rzeczysedno.pl

Forum tematyczne => Religia => Czytania biblijne => Wątek zaczęty przez: Robert Nowak w Grudzień 01, 2013, 19:52:16

Tytuł: Mt 24,37-44
Wiadomość wysłana przez: Robert Nowak w Grudzień 01, 2013, 19:52:16
(Mt 24,37-44)Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Jezus mówi o czasach Noego.  Biblia mówi o powszechnym odejściu ludzkości od Boga. Skutek grzechu Adama jest taki,że ludzkość  znalazła się w stanie odstępstwa od Boga. Kult prawdziwego Boga ograniczył się do jednej rodziny .Noe jest tym, który jest wyznawcą Boga, jest tym  który dochowuje wierności.On buduje barke,w ktorej znajdzie ocalenie jego rodzina. Ta figura Noego to coś co Jezus Chrystus mówi o sobie.Jezus Chrystus tu na ziemi buduje barkę dla tych,którzy chcą być jego rodziną,którzy z Bogiem chcą żyć i swymi życiowymi projektami chcą realizować  wole Boga i ze swego życia uczynić formę Jego adoracji. Dla tej rodziny Jezus buduje barke w  której  znajdzie ocalenie każdy, kto nie da się zwieść  normalności grzechu i powszechności odstępstwa.
W moim osobistym odczuciu koniec świata dokona się w zdechrystianizowanej ludzkości i jeśli ktoś może czuć się nim zaskoczony to mogą być ci,którzy lekceważą budowniczych barki.A ta barka wciąż jest budowana i chce mieć jak najwięcej pasażerow. Bracie i siostro jeśi wierzmy Jezusowi jesteśmy w barce  jesteśmy ocaleni  niezależnie kiedy nastąpi koniec czasu.Nasza barka dopłynie do nowych lądów. Myśle,że dla chrześcijanina nie jest problemem koniec czasów. Myślę,że każdy z nas może być Noe,któy  ratuje swoją rodzinę wprowadzając ją do barki.Oczywiście tutaj rodzina nie jest ograniczona do zwiazków krwi  . Moja rodziną są ci,dzięki którm ja jestem wyzawcą Jezusa Chrystusa, ja mam  mojego˝Noe" i bycie Noe w określonej przez Boga skali jest naszym powołaniem.
świeta Faustyna dla tego powołania użyła określenia  Iskra. Myśle, że Jezus w swej przypowieści mówi,że nie ma takiego dnia w, ktorym by na ziemi zapanowało całkowite odstępstwo aż do końca czasów bedzie,jakaś iskra, bedzie jakis Noe i bedzie barka ocalenia. Ci, którzy nie chca tego widzieć nie zobaczą to jest ich wybór a nie Boga.

Tytuł: Odp: Mt 24,37-44
Wiadomość wysłana przez: Uczen_Sokratesa w Grudzień 01, 2013, 20:13:28
Witaj Robercie ...
Nieraz mnie zastanawiały te słowa. Dla wielu ludzi świat grzechu i niewiary staje się "normalnym". Stuknięci są chrześcijanie, ale to jeszcze można zrozumieć , bo bez duchowych oczu ludzie po prostu nie widzą Ducha. Większy problem z tymi, którzy tę "normalność inaczej" starają się wymusić przez media i sankcje prawne. Są przecież nawet postulaty zakazu noszenie krzyżyków przez prywatne osoby i byłyby próby pozbawiania chrześcijan prawa do adopcji dzieci z powodu ich wiary.
Ja też czuję atmosferę końca czasów. Odstępstwo dokonane w Eden w końcu zamieni się w totalizm zła, światowe państwo Antychrysta. Czy my możemy być w pozycji Noe wobec naszego kręgu bliskich osób? Wydaje się ze tak. Skoro: kto nie jest przeciwko wam ten jest z wami, to może okaże się w godzinie "End od the world", że w naszej arce płynie kilka zaskoczonych i uradowanych osób ... :)
Tytuł: Odp: Mt 24,37-44
Wiadomość wysłana przez: Robert Nowak w Grudzień 01, 2013, 23:10:03
Ja tak sobie mysle, ze w tej przestrzeni wirtualnej jest taka arka,ktora mozna doplynac do nowych ladow, ta arka ma swego Noego i jego rodzine. Mysle,ze Ci , ktorzy tutaj pisza, sa tymi,ktorzy poprostu za normalnosc uwazaja prawa Boga i na tej arce znajduja pokrewne sobie dusze i tutaj sie plynie ku nowym ladom i w horyzoncie jaki zostal  nakreslony przez Jezusa Chrystusa.Tutaj sie poprostu plynie w wyznaczonym kierunku i relizuje sie normalne zycie. Ja dziekuje Bogu,ze moge byc w rodzinie tej wirtualnej arki i dzielic sie moimi refleksjami i tez moge byc ubogacany przez refleksje innych.To co piszesz uczniu Sokratesa czyni ,ze patrze na Ciebie z uczuciem szacuku i powazania i dni Noego widze takze jako Twoje dni.Bo jestes jak Noe, ktory to co buduje buduje z Bozej inspiracji i w nadzieji ratowania tych,ktorych mozna uratowac. Niech Dobry Bog Ci blogoslawi.
Tytuł: Odp: Mt 24,37-44
Wiadomość wysłana przez: Teofil w Grudzień 02, 2013, 13:05:21
Ja jak obserwuję świat, widzę, że czas Antychrysta, o którym mówi Apokalipsa już jest i nie trzeba zastanawiać się, kiedy i gdzie ta postać się objawi. Jak  śpiewa Makowiecki, współczesny polski bard: "W kolorze krwi objawił diabeł się". Dwie bestie czyli Hitler i Stalin, to ewidentny znak. Potworna przemoc i okrucieństwo jakiego nie znała historia. No i w jakiś sposób została przekazana władza jednej bestii drugiej. Komunizm nie skończył się wraz z upadkiem systemu komunistycznego w tej części Europy.  Współczesne problemy, z tęczowcami to nic nowego tyko ewolucja tamtego. Być może Polska znowu jest "Redutą Ordona", albo właśnie nową arką Noego chrześcijaństwa. Ostatnie zdania tego wiersza Adama Mickiewicza brzmią jak proroctwo:

Bóg wyrzekł słowo "stań się!", Bóg i "zgiń!" wyrzecze.
Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,
Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona,
Obleją jak Moskale Redutę Ordona,
Karząc plemię zwycięzców zbrodniami zatrute,
Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.

http://www.youtube.com/watch?v=https://www.youtube.com/embed/7g7JoYS-zE8