rzeczysedno.pl

Forum tematyczne => Religia => Czytania biblijne => Wątek zaczęty przez: Robert Nowak w Styczeń 20, 2019, 14:28:04

Tytuł: Wyj 20: 1-21
Wiadomość wysłana przez: Robert Nowak w Styczeń 20, 2019, 14:28:04
Ten tekst nie jest tekstem  dla ktorego trzeba szukac, jakis specjalnych srodkow  aby go zrozumiec. Tutaj Bog mowi jasno, ten Bog , ktory  wyprowadzil Izraelitow z Egiptu, nie jest Bogiem tylko dla Izraelitow. Ten Bog nie jest jakims lokalnym bostwem, ten Bog jest  Bogiem, Jedynym.
 Nie ma zadnej boskosci atomizowanej na rozne bostwa. Nie istnieje cos takiego jak boskosc nieosobowa, zrodlo energii  kosmicznej  czy  jakas  kosmiczna bezoosbowa rozumnosc, jak to na przyklad uwazal Arystoteles, czy jakas Mojra, ktora dyktuje przeznaczenie bogow i ludzi , jak to sobie wyobrazano w  spolecznosci greckiej.
 Wszystkie wierzenia w Boga, jakie znamy maja za  podstawe  znaki z ktorych sie wyczytuje  istnienie czegos co stoi za tym istnieniem jakim jest nasze istnienie  i istnienie tego wszystkiego co nas otacza. Jednak my  z tym istnieniem nie mielismy zadnego  kontaktu bezposredniego, nie mielismy zadnej  intuicji.
Pismo swiete wyjasnia powod nie posiadania takiej intuicji w opisie stworzenia, gdzie czlowiek traci taka intucje  i staje sie istota, ktora  , niszczy wiez z Bogiem i czlowieki zycie swoje realizuje sie  w separacji od  Boga. Czlowiek to jeden rodzaj, ale ten rodzaj ma wiele  jednostek nie gatunkow, czarnii, biali, zolci,czy brazowi no nie odzielne ludzkie gatunki, tylko ten sam czlowiek, na ktorego dzialaja warunki  klimatyczne, na ktore ludzkie cialo  odpowiada dostosowujac sie do nich. Czlowek stracil jednosc  z Bogiem , ale nie stracil czucia Boga i  to czucie Boga powoduje , ze  obecnosc Boga prawdziwego, chce sie wypelnic czyms co to czucie w jakis sposob   moze satysfacjonowac.
Izraelici tak jak wszyscy inni mieli czucie Boga jednak  osobiste  doswiadczenia patriarchow i pozniej Mojzesza  nie rozumieli w pelni, raczej starali sie to czucie synchronizowac  z tym co sie naturalnie tworzylo w obrazie Boga i la moda powszechna widzeniu Boga bylo politeizmo.
Tutaj Bog  ukazuje cos co jest przeciwne tej modzie. Nie tylko ukazuje siebie ale nijako pragnie ukazac jaki byl model czlowieka w jego stworzeniu ten model jest zawarty w 10 przykazaniach.
Majac doswiadczenie historyczne mozemy powiedziec, ze ten model  czlowieka jaki kresla przykazania nie jest mozliwy  do realizacji w pelni za pomoca ludzkiego wysilku.Czlowiek w jednosci z Bogiem otrzymuje sily i swiatlo aby isc droga przykazan , ktore dzieki Jezusowi Chrystusowi  nie sa jakims formalizmem prawnym .
10 przykazan to opis ludzkiej natury stworzonej przez Boga, ktora  byla w stanie doskonalym. Ta ñudzka natura w stanie doskonalym zostala ukazana  w Jezusie Chrystusie, ktory  zrealizowal w swym zyciu wszystkie przykazania . Zrealizowal je nie tylko zewnetrznie  ale tez  przez  mysli,  czyny , intencje tych czynow. Przykazania to nie tylko zewnetrzne czyny, to co dokonuje sie w mysli i to co jest nasza intencja to wszystko wchodzi w przykazanie i tego zaden czlowiek za wyjatkiem Jezusa Chrystusa , nie mogl zrealizowac z wlasnego wysilku osobowego. Bilet do nieba nie jest czyms co sie otrzymuje  przez realizowanie  konwencji socialnych. Nasza natura mowiac symbolicamente jest jakby przepolowiona. 
Jedna czesc natury jest w naturze jaka otrzymujemy od naszego praojca naturalnego, druga jest ta jaka otrzymujemy od Jezusa Chrystusa. On nam udziela swoja ludzka nature wolna od grzechu i  smierci. Kiedy te dwie polowki sie spotykaja w wierze  nastepuje dzialanie laski i nasza natura od praojca naturalnego zostaje przemieniona w te nature ludzka jaka ma Jezus Chrystus po zmartwychwstaniu.
10 przykazan stoi na drodze tych przemian od nich rozpoczyna sie wyjscie z Egiptu dla nas z krainy grzechu .
 10 przykazan ,same w sobie nie maja tej sily abysmy mogli z nich czerpac   moc  na  jednosc z Bogiem , kiedy zyjemy przykazaniami na drodze spotykamy Jezusa Chrystus i tutaj plynie zrodlo sily dla naszej doskonalosci wobec  Boga tutaj jest nasza swietosc, ktora na mudziela Jezus Chrystus od  Niego i z Niego bierze sie sila.
Jesli chcemy widziec przykazania tylko same w sobie, widzimy droge ale  ta droga jest tylko proba dobrego zycia na ziemi, jest tylko obrazem naszej powierzchownosci a Bog widzi nasze serca .
Kiedys w pewnym snie doswiadczylem spojrzenia Jezusa Chrystusa i to spojrzenie nie bylo czyms co tylko mialo na uwadze czyny to spojrzenie przenikalo serce.
Osobiscie nie tylko pragne spojrzenia Jezusa Chrystusa ale zycia z Jezusem Chrystusem i  Jego wspolnota. Ta wspolnota zaczyna sie od tych, ktorzy otrzymuja przykazania, ktore nas czynia towarzyszami podrozy i tutaj czytajac Pismo swiete odbywam podroz moich braci i siostr, ktorzy  wywodza sie z Narodu szczegolnie uprzywilejowanegpo przez Boga, z tego narodu bierze sie cialo Jezusa Chrystusa, ktore to cialo po zmartwychwstaniu ukazuje rowniez historie mojego przyszlego ciala, ktore nie bedzie cialem historycznym,  niczym takim co otrzymalem od rodzicow ziemskich i mego narodu to bedzie cos co  zaden sen y moja wyobraznia moze dosiegnac jednak moja wiara i zaufanie   mowi, ze Bog  ma cos dla mnie co jest ponad moja wyobraznia, tak  czytam to spojrzenie , jakim Jezus Chrystus obdarowal mnie w pewnym snie , w ktorym zaprasza rowniez do drogi o ktorej teraz  pisze. Drogi 10 przykazan.