rzeczysedno.pl

Forum tematyczne => Wiadomości => Z kraju => Wątek zaczęty przez: Puella Clara w Grudzień 10, 2013, 17:57:56

Tytuł: Skandaliczne działanie sądu na rozprawie w procesie generałów SB
Wiadomość wysłana przez: Puella Clara w Grudzień 10, 2013, 17:57:56
(http://niezalezna.pl/uploads/foto2013/49333-562751386681662.jpg)
Fot. Niezależna.pl
____Decyzją sądu, antykomunistyczni opozycjoniści zostali siłą wyrzuceni z procesu Władysława Ciastonia i Józefa Sasina. Sędzinie nie spodobał się jeden transparent, więc wyrzuciła całą publiczność. Po tych wydarzeniach mec. Anna Bogucka-Skowrońska, reprezentująca represjonowanych opozycjonistów, złożyła wniosek o wyłączenie całego składu sędziowskiego. Sąd odroczył rozprawę.

Sąd Okręgowy w Warszawie miał się zająć zażaleniem na umorzenie sprawy generałów Służby Bezpieczeństwa Władysława Ciastonia i Józefa Sasina, którzy w czasie stanu wojennego bezprawnie powołali działaczy NSZZ "Solidarność" na wielomiesięczne ćwiczenia wojskowe.
____

Instytut Pamięci Narodowej (oskarżający w tej sprawie) wskazał, że rzekome ćwiczenia były tylko pretekstem do pozbawienia wolności 304 działaczy opozycji, co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem. Na przełomie 1982-83 spędzili oni trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie w o wiele surowszych warunkach od tych, w jakich trzymano internowanych.

Na sali rozpraw pojawili się dawni działacze opozycji demokratycznej w PRL,  którzy, zdaniem sądu, zakłócili przebieg rozprawy. Jeden z opozycjonistów Zygmunt Miernik rozłożył transparent "Komunistyczne zbrodnie – hańbą sądu". Wtedy sędzia Agnieszka Zakrzewska kazała policji wyprowadzić wszystkich z Sali rozpraw. Represjonowani w stanie wojennym opozycjoniści zostali siłą, wleczeni po podłodze, usuwani z sali, ponieważ nie zgodzili się wyjść dobrowolnie.

Byli opozycjoniści podkreślają, że zależy im, nie tyle na skazaniu esbeków, ale na ujawnieniu prawdy o ich działaniach. Jak mówił jeden z poszkodowanych Stanisław Szukała. - Nie czekam, by dziadków dziś do więzień wsadzać. Ale prawda musi być określona: panowie generałowie podjęli decyzje łamiąc prawo, bo uzurpowali sobie, że mogą tak robić.

Ciastoń (b. szef SB) w latach 90. został oskarżony o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki przez oficerów SB w 1984 r. Z braku wystarczających dowodów był dwa razy uniewinniany przez warszawski sąd - w 1994 i 2002 r.
Sasin był m.in. szefem departamentu MSW, który zajmował się "ochroną gospodarki".

Źródła: Niezależna.pl, PolskieRadio
Tytuł: Odp: Skandaliczne działanie sądu na rozprawie w procesie generałów SB
Wiadomość wysłana przez: Puella Clara w Grudzień 12, 2013, 16:41:23
W takim kraju żyjemy, że ofiary komunistów są przez sąd poniżane i używa się wobec nich przemocy, a SB-eccy oprawcy dobrze się mają, są uniewinniani, albo ich rozprawy się przeciągają z byle powodu, pochłaniając ogromne ilości pieniędzy podatników.

Opozycjoniści, którzy spędzili w koszarach w Chełmnie trzy zimowe miesiące 1981/1982 w potwornych warunkach, w zwykłych namiotach, marnym odzieniu, o małych racjach żywnościowych, wykonując kompletnie nieprzydatną, ale forsowną pracę - teraz wegetują często na granicy ubóstwa. Stracili tam zdrowie i możliwość podjęcia pracy przez następne lata. Teraz ich się bije, gdy domagają się prawdy.

Jeden z moich profesorów był "kolegą z internatu" w Jaworzu m.in. Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka. Jak wspominał, żyło im się całkiem nieźle, a największym wrogiem była... nuda. Ponieważ w większości byli to naukowcy, czas uprzyjemniali sobie robieniem wykładów, których słuchali inni internowani oraz żołnierze i milicjanci.

Przy okazji mamy tu możliwość porównania - Chełmno (poligon) kontra Jaworze (ośrodek wypoczynkowy)
W Jaworzu dzięki internowaniu "status pokrzywdzonego" zdobyli m.in.: St. Niesiołowski, Wł. Bartoszewski, B. Komorowski, A. Małachowski, T. Mazowiecki, B. Geremek, A. Drawicz, R. Bugaj, A. Czuma...