rzeczysedno.pl

Forum tematyczne => Biznes => Gospodarka na świecie => Wątek zaczęty przez: Puella Clara w Marzec 04, 2014, 17:41:11

Tytuł: Rosja płaci gospodarczo za Krym. Tani rubel, czarny poniedziałek na giełdzie.
Wiadomość wysłana przez: Puella Clara w Marzec 04, 2014, 17:41:11
(http://bi.gazeta.pl/im/11/63/ed/z15557393Q.jpg)
Ceny USD i euro względem rubla
____Brak napływu nowych inwestycji, wycofywanie się kapitału, wyższe koszty obsługi długu - to rachunek, jaki Rosja już płaci za konflikt krymski. Bank Centralny Rosji sprzedał w poniedziałek ok. 10 mld dolarów, aby powstrzymać osłabianie się rubla. To 2 proc. rezerw w walutach obcych i złocie, jakie posiadał.

Bezprawne działania Putina na Krymie są powodem lawinowych zmian finansowych. Na rynku akcji w Rosji w poniedziałek od rana trwała gwałtowna wyprzedaż. Inwestorzy sprzedają wszystko - od akcji banków po papiery spółek energetycznych i surowcowych. Do historycznych maksimów wzrosły kursy dolara i euro. Tak tani rubel jeszcze nie był. W dodatku przedsiębiorstwa rosyjskie są zadłużone głównie w dolarach. Im słabszy rubel, tym większe zadłużenie rosyjskich firm.
____

Analitycy podliczyli, że łączna kapitalizacja spółek notowanych na giełdzie w Moskwie w ciągu kilku godzin spadła o 2 bln rubli (około 55 mld dolarów), czyli więcej, niż Rosję kosztowała organizacja Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi (50 mld USD). Eksperci oceniają, że rząd rosyjski gotów jest poświęcić zarówno gospodarkę, jak i międzynarodową pozycję kraju dla swych pretensji do utworzenia Unii Euroazjatyckiej i ambicji militarnych.

W reakcji na to Rosyjski Bank Centralny niespodziewanie podniósł stopy procentowe z 5,5 do 7 procent. W uzasadnieniu napisano, że decyzja ma przeciwdziałać ryzyku inflacji i jest związana z niestabilnością rynków finansowych. Według dealerów walutowych CBR sprzedał w poniedziałek ok. 10 mld dolarów, aby powstrzymać osłabianie się rubla. To 2 proc. rezerw w walutach obcych i złocie. Reuters podaje, że rezerwy banku centralnego Rosji wynoszą ok. 493,4 mld dolarów.
Fakt, że Bank Centralny ma blisko pół biliona dolarów rezerw walutowych, dowodzi, że inwestorzy nie obawiają się niewypłacalności Rosji, a ich exodus powodują decyzje polityczne Kremla - twierdzi Reuters.

Jeśli Zachód nałoży na Rosję sankcje w odwecie za interwencję na Krymie, będzie to ogromny cios dla i tak już osłabionej gospodarki - prognozują analitycy.
Zdaniem dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek presja na Rosję ze strony rynków będzie rosła, bolesne będą też inne możliwe restrykcje:

1) wykluczeniu Rosji z grupy G8, czyli najsilniejszych państw na świecie

2) wykluczenie lub restrykcje w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO)

3) ponieważ rosyjska gospodarka opiera się głownie na surowcach, a kraj ten importuje wiele dóbr wytworzonych, można przestać wysyłać tam niektóre towary. "Trzeba byłoby wybrać kluczowe sektory, te, które naprawdę byłyby ważne, np. chemia, maszyny, urządzenia i w te czułe punkty uderzyć"

4) zamrażanie kont ludzi skupionych wokół Kremla. "Oni machają ręką na to, że państwo i gospodarka, a tym samym obywatele mogą stracić na tym konflikcie, natomiast jak uderza się ich po kieszeniach bezpośrednio, to wtedy ich boli"


Kryzys na Wschodzie może uderzyć też w polską gospodarkę, a największe problemy mogą mieć te sektory gospodarki, które eksportują na rynek wschodni. Wymiana handlowa z Rosja to 14% naszego handlu, z Ukrainą 5%.
Konflikt na Krymie odbija się i na europejskich giełdach. Rośnie też cena gazu i ropy naftowej.


Źródła: PolskieRadio, wGospodarce