzie:
- Ile pozwana ma lat?
- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam 20 lat, on miał 40. To teraz, jeśli on ma 70, a ja jestem o połowę młodsza, to mam 35?


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Przychodzi blondynka do sklepu. Od razu jej uwagę przyciąga błyszczący przedmiot na półce.
-Co to jest?- pyta sprzedawcy.
-Termos.
-A do czego służy?
-Dzięki niemu zimne płyny pozostają zimne, a gorące- gorące.
Następnego dnia, jej szef- blondyn, pyta się:
-Co to jest?
-Termos.
-A do czego służy?
-Dzięki niemu zimne płyny pozostają zimne, a gorące- gorące.
-A co w nim masz?
-Dwie filiżanki kawy i mrożony sok pomarańczowy...


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Dwie blondynki postanawiają okraść bank. Każda bierze po jednym worku łupów. Po 5 latach spotykają się. Jedna pyta drugą:
- Co było w twoim worku?
- 2 miliony złotych!
- Co za nie kupiłaś?
- Wielki dom, jacht... A co było w twoim worku?
- Jakieś niepozapłacane rachunki - odpowiada blondynka.
Co z nimi zrobiłaś? - pyta tamta.
- No, powolutku spłacam...


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Jedna z blondynek kupuje nowe mieszkanie i zaprasza do niego swoją koleżankę, też blondynkę i mówi:
- Mam tu taki fajny przycisk. Jak pstrykam to raz jest światło, a raz go nie ma.
Obie blondynki przyglądają się z zaciekawieniem nowemu zjawisku.
Nagle jedna zadaje pytanie:
- A gdzie to światło jest, jak go nie ma?
- Choć, to ci pokażę.
Udaje się do kuchni, otwiera drzwi lodówki i mówi:
- Tu się chowa.


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka, brunetka i szatynka idą przez pustynię.
Nagle idzie lew.
Brunetka staje i sypie lwu piaskiem w oczy.
Lew ucieka.
Historia się powtarza, ale tym razem to szatynka sypie piaskiem.
Jakiś czas później nadbiega wielka chmara lwów.
Brunetka i szatynka uciekają, a blondynka stoi.
- Blondynko biegnij, uciekaj! - krzyczą, a blondynka na to:
- Dlaczego? Ja nie sypałam!


(http://www.rzeczysedno.pl/users/maryla/images/page_break6.jpg)


Blondynka, brunetka i ruda pracowały w jednej firmie.
Pewnego dnia szefowa oświadczyła, że wcześniej kończy pracę.
Po jej wyjściu brunetka mówi do pozostałych:
- Hej dziewczyny, szefowa się urwała, to może my też pójdziemy wcześniej?
I tak też zrobiły.
Brunetka poszła do kina, ruda do knajpy a blondynka do domu. Wchodząc do domu usłyszała dziwne odgłosy dochodzące z sypialni. Otwiera drzwi i widzi swoją szefową w łóżku ze swoim mężem. Cichutko zamknęła drzwi i prędko wróciła do pracy.
Następnego dnia sytuacja się powtarza i po wyjściu szefowej brunetka znowu proponuje wcześniejsze wyjście z pracy.
Na to blondynka:
- O nie, dzisiaj już na to nie idę. Wczoraj już prawie mnie złapali!


Tytuł: Odp: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Casper w Wrzesień 06, 2013, 23:56:38
Szanowny Cytaty ... My, przedstawiciele płci głupszej, brzydszej i słabszej , mamy pokusę odegrania się na kobietach za ten opłakany stan męskości w jakim się znajdujemy. :)) Profesor  Sigmund Kobido z Salzburga udowodnił niedawno , że kateksja frustracji psychicznej imploduje w różny sposób, by potem eksplodować  w blondynoginizmie.  Rada na to jest prosta! Okazuje się, że naturalne antyblondinotium można znaleźć w ... brukselce.
Nawet jest takie powiedzenie: One brukselka a day take your blondi jokes away:)
Smacznego :) Cytaty:)

Czy  blondynki nie sa piękne?

 (http://favim.com/orig/201107/02/beautiful-blonde-dianna-agron-dinner-with-raphael-evss-girl-Favim.com-90725.jpg)
Tytuł: Odp: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Cytaty w Wrzesień 07, 2013, 01:54:19
Szanowny Casprze ;D  Demostenes mawiał "Co mężczyzna przez rok obmyslił, kobieta w jednym dniu obali".... ergo czyżbyś był w rzeczywistości Casperą? Zatem i dla Twojej uciechy dowcip mam ;)

Windą jedzie kobieta i mężczyzna. Nagle winda staje pomiędzy piętrami. Kobieta w panice wciska przycisk za przyciskiem, ale winda dalej stoi. Na to mężczyzna:
- Odsuń się, ja to zrobię.
Lekko się rozpędził, walnął głową w deskę z przyciskami i winda od razu ruszyła, a mężczyzna mówi wskazując na głowę:
- Trzeba mieć tu, a nie (pokazuje na bicepsy) tu !


PS. Noooo, faktycznie ekstra laska!
Tytuł: Odp: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Casper w Wrzesień 07, 2013, 02:02:48
Casper jestem ! Caspera ? Hmmm  Znasz jakąś ? :)
Myślę Cytaty, że już  się zrehabilitowałeś demaskując męską "intelektualną "  przewagę :)))
:))))
Tytuł: Odp: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Aniks w Wrzesień 09, 2013, 17:23:07
Fajne humory, szczerze się uśmiałam! Najbardziej chciałabym wygrać te 5 tys. dolarów od biznesmena :)

Nie mam nic przeciw blondynkom i nie mam pojęcia, dlaczego są symbolem głupoty. Marylin Monroe obsadzana była w rolach głupiutkich, naiwnych i seksownych blondynek. No, ale dzięki temu powstawały super komedie :)
Tytuł: Odp: Dowcipy o blondynkach
Wiadomość wysłana przez: Puella Clara w Wrzesień 09, 2013, 17:53:50
He, he, dobre! :D Powaliła mnie wręcz blondynka, która dała sobie wmówić, że klasa biznesowa w samolocie leci gdzie indziej niż ekonomiczna, panienka wyskakująca z namalowanego przez wandala koła na ziemi oraz, co nieco makabryczne, blondyna mająca nadzieję, że za drugim razem samobójca nie skoczy...

Uważam jednakowoż, że w dwóch dowcipach blondynki wykazały sie sprytem, który można uznać za inteligencję! Wydedukowanie, że podejrzany nosi soczewki kontaktowe oraz wygranie 5 tysięcy dolarów to nie lada sztuka! :)